Jakie są objawy zakwaszenia organizmu?

Jakie są objawy zakwaszenia organizmu?

Człowiek rodzi się zdrowy. Wszystkie choroby przychodzą do niego przez usta, z pożywieniem.

Hipokrates

Nie jest tajemnicą, że jesteśmy tym, co jemy. Tak, więc jeśli będziemy jeść zdrowo, będziemy zdrowi. A kiedy na naszym talerzu będą lądować śmieci, to w naszych wnętrzach też zagości śmietnik pod postacią chorób. Niby banał, niby każdy to wie, ale gdyby tak zrobić mały rachunek sumienia i rozliczyć się samym ze sobą. Jak często odpuszczamy sobie zdrową dietę na rzecz śmieciowego, zbyt przetworzonego, zbyt słonego, zbyt słodkiego jedzenia? Bo tak szybciej, bo łatwiej, bo przecież od jednego razu nic się nam zaraz nie stanie. Od jednego pewnie nie, ale od jednego to się zaczyna, a później przyzwyczajamy się do tej wygody, a nasz organizm cierpi. Najgorsze jest jednak to, kiedy wydaje się nam, że odżywiamy się zdrowo, a w istocie wcale tak nie jest.

Każdego dnia, każdej godziny, minuty oraz sekundy w naszych organizmach zachodzą miliony zaawansowanych procesów chemicznych. Aby wszystko odbywało się poprawnie, niezbędne jest zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej. Każde zawirowanie w równowadze chemicznej, kiedy to spożyjemy czegoś za dużo lub dostarczymy za mało, będzie miało swoje naturalne konsekwencje.

Odczynnik pH oraz jego normy

PH naszej krwi oraz całego środowiska, w jakim przebywają wszystkie komórki naszego ciała, powinno być lekko zasadowe, inaczej mówiąc alkaliczne. Jeśli ten współczynnik jest na odpowiednim poziomie, to inne wskaźniki odpowiadające za prawidłowy przebieg procesów w naszym organizmie, automatycznie się wyregulują do odpowiednich pozycji. Jeśli zaś pH spadnie poniżej normy, to pojawia się zakwaszenie wraz z jego konsekwencjami.

Skala pH zawiera się zasadniczo w przedziale od 0 do 14. Przy czym jako wartość neutralną naukowcy przyjęli 7. Wszystko, co znajduje się, powyżej siedmiu oznacza, że w naszym organizmie mamy środowisko mniej lub bardziej zasadowe (zależnie od miejsca naszych wyników na skali). Wyniki poniżej siedmiu sugerują, że mamy do czynienia z kwasowością.

Krew

Krew, która nieustannie krąży w naszych ciałach, jest podstawowym płynem, który zasila każdą, nawet najmniejszą komórkę w składniki odżywcze. Krew ma odczyn zasadowy. Prawidłowe pH krwi wynosi od 7,35 do 7,45. Już naprawdę niewielkie odchylenia od tych norm świadczą o zbyt wysokim poziomie zasadowym lub zakwaszeniu organizmu. Także nasza limfa oraz przestrzenie międzykomórkowe mają zasadowe pH.

Nasze organizmy przez tysiące lat wykształciły sobie mechanizmy buforowe, które sprawiają, że nawet po zjedzeniu zakwaszającego pokarmu utrzymamy właściwy poziom pH naszej krwi. W tym skomplikowanym procesie buforowania biorą udział min przewód pokarmowy, płuca, wątroba, nerki oraz nasza skóra. Wszystkim rzecz jasna zawiaduje nasz niezawodny mózg. Jednak mechanizmy buforowe nie są wieczne, z czasem ich działanie ulega wyczerpaniu, szczególnie kiedy jemy zakwaszające jedzenie praktycznie bez ustanku. W takiej sytuacji dochodzi do zakwaszenia naszego organizmu i chorób przewlekłych.

Aby do takiej sytuacji nie dopuścić, musimy każdego dnia dostarczać organizmowi wraz z pokarmem wapnia, potasu, sodu oraz magnezu, czyli minerałów zasadowych, dzięki którym nasze pH krwi będzie odpowiednio zasadowe.

Jak to działa?

Kiedy jemy zakwaszające pokarmy, nasz organizm stara się nadal zachować równowagę kwasowo-zasadową. W tym celu uwalnia minerały zasadowe. Jeśli dostarczyliśmy ich z pożywieniem to doskonale. Jeśli jednak tak się nie stało, to nasze ciało musi je wziąć z zapasów tkankowych. Kiedy więc zdarzy się to raz, to nie będzie tragedii. Szczególnie, gdy dbamy o regularne uzupełnianie zapasów odpowiednią dietą. Jednak kiedy dzieje się tak notorycznie to zapasy się wreszcie skończą. A przez to komórki naszego ciała ulegną stopniowemu wyjałowieniu.

Objawy zakwaszenia organizmu

I w tym miejscu pojawiają się pierwsze problemy. W zakwaszonym organizmie masowo rozmnażają się drożdże oraz wszelkiego rodzaju bakterie, ponieważ układ immunologiczny nie działa prawidłowo. Patogeny uwielbiają kwasowe środowisko i same produkują go jeszcze więcej, co może prowadzić do poważnych chorób i dysfunkcji organizmu. Tkanki nie są już tak odporne na urazy oraz choroby. Objawów zakwaszenia może być wiele i mogą one w konsekwencji prowadzić do wielu poważnych schorzeń. Przytoczmy w tym miejscu kilkanaście podstawowych objawów:

  • postępujący brak energii,
  • stan chronicznego zmęczenia,
  • epizody depresyjne,
  • nadmierna nerwowość oraz drażliwość,
  • sucha, podrażniona skóra szczególnie w miejscach, gdzie najbardziej się poci,
  • słabe, rozdwajające się paznokcie,
  • cienkie, matowe, wypadające włosy,
  • osteoporoza, czyli zmniejszenie masy kości i związane z nią złamania,
  • nawracające zapalenia dziąseł,
  • nadżerki na błonach śluzowych,
  • chroniczne biegunki,
  • zapalenie jelit,
  • pieczenie odbytu oraz dróg moczowych,
  • nienaturalnie przedłużający się katar niespowodowany alergią,
  • pękanie kącików ust popularnie nazywane zajadami,
  • bolesne skurcze łydek,
  • migrujące bóle stawowe oraz zwichnięcia stawów,
  • reumatyzm,
  • sztywnienie szyi,
  • arteryzm,
  • zapalenia ścięgien.

Co ciekawe sytuacja w drugą stronę, kiedy organizm ma zbyt zasadowe środowisko, występuje niezwykle rzadko, a jeszcze rzadziej występuje na skutek spożywania produktów zasadowych. Najczęściej wystąpienie zasadowicy wiąże się z długotrwałymi biegunkami i wymiotami, zatruciem salicylanami oraz chorobami mającymi swoje podłoże w gospodarce hormonalnej.

Dwie grupy przyczyn zakwaszenia

Zasadniczo na zakwaszenie naszego organizmu mamy wpływ pod dwoma względami. Po pierwsze i jak najbardziej oczywiste poprzez naszą dietę. Po drugie zaś wpływ na zakwaszenie ma styl naszego życia. Szybkie tempo, w jakim żyjemy, wszechobecny stres, cukrzyca, schorzenia wątroby, otyłość zdecydowanie przyczyniają się do tego, że pH naszej krwi zmierza w kierunku zakwaszenia.

Jakie produkty powinniśmy ograniczyć?

Eliminowanie to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, aby uniknąć nieprzyjemnych skutków, z jakimi wiąże się zakwaszenie organizmu. To wydaje się aż zbyt proste, aby wyeliminowanie poniższych produktów ze swojej diety mogło dać nam, tak spektakularne efekty, a jednak tak jest.

Beata Sokołowska w swojej książce „Alkaliczny tryb życia. Jak dzięki prostym zmianom w życiu zachować dobry stan zdrowia i równowagę” poleca prosty eksperyment, by przez zaledwie dwa tygodnie wyeliminować z naszego menu poniższe produkty i po prostu sprawdzić co się stanie. Dwa tygodnie, niby niewiele, ale może dać wymierne efekty i zmobilizować nas do dalszych zmian.

Co więc powinniśmy z naszej diety usunąć, by poprawiła się nam cera, zniknęły problemy z niestrawnością i zgagą, żebyśmy mieli lepszy nastrój i byli mniej ospali? Większość z poniższej listy zajmują produkty kupne, które niestety najczęściej są pełne chemii oraz sztucznych polepszaczy. I choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest na niej absolutnie wszystko, to nie jest to prawda.

Nie chodzi także o to, aby popadać w przesadę i na imprezie rodzinnej odmawiać sobie tortu. Nasz organizm jak pisaliśmy wyżej, doskonale sobie z tym poradzi. Nie poradzi sobie jednak z nadmiarem i dużą częstotliwością. Pamiętajmy o tym. Chodzi o to, by zmienić swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze. A czasem pozwolić sobie na niewielkie odstępstwa. Zresztą, kiedy zobaczymy pierwsze efekty zmian, w naszym organizmie i funkcjonowaniu zdecydowanie zapragniemy ich więcej i wtedy zmiana przyjdzie nam naturalnie. Bo przecież nikt nie chce czuć się źle i być chory.

Eliminujemy zatem najlepiej od zaraz (zanim najdą nas wątpliwości że może nie warto):

  • biały chleb, kupne ciastka oraz ciasta,
  • cukier, słodziki, dżemy, cukierki, czekolady, czekoladowe kremy,
  • serki topione oraz homogenizowane,
  • wszelkie wyroby mlecze zawierające niepotrzebne sztuczne dodatki które udają dodatki prawdziwe jak np. jogurty owocowe bez owoców,
  • dania gotowe, konserwy, zupy instant,
  • gotowe sproszkowane sosy,
  • gotowe dania fast food,
  • produkty light,
  • mięso i wędliny z produkcji przemysłowej,
  • margaryny, miksy masła, tłuszcze do smażenia – zawierające tłuszcz utwardzony,
  • rafinowane oleje roślinne,
  • rafinowana biała sól,
  • słodzone napoje gazowane oraz napoje energetyczne,
  • słone przekąski,
  • wysoko przetworzone oraz wysoko słodzone płatki śniadaniowe, musli oraz crunchy,
  • gotowe mieszanki przypraw typu Kucharek, Vegeta itp.,
  • kostki rosołowe,
  • produkty mające w swoim składzie bardzo długą listę skomplikowanych składników których nie znamy.

Co więc powinniśmy jeść?

Usunęliśmy z naszej kuchni wszystko, co przetworzone i co teraz. Co włączyć do swojej diety, aby jak najszybciej odczuć zmiany? Możliwości są naprawdę ogromne. Poniższa lista pomoże nam w tworzeniu nowych, zdrowych nawyków żywieniowych dla optymalnego pH w naszych organizmach.

Jedzmy więc na zdrowie:

botwinę, brokuły, jarmuż, kalafior, ogórki, szpinak, bakłażan, buraki, cebulę, cykorię, kalarepę, kapusty różnych odmian, marchew, paprykę, pomidory, rukolę, rzepę, rzodkiewkę, seler naciowy, szczaw, szczypiorek, bób, brukiew, brukselkę, chrzan, cukinię, różne odmiany dyni, groszek zielony oraz cukrowy, kabaczki, karczochy, por, roszponkę, rzeżuchę, słodkie ziemniaki, szparagi, kolby kukurydzy, młode ziemniaki, korzeń pietruszki, korzeń selera, nasiona dyni oraz sezamu, migdały, nasiona lnu, nasiona słonecznika, różnego rodzaju kiełki, awokado, cytryny, limonki, niedojrzałe banany, granat, grejpfrut, rabarbar, wiśnie, arbuzy, czereśnie, melon, nektarynki, czerwone porzeczki, daktyle, jabłka, gruszki, śliwki, świeże przyprawy oraz zioła, komosę ryżową, amarantus, kaszę gryczaną i orkiszową, soczewicę, ciecierzycę, różne rodzaje fasoli, kamut, kasza jaglana, kuskus, makaron gryczany, owies, płatki owsiane, soję, zdrowe oleje, kiszonki, napoje z roślin, warzyw oraz owoców, świeże soki, mleko kozie oraz mleka roślinne, tofu, pasta tahini, jogurt naturalny o dobrym składzie, prawdziwe masło, maślanka i kefir, herbaty ziołowe, yerba mate.

Ta lista wygląda naprawdę imponująco, zdrowe odżywianie z jej pomocą będzie proste do wdrożenia, ponieważ liczba możliwych połączeń smaków oraz aromatów jest praktycznie nieskończona. Warto zatem spróbować już dzisiaj wejść na drogę do zdrowego życia, bez zakwaszenia.

Przeczytaj również, jakie właściwości ma zielona herbata.


Jak się odżywiać, by mieć dobry nastrój?

Jak się odżywiać, by mieć dobry nastrój?

Są dni, kiedy wstajemy w doskonałym nastroju i czujemy, że wszystko nam się uda, ale są też takie dni, gdy od samego rana jesteśmy rozdrażnieni i byle głupstwo urasta do rangi ogromnego problemu. Dlaczego tak się dzieje i z czego to wynika?

Serotonina

To, jaki mamy nastrój, zależy w głównej mierze od tego, jaki poziom serotoniny zwanej hormonem szczęścia mamy w naszym mózgu. To ona bezpośrednio odpowiada za nasze samopoczucie oraz wytrzymałość na ból. Kiedy mózg produkuje jej odpowiednie ilości, jesteśmy radośni i szczęśliwi, jeśli zaś produkuje jej za mało, popadamy w przygnębienie, jesteśmy niespokojni i apatyczni. Dlatego też powinniśmy zadbać o to, aby w naszym codziennym jadłospisie znalazły się pokarmy bogate w węglowodany złożone, które w czasie trawienia stopniowo podnoszą poziom cukru we krwi. Dzięki temu nasz mózg otrzymuje stałe dawki pożywienia, a my czujemy się dobrze. Jedzmy więc warzywa, ciemny ryż, kasze oraz makarony z pszenicy durum, pełnoziarniste pieczywo, musli, płatki zbożowe oraz ziemniaki. Możemy wzbogacić dietę także o produkty bogate w białko np. mleko, jogurty oraz mięso drobiowe. Zawarty w nich tryptofan także pobudza produkcję serotoniny.

Co jeść żeby mieć dobry nastrój?

Witaminy z grupy B

Aby nasz układ nerwowy działał, jak należy, trzeba zadbać o to, aby w diecie dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości witamin z grupy B, które łagodzą napięcia, dodają nam energii na co dzień oraz mają swój wkład w syntezę serotoniny. Znajdziemy je w drożdżach, ciemnym pieczywie, rybach, zielonych warzywach, kaszach i kiełkach.

Magnez

Spożywanie produktów bogatych w magnez nie tylko uchroni nas przed niezwykle bolesnymi skurczami mięśni, które występują szczególnie nocą. Magnez jest niezbędny, aby uniknąć wahań nastroju oraz ogólnej nerwowości. Bogatymi źródłami magnezu są produkty zbożowe, nasiona i pestki, orzechy oraz warzywa zielone.

Wapń

Wapń jest doskonałym regulatorem pracy naszych nerwów. Ponadto znacząco wpływa na poziom żeńskich hormonów. Dzięki niemu kobiety mają lepszy nastrój. Tutaj sprawa jest prosta, bo najlepszym źródłem wapnia jest mleko oraz wszelkie przetwory z niego wykonane.

Przyprawy

Nie każdy ma świadomość, że także używanie określonych przypraw może wpływać na poprawę naszego nastroju. Cynamon, kardamon, goździki, gałka muszkatołowa oraz imbir doskonale dotlenią nasz mózg i wprawią nas w doskonały nastrój swoimi pięknymi zapachami. Warto także od czasu do czasu użyć ostrzejszych przypraw takich jak ostre odmiany papryk, tabasco czy chilli, które zawierają kapsalicynę pobudzającą wytwarzanie endorfin. Szczęśliwsi dzięki przyprawom? Dlaczego nie!

Czego powinniśmy unikać?

Humoru nie poprawi nam zajadanie się słodyczami, choć wydaje się, że jest zupełnie inaczej. Ich działanie rozweselające jest bardzo krótkotrwałe. Osoby, które jedzą dużo słodyczy, mogą po pierwszej euforii poczuć złość, rozdrażnienie oraz zdenerwowanie, czyli osiągną efekt odwrotny od zamierzonego. Także fast foody nie spełnią się w roli poprawiacza nastroju. Lepiej sięgnąć po zdrową przekąskę, która dodatkowo poprawi nam nastrój.

Szybka pomoc

Jeśli czujemy, że nasz nastrój się pogarsza, możemy sięgnąć po jeden z produktów, które skutecznie nam go poprawią, nie będąc jednocześnie zabójstwem dla naszego zdrowia i smukłej sylwetki. Do takich produktów należą np. banan, awokado, owoce cytrusowe, czerwone porzeczki, kiszona kapusta, gorzka czekolada (min 70% kakao), migdały, orzechy, mleczko pszczele, surowy szpinak, mleko, herbatniki z mąki razowej.

Przeczytaj także jakie właściwości posiada dynia.


Ścieżki i trasy rowerowe w Warszawie i okolicach

Ścieżki i trasy rowerowe w Warszawie i okolicach

Stolica posiada dobrze rozwiniętą infrastrukturę rowerową. Właściciele jednośladów mogą korzystać z ponad 450 kilometrów dróg, szlaków oraz ścieżek rowerowych przygotowanych specjalnie dla nich. Najwięcej wśród nich jest dróg dla rowerów (około 360 km), ponadto znajdziemy ciągi dla rowerów oraz pieszych (około 50 km) oraz kontrapasy rowerowe (około 34 km). Na bieżąco są podejmowane kolejne inicjatywy Urzędu Miasta Warszawy, których celem jest zapewnienie rowerzystom jak największej ilości tras rowerowych oraz zwiększenie bezpieczeństwa.

Od roku 2012 miasto posiada także oficjalnego pełnomocnika ds. rowerów. Dzięki jego staraniom między innymi od 2014 roku ścieżki rowerowe w Warszawie są odśnieżane.

Historia dróg rowerowych w Warszawie

Źródła historyczne podają, że pierwsze ścieżki rowerowe pojawiły się w stolicy w okresie międzywojennym. Niestety żadna ze stworzonych wtedy tras nie zachowała się do dzisiaj. Później w czasach powojennych zupełnie pominięto ten temat. Rozbudowa infrastruktury rowerowej w Warszawie nastąpiła dopiero w latach 90. ubiegłego stulecia.

Czasy współczesne

Obecnie najbardziej rozbudowane ścieżki rowerowe można znaleźć w okolicach nowo budowanych osiedli w szczególności w takich dzielnicach jak Tarchomin, Bródno, Ursynów czy Gocław. Od kilku lat każda większa inwestycja w stolicy jest budowana także z zamysłem biegnącej w okolicy trasy rowerowej. Takim sposobem mamy ścieżki rowerowe przy Wale Miedzeszyńskim, Trasie Siekierkowskiej, Trasie Górczewskiej czy Trasie Armii Krajowej.

Ścieżki rowerowe w Warszaiwe: gdzie jeździć?

Szlak Wisły jest najbardziej znaną trasą rowerową w Warszawie. Ma on około 37 kilometrów. Startuje z Młocin, biegnie wzdłuż Wisły oraz skarpy wiślanej dalej przez Bielany, Żoliborz, Śródmieście, Mokotów oraz Wilanów. Swoją metę ma w Powsińskim Parku Kultury. Alternatywą dla Szlaku Wisły jest Podskarpowa Ścieżka Rowerowa.

Szlak Bitew Warszawskich to szlak o długości około 33 kilometrów. Biegnie w okolicy miejsc, w których odbyły się ważne dla stolicy bitwy. Zaczyna się na Agrykoli i biegnie wzdłuż Kanału Gocławskiego i Trasy Siekierkowskiej, przez rezerwat leśny i Ząbki aż do Radzymina.

Inne znane drogi rowerowe w Warszawie:

  • Słoneczny;
  • Obwodowy;
  • Żerań – Nieporęt;
  • Praga Południe – Ursynów;
  • Śródmieście – Ursynów.

Więcej tras znajdziesz na mojrower.pl

Warto także korzystać ze ścieżek rowerowych umiejscowionych w dzielnicach Warszawy. Znajdziemy je w Śródmieściu oraz w praktycznie każdej części miasta na Bemowie, Białołęce, Bielanach, Mokotowie, Ochocie, Pradze Południe, Pradze Północ, Rembertowie, Targówku, Ursusie, Ursynowie, Wawrze, Wesołej, Wilanowie, Włochach, Woli oraz Żoliborzu.

Mapa ścieżek rowerowych w Warszawie

Cała mapa:

Mapa ścieżki rowerowe - Warszawa

Rowerowe strony dla Warszawy

Bieżące informacje z rowerowego życia stolicy znajdziemy na rowery.um.warszawa.pl, a najbardziej aktualna mapa rowerowa z całą rowerową infrastrukturą znajduje się pod adresem Mapa rowerowa , jest ona na bieżąco aktualizowana przez Biuro Geodezji i Kartografii Urzędu m. st. Warszawy oraz serwis stojaki.waw.pl. Prócz oficjalnych tras rowerowych znajdziemy na niej także wypożyczalnie rowerów, stojaki oraz serwisy oferujące pomoc techniczną. A informacji o imprezach rowerowych warto szukać na stronie Warszawskiej Masy Krytycznej pod adresem www.masa.waw.pl. Największą sieć wypożyczalni rowerowych w Warszawie to Veturilo.

Sprawdź także, co jeść na zakwasy, które mogą przytrafić się po wysiłku!


Czym grozi nadmierne spożywanie cukru?

Czym grozi nadmierne spożywanie cukru?

Większość z nas na dźwięk słowa „cukier” widzi krystalicznie biały proszek, który każdego dnia możemy nabyć w sklepie w postaci kilogramowych paczek. To cukier rafinowany. Ot i wszystko, nic szczególnego. Słodzimy nim wszystko, co mamy potrzebę posłodzić od codziennej kawy czy herbaty na domowych wypiekach i deserach kończąc.

Jednak istnieją jeszcze inne odmiany cukrów, które stosowane są na wielką skalę w przemyśle spożywczym. Należą do nich cukier przemysłowy produkowany najczęściej z trzciny cukrowej lub buraków cukrowych oraz glukoza czy fruktoza. Niestety każdy wytworzony przemysłowo cukier niezależnie od rodzaju nie zawiera nic ponad puste kalorie, żadnych minerałów ani witamin. Z racji tego, że cukry należą do grupy węglowodanów, służą nam tylko jako szybka energia.

Naprawdę lepiej szukać węglowodanów w innych produktach pochodzenia roślinnego np. zbożach, owocach, warzywach, orzechach czy różnego rodzaju produktach mlecznych. Będzie zdrowiej, a zarazem smaczniej i dużo bardziej różnorodnie. Warto wiedzieć, czym grozi wysoki poziom cukru.

Dlaczego tak uwielbiamy węglowodany?

Ponieważ szybko możemy z zawartej w nich glukozy pozyskiwać energię. Jak to się odbywa? Organizm przechwytuje glukozę i spala ją natychmiast do wody i dwutlenku węgla. Tak powstaje energia, którą każdego dnia potrzebujemy, czyli adenozyno-5'-trifosforan, czyli mówiąc krócej ATP. Podtrzymuje on przy życiu praktycznie każdą z komórek, jakie znajdują się w naszym ciele. Co prawda możemy w naszym organizmie wytworzyć ATP z tłuszczu oraz białka, ale wymaga to znacznie więcej czasu i zachodu niż w przypadku szybkiego stworzenia go z przyjmowanych węglowodanów. Ot taka droga na skróty. Pytanie tylko, czy zdrowa? Niekoniecznie.

Ile zjadamy cukru?

Martina Fontana w książce „Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików” dowodzi, że „przeciętny Europejczyk pochłania rocznie co najmniej 40 kilogramów cukru przemysłowego”. To ilość, która wydaje się na pierwszy rzut oka niewiarygodna, ponieważ to aż 40 standardowych paczek cukru. Jak sobie to wyobrazimy, to skóra cierpnie. A myśląc o Ameryce, powinniśmy dostawić do tego jeszcze kolejne dwadzieścia dwie kilogramowe paczki. 62 kilogramy to mniej więcej tyle ile waży przeciętna kobieta w naszym kraju. Niewiarygodne, a jednak.

Co ciekawe Fontana przytacza także statystyki, z których wynika, że tylko 15% z tej cukrowej góry zużywamy w naszych domach świadomie. Pozostałe 85% zjadamy w różnego typu produktach spożywczych, w których jego obecności najczęściej nawet nie jesteśmy świadomi. Do momentu, kiedy nie zerkniemy nieco wnikliwiej na etykietę. Możemy go znaleźć np. w napojach gazowanych bez alkoholu, słodyczach, dżemach, sokach, gotowych daniach do podgrzania, jogurtach oraz całej gamie innych produktów, które chętnie spożywamy każdego dnia. 34 kilogramy cukru zjadane kompletnie nieświadomie w każdym roku. To nie może pozostać bez echa dla naszych organizmów. I nie pozostaje a jakże.

Nadmierne spożywanie cukru: niepokojące objawy

Bądźmy ze sobą szczerzy, szanse na pozostanie w pełni zdrowymi, jeśli spożywamy duże ilości cukru, są raczej niewielkie. Pytanie tylko do jakiej skali zniszczeń doprowadzimy, zanim nie zaczniemy się ograniczać. Niestety, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda niemal idealnie i nic nam nie dolega, to wewnątrz nasz może dziać się prawdziwa cukrowa rewolucja.

Osoby, które charakteryzuje nadmierne spożywanie cukru, są często ospałe, wiecznie zmęczone, wycieńczone, nawet jeśli nie zajmowały się ciężką fizyczną pracą. Do tego dochodzą wahania nastrojów, które najczęściej przypisujemy wszechobecnemu stresowi i szybkiemu tempu życia. Także częste przechodzenie drobnych infekcji oraz problemy za skórą powinny nas zaalarmować i skłonić do prostego badania krwi, które nawet wykonane prywatnie kosztuje w granicach 10 złotych.

Natomiast zwiększone pragnienie, większe ilości oddawanego moczu lub nagły spadek, lub wzrost wagi są alarmujące na, tyle że powinniśmy bez zwłoki udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który zaleci nam komplet odpowiednich badań w kierunku profilaktyki cukrzycowej.

Normy cukru w organizmie

U osoby dorosłej poddającej się badaniu na czczo, czyli minimum 8 godzin od spożycia ostatniego posiłku norma poziomu cukru wynosi: 70 do 99 mg/dl (3,3-5,5 mmol/l). Jeśli zaś badania zostało przeprowadzone od półtorej do dwóch godzin od posiłku, to norma będzie odpowiednio wyższa nie więcej jednak niż 140 mg/dl (7,8 mmol/l).

Czym grozi wysoki cukier?

Wysoki poziom cukru we krwi może prowadzić do wielu groźnych chorób. Powikłania, jakie notuje się u osób charakteryzujących się nadmiernym spożywaniem cukru to:

  • znaczne pogorszenie widzenia,
  • podwyższenie ciśnienia,
  • problemy stomatologiczne,
  • uszkodzenia nerwów co skutkować może wiecznie zimnymi lub nie wrażliwymi stopami,
  • infekcje skórne oraz np. cienie pod oczami,
  • infekcje stref intymnych,
  • schorzenia układu krążenia oraz problemy z sercem,
  • uszkodzenia nerek,
  • trudne gojenie się ran oraz owrzodzenia skóry,
  • nadmierne wypadanie włosów,
  • ciężka miażdżyca kończyn dolnych,
  • zaburzenia erekcji u mężczyzn,
  • biegunki oraz notoryczne problemy z zaparciami,
  • uszkodzenia naczyń krwionośnych.

Jak widać arsenał schorzeń, w jakie możemy się wpędzić, spożywając duże ilości cukru bez opamiętania, jest ogromny i dotyczy praktycznie każdego miejsca w naszym ciele. Warto więc uczciwie przyjrzeć się swojej diecie jak najszybciej i dokonać koniecznych zmian oraz korekt.

Cukier a rak

Przeprowadzone w Meksyku badania wykazały, że dieta zawierająca duże ilości cukru zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi. Dodatkowo dokonano szokującego odkrycia, że komórki rakowe de facto żywią się cukrem. Nowe komórki rakowe na początku swojego życia czerpią energię z procesu spalania glukozy albo z jej fermentacji. Naukowcy z International Agency for Research on Cancer odkryli przy okazji nowy rodzaj fermentacji nazwany metabolizmem TKTL1. Komórki nowotworowe nie spalają zatem glukozy, tylko zamieniają ją w kwas mlekowy o wyjątkowo niskim odczynniku pH. Taka sytuacja sprawia, że blokowane jest prawidłowe działanie naszego układu odpornościowego i komórki rakowe mogą z powodzeniem się mnożyć i rozprzestrzeniać. Im więcej nowotwór wyprodukuje kwasu mlekowego pozyskanego z węglowodanów (a więc cukrów), tym istnieje większe prawdopodobieństwo pojawienia się przerzutów w innych częściach naszego ciała.

Korzyści płynące ze zmniejszenia spożycia cukru

Oprócz oczywistego poprawienia stanu naszego zdrowia i zmniejszenia zapadalności na ciężkie choroby ograniczenie spożycia cukru sprawi także że:

  • schudniemy,
  • poprawią się nasze zdolności koncentracji,
  • będziemy mieć piękną cerę i zdrowe zęby,
  • zmniejszy się nasza potrzeba jedzenie i napady wilczego głodu,
  • później się zestarzejemy,
  • będziemy mieć więcej energii do pracy oraz nauki,
  • poprawi się nam humor i ogólne samopoczucie,
  • przestaniemy być wiecznie senni oraz zmęczeni,
  • poprawi się nasza odporność na infekcje,
  • będziemy dużo bardziej odporni na codzienny stres, a co za tym idzie, unikniemy depresji,
  • unikniemy szkodliwych niedoborów witamin i składników mineralnych.

Jak obniżyć spożycie cukru w diecie?

Zasadniczo należy zmienić swoje nawyki żywieniowe i po prostu bardziej świadomie wybierać produkty naturalne jak najmniej przetworzone. Zrezygnowanie z gotowych pokarmów zawierających w swoim składzie całe góry cukru przemysłowego jest najlepszym rozwiązaniem. Jednak mało kto da radę zrezygnować, ze wszystkiego, co zawiera w sobie cukier. Kupujmy w takich sytuacjach świadomie. Czytajmy etykiety i wybierajmy te produkty, które cukru mają mniej.

Nie mamy co liczyć na to, że ktoś kiedyś zabroni używania cukru w przemyśle spożywczym jako wypełniacza, nośnika smaku czy dawcy kompletnie zbędnych kalorii. Jedyne co możemy zrobić to sami spróbować wyzwolić się z cukrowej obsesji w pełni świadomie, zanim narobimy sobie szkody.

Dowiedz się także, jakie właściwości posiada cukier kokosowy i jak cukier wpływa na pracę mózgu.


Budyń jaglany przepis: wegański i bezglutenowy

Budyń jaglany przepis: wegański i bezglutenowy

Przepis na wegański budyń jaglany

  • Przepis na 1-2 porcje
  • Czas przygotowania: 10 minut

Wegański budyń jaglany sposób przygotowania:

Składniki:

  • 5 łyżek kaszy jaglanej
  • 350ml mleka ryżowego
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • owoce do dekoracji

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną prażymy na suchej patelni, następnie mielimy na mąkę.

Podgrzewamy szklankę mleka roślinnego z dodatkiem oleju. Do pozostałej części mleka dodajemy zmieloną kaszę jaglaną, pastę waniliową oraz syrop klonowy, mieszamy.

Do gorącego mleka wlewamy roztwór jaglany i gotujemy stale mieszając aż do zgęstnienia masy.

Gotowy budyń jaglany przekładamy do miseczki i dekorujemy ulubionymi owocami. Smacznego!

Polecamy sprawdzić inne przepisy na słodkie desery, takie jak deser z nasionami chia czy przepis na fit ciasteczka.


Potrawy sezonowe — sprawdź, na jakie zdrowe produkty należy polować w poszczególnych sezonach?

Potrawy sezonowe — sprawdź, na jakie zdrowe produkty należy polować w poszczególnych sezonach?

Natura nie bez powodu stworzyła cztery pory roku, a każdą z nich wyposażyła w inne zdrowe produkty roślinne. Warzywa i owoce powinniśmy jeść w ich naturalnym sezonie. Czyli inaczej mówiąc w czasie kiedy naturalnie dojrzewają. Warto też wybierać te, które rosną blisko nas, ponieważ wtedy mamy pewność, że nie zostały naszpikowane niezdrową chemią, która ma za zadanie przygotować je do wielodniowych transportów. Im krótszą drogę pokonują do nas, tym lepiej. Sezonowe owoce oraz warzywa są zdrowsze i znacznie smaczniejsze od tych, które są dostępne cały rok i wyhodowane w sztucznie stworzonych warunkach z pomocą chemicznych wspomagaczy.

Najlepsze te świeże

Starajmy się kupować jak najświeższe produkty roślinne i spożywać je w jak najmniej przetworzonej formie. Dlaczego? Ponieważ zawarte w nich witaminy są dość nietrwałe i znikają, jeśli będziemy przechowywać je zbyt długo lub poddawać długiej i skomplikowanej obróbce przed spożyciem. Zwracajmy także uwagę na to, by nie kupować sztuk przejrzałych, które nie nadają się do przechowywania i szybko ulegną zepsuciu.

Kupujesz sezonowo – oszczędzasz pieniądze

Kupowanie warzyw i owoców w sezonie jest znacznie bardziej ekonomiczne niż kupowanie ich przez cały rok. Produkty możesz przecież zamrozić, kiedy są w masowej sprzedaży i cieszyć się nimi w czasie kiedy nie ma ich na rynku, nie tracąc nic z ich wartości odżywczych. Warto też w sezonie robić przetwory, przeciery oraz kiszonki. Dzięki temu przez cały rok możesz jeść zdrowo, smacznie i ekonomicznie.

Wiosna

Stragany cieszą oczy dużą ilością kolorowych nowalijek. Nic tylko próbować. Jednak nie spieszmy się z tym zanadto. Często rozwój tych pierwszych warzyw jest sztucznie przyspieszany i przez to nie są one zdrowe. Kupujmy nowalijki tylko z pewnego źródła oraz wtedy kiedy już są w dużej ilości na ryneczkach i targach, da nam to większą pewność, że są naprawdę zdrowe.

Wiosenne warzywa oraz owoce:

  • botwina,
  • szczypiorek,
  • zielona sałata,
  • ogórki świeże,
  • zielony groszek,
  • kalarepa,
  • kalafior,
  • rzodkiewka,
  • szparagi,
  • agrest,
  • maliny,
  • czereśnie,
  • rabarbar,
  • jabłka,
  • truskawki (przełom wiosny i lata)

Lato

Daje nam niesamowitą obfitość świeżych warzyw i owoców, z której należy korzystać np. robiąc mrożonki oraz przetwory na zimę. Latem produkty roślinne są najsmaczniejsze, bo dojrzałe w pełnym słońcu. Jest to także doskonały okres na zmiany w sposobie żywienia oraz rozpoczęcie diet redukujących masę ciała.

Letnie owoce i warzywa:

  • bakłażan,
  • botwinka,
  • bób,
  • brokuły,
  • cebula dymka,
  • fasolka szparagowa,
  • kalafior,
  • pomidory,
  • kalarepka,
  • marchew,
  • papryka,
  • ogórek,
  • por,
  • rukola,
  • rzodkiewka,
  • arbuz,
  • brzoskwinie,
  • czarna i czerwona porzeczka,
  • jabłka,
  • jagody,
  • jeżyny,
  • maliny,
  • melon,
  • morele,
  • rabarbar.

Jesień

To czas zbiorów wielu bardzo cenionych warzyw oraz owoców, które będziemy potem przechowywać. To także czas na wszelkiego rodzaju warzywa dyniowate oraz grzyby.

Jesienne warzywa i owoce:

  • dynia,
  • patison,
  • kabaczek,
  • cukinia,
  • bakłażan,
  • papryka,
  • kalafior,
  • buraki,
  • szpinak,
  • brukselka,
  • jabłka,
  • gruszki,
  • śliwki,
  • żurawina,
  • jeżyny,
  • maliny,
  • winogrona,
  • grzyby.

Zima.

To czas, kiedy w naszym otoczeniu mamy najmniejszą ilość świeżych warzyw oraz owoców. Jednocześnie jest to okres, kiedy potrzebujemy energii, podniesienia odporności i witaminy C. Możemy oczywiście korzystać z warzyw oraz owoców, które są łatwe do przechowywania. Możemy też postawić na mrożonki. Mają one większą ilość wartości odżywczych niż te, które zimą są dostępne w sklepach. Jeśli latem zrobiliśmy przetwory, to właśnie teraz z nich skorzystamy. W okresie zimowym możemy urozmaicać swoją dietę w owoce i warzywa, które naturalnie nie rosną w naszym kraju takie jak owoce cytrusowe lub banany.

Owoce i warzywa polecane zimą:

  • brokuły,
  • brukselka,
  • buraki,
  • cykoria,
  • dynia,
  • fenkuł,
  • jarmuż,
  • marchew,
  • pasternak,
  • korzeń pietruszki,
  • por,
  • roszponka,
  • rzepa,
  • szpinak,
  • topinambur,
  • ananas,
  • banan,
  • cytryna,
  • daktyle,
  • gruszki,
  • jabłka,
  • kiwi,
  • klementynki,
  • mandarynki,
  • mango,
  • pomarańcze,
  • pomelo.

Zdrowe przez cały rok.

Na zakończenie należy także wspomnieć, że istnieje grupa warzyw oraz owoców, które można uznać za zdrowe przez cały rok. Dzieje się tak dlatego, że nie szkodzi im przechowywanie i długo zachowują swoje wartości odżywcze. Należą do nich:

  • ziemniaki,
  • marchew,
  • boćwina w odmianie mangold,
  • por,
  • korzeń pietruszki,
  • cebula,
  • seler,
  • fasola,
  • kapusta,
  • jabłka,
  • gruszki

Zapotrzebowanie kaloryczne – jak liczyć?

Zapotrzebowanie kaloryczne - jak liczyć?

Decydując się na przejście na dietę często zapominamy o jej najważniejszym aspekcie. To od naszego dziennego zapotrzebowania kalorycznego zależeć będzie obfitość posiłków, a to bezpośrednio przekłada się na przyswajane mikro i makroskładniki oraz jadłospis. Wbrew pozorom jego obliczenie jest bardzo proste i bez problemów możemy zrobić to sami. Warto wykorzystać w tym celu dostępne w internecie kalkulatory kalorii. Poznanie swojego dziennego zapotrzebowania nie zwalnia nas jednak z obowiązku uważnego obserwowania diety i reakcji swojego organizmu. Aby wiedzieć, na co zwracać uwagę, należy poznać czynniki, które na nie wpływają.

Czym jest zapotrzebowanie kaloryczne?

Nasz organizm działa jak silnik – każda czynność, którą wykonujemy, przekłada się na większe zużycie paliwa. Im cięższą mamy nogę i im mocniej naciskamy na pedał gazu (czyli im więcej pracujemy i ćwiczymy), tym większe spalanie. Różnica polega na tym, że o ile do maszyny wlewamy paliwo na stacji benzynowej, my uzupełniamy nasz bak podczas jedzenia.

Planując podróż szacujemy, ile benzyny będzie nam potrzebne do pokonania wybranego odcinka – nie inaczej jest także z codziennym funkcjonowaniem. Aby uniknąć niespodzianek, spadków energii i „awaryjnych tankowań” warto dowiedzieć się nieco więcej o potrzebach swojego organizmu. Zapotrzebowanie kaloryczne to inaczej całkowita przemiana materii. Wyraża ono liczbę kalorii, którą koniecznie każdego dnia musimy dostarczyć naszemu organizmowi.

BMR – określa podstawową przemianę materii, czyli ilość kalorii, które są niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale nawet kiedy odpoczywamy, komórki naszego organizmu pozostają w pogotowiu – ciągle przecież oddychamy, trawimy, kurczy się nasze serce i pracuje mózg. BMR określa minimalną dawkę kalorii, która absolutnie musi być dostarczona organizmowi. Schodzenie poniżej tej wartości wcale nie przełoży się na szybką utratę tkanki tłuszczowej czy poprawienie naszego wyglądu – może doprowadzić nie tylko do poważnych konsekwencji zdrowotnych, ale także do tycia!

BMR to jednak nie wszystko. Najważniejszym komponentem, określającym nasze zapotrzebowanie kaloryczne, okaże się aktywność fizyczna, którą wykonujemy każdego dnia. To od niej w głównej mierze zależy to, ile kalorii będzie potrzebnych naszemu organizmowi do funkcjonowania. Powinniśmy zwrócić na to szczególną uwagę, kiedy ćwiczymy. Aby ograniczyć zniszczenie tkanki mięśniowej i umożliwić jej rozbudowę, musimy dostarczyć znacznie więcej pokarmu, niż ludzie, którzy nie zwracają uwagi na swoją muskulaturę.

Szczególnie obciążające są ćwiczenia siłowe – decydując się na zajęcia na siłowni powinniśmy jeszcze uważniej przyjrzeć się naszej diecie i ilości pochłanianych kalorii oraz mikro i makro składników. Do obliczenia wskaźnika możesz użyć naszego kalkulatora zapotrzebowania kalorycznego.

Jak wyliczyć zapotrzebowanie kaloryczne?

Najwygodniejszą formą obliczenia zapotrzebowania kalorycznego jest wykorzystanie możliwości kalkulatorów internetowych. Podane wyniki będą dokładne i wiarygodne. Warto jednak poznać algorytm, za pomocą którego można zrobić to samodzielnie.

Aby obliczyć BMR wystarczy pomnożyć swoją wagę przez 24 godziny. Otrzymany wynik powie nam, ile kalorii powinniśmy spożywać przy nieaktywnym trybie życia. Jeżeli ćwiczymy, bądź wykonujemy ciężką pracę, powinniśmy pomnożyć go przez określone współczynniki.

  • 1,2 – aktywności fizycznej na niskim poziomie
  • 1,4 – trening dwa razy w tygodniu
  • 1,6 – trening 3-4 razy w tygodniu
  • 1,8 – praca fizyczna, trening 5 razy w tygodniu
  • 2,0 – codzienny trening.

14 najlepszych spalaczy tłuszczu!

14 najlepszych spalaczy tłuszczu!

Spalacze tłuszczu: dlaczego warto uwzględnić je w diecie?

Są takie produkty, które od razu w momencie, gdy wkładasz je do ust, zaczynają walczyć ze zbędnymi kilogramami. Budują mięśnie, przyspieszają metabolizm, albo po prostu potrzebują energii (spalając kalorie), aby je strawić.

Komponując swoje posiłki z takich produktów, które spalają tłuszcz, masz pewność, że Twój metabolizm będzie funkcjonował na najwyższych obrotach.

Będziesz pełen energii, siły, a na efekty w postaci utraty tkanki tłuszczowej nie będziesz musiał długo czekać. Jakie są najpopularniejsze i najzdrowsze spalacze tłuszczu? Czytaj dalej!

Produkty spalające tłuszcz, które warto znać

Migdały i inne orzechy

Budują mocne kości, przyspieszają metabolizm.

Jajka

Budują mięśnie, spalają tłuszcz.

Indyk

Buduje mięśnie, wzmacnia odporność organizmu.

Jagody

Dają uczucie sytości, zmniejsza łaknienie.

Masło orzechowe

Podnosi poziom testosteronu (dobre również dla kobiet), buduje mięśnie, spala tłuszcz.

Łosoś, tuńczyk

To zdecydowanie produkty podkręcające metabolizm.

Grejpfrut

Obniża poziom insuliny we krwi, reguluje poziom cukru we krwi, przyspiesza metabolizm.

Zielona herbata

Podkręca spalanie tłuszczu.

Pieprz chilli

Podkręca metabolizm.

Szpinak i zielone warzywa

To produkty spalające tłuszcz i zwalczające wolne rodniki, pomagają w regeneracji mięśni.

Ziarna zbożowe (brązowy ryż, razowe płatki)

Przyjmowane w małych porcjach zapobiegają odkładaniu się tłuszczu.

Fasola i rośliny strączkowe

Regulują trawienie, budują mięśnie, pomagają w spalaniu tłuszczu.

Serwatka

Buduje mięśnie, spala tłuszcz.

Przeczytaj także inne nasze artykuły, np. o tym, jaka dieta na płaski brzuch pomoże Ci schudnąć i wyeliminować ryzyko tego, że pojawi się efekt jojo.


Kozi ser w naszej kuchni

Kozi ser w naszej kuchni

Ser kozi jest bardzo bogaty w wartości odżywcze, dlatego polecany jest on wszystkim osobom chcącym się zdrowo odżywiać. Mleko kozie jest ogromnie wartościowe między innymi dlatego, iż kozy są niezwykle zdrowymi zwierzętami. Naukowcy twierdzą, iż potrafią one lepiej bronić się przed zanieczyszczeniami środowiska oraz niektórymi chorobami. Maja również zdolność pozbywania się z organizmu szkodliwych pierwiastków, które mogą przedostać się do mleka. Wszystko to sprawia, iż sery kozie są niebywale zdrowe i łatwo przyswajalne przez nasz organizm.

 

Sery kozie zawierają wszystkie niezbędne dla zdrowia składniki odżywcze: białko, cynk, kwas foliowy, witaminy z grupy B i A.

Stanowią również skarbnicę mikroelementów tj: wapń, fosfor, magnez czy potas.

Jedna szklanka mleka koziego dostarcza nam aż 33 proc. dziennego zapotrzebowania wapnia oraz 17 proc. dziennego zapotrzebowania białka.

 

Ser kozi jest praktycznie dla każdego! Powinny go jeść młode osoby chcące cieszyć się kondycją jak i starsze. Naukowcy twierdzą iż przetwory kozie mają pozytywny wpływ na choroby takie jak: anemia, schorzenia wątroby, oskrzeli i płuc, astma, egzema, ostry katar żołądka i jelit.

Regularne spożywanie przetworów z koziego mleka chroni przez zawałami, chorobami układu krążenia oraz sprzyja w obniżeniu złego cholesterolu we krwi.

Sery kozie zawierają mniej laktozy niż produkty z mleka krowiego dlatego są lepiej przyswajalne u osób z jej nietolerancją. Dodatkowo sery kozie posiadają znacznie mniejszą zawartość kazeiny, która jest przyczyną wielu uczuleń.

 

Sery kozie są bardzo zdrowe i coraz częściej popularne na naszych stołach. Podpowiadamy zatem jak je podawać, by cieszyć się w pełni ich smakiem.

SER TYPU CAMEMBERT

Pokryty jest warstwą białej pleśni. Ma lekko wyczuwalny kozi aromat. Najlepiej smakuje z razową bułką.

 

A’LA MOZZARELLA

Młody kozi ser przypominający nieco mozzarellę świetnie nadaje się jako dodatek do sałatek.

 

ŻÓŁTE SERY

Nadają się idealnie do kanapek orz pikantnych tart warzywnych.

Podane z kawałkiem gruszki lub suszonymi pomidorami będą prostą, a jednocześnie wykwintną przekąska.

 

TWAROGI

Można przygotować z nich sernik ( zarówno w wersji słodkiej jak i pikantnej ) oraz farsz do pierogów. Można również serwować jako twarożek śniadaniowy.

 

SERY PLEŚNIOWE

Mają delikatny posmak orzechów lub migdałów. Wspaniale smakują na ciepło z dodatkiem konfitury żurawinowej.


Witamina C w naszej diecie — wspomaga odchudzanie i wzmacnia odporność

Witamina C w naszej diecie — wspomaga odchudzanie i wzmacnia odporność

Witamina C jest chyba najbardziej popularną z witamin. Od dziecka wiemy, że należy ją brać, kiedy jesteśmy przeziębieni lub mamy grypę. Jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne funkcje pełni ta niepozorna witamina w naszym organizmie i jak wielkim sprzymierzeńcem może być we wzmacnianiu układu odpornościowego, odchudzaniu oraz wielu innych sprawach.

Historia witaminy C

Zbawienne działanie witaminy C na nasz organizm zostało stwierdzone jeszcze grubo przed tym, zanim została ona fizycznie wyizolowana. W czasach starożytnych oraz nowożytnych populacje osób pracujących na morzu gnębił szkorbut, który dziesiątkował marynarzy niemiłosiernie. Liczby są przerażające: w latach 1600 do 1800 umrzeć mogło aż milion mężczyzn pracujących na statkach. Z biegiem czasu zaczęto zauważać, że wydaje się, iż owoce cytrusowe zapobiegają wystąpieniu objawów szkorbutu. James Lind w 1747 roku przeprowadził test, który jasno pokazał, iż marynarze spożywający duże ilości cytrusów powracali do zdrowia.

Witaminę C, jaką znamy, wyizolował dużo później, bo w roku 1928 Albert Szent Győrgyi węgierski lekarz, który kilka lat później za swoje odkrycia został uhonorowany nagrodą Nobla. W kolejnych latach uczeni i badacze zauważali potencjał leczniczy witaminy C. Szczególnie zaś na tym polu zasłużył się Dr med. Frederik Klenner, który sprawdzał jej działanie na sobie, swoich pacjentach, a nawet swoich dzieciach. Jego badania pokazały jasno, że witamina C znacząco wspomaga siły obronne organizmu w przypadku ostrych stanów wirusowych.

Witamina C na odporność

Kiedy dopada nas przeziębienie lub grypa zażywanie witaminy C znacznie skraca czas przebiegu choroby. To wie nawet dziecko. Tylko dlaczego tak się dzieje?
Witamina C stymuluje nasz system immunologiczny, co oznacza ni mniej, ni więcej niż pobudzanie wzrostu oraz ogólnej sprawności komórek odpornościowych, czyli limfocytów typu B, oraz T. Tak więc duże dawki witaminy C są zalecane nie tylko, kiedy choroba już wystąpi, ale także w okresie zwiększonej zachorowalności np. w okresie jesiennym, oraz zimowym.

Ponadto witamina C chroni nasze DNA, tłuszcze oraz białka przed oksydacją. Jest także absolutnie niezbędna, aby prawidłowo przebiegał proces pochłaniania drobnoustrojów odpowiedzialnych za choroby przez białe krwinki – nosi on nazwę fagocytoza. Krwinki po otrzymaniu odpowiedniej dawki witaminy C działają znacznie żywiej oraz skuteczniej co w konsekwencji prowadzi do tego, że nasz organizm a z nim i my jesteśmy po prostu mniej narażeni na ryzyko infekcji.

Witamina C ma także ogromne znacznie, kiedy przechodzimy różnego rodzaju infekcje związane z pasożytami, jak i w przypadku gdy nasz organizm zostanie zatruty toksynami chemicznymi czy wirusowym zapaleniem wątroby. Jej wysoki poziom pozwala zwiększać zapasy glikogenu w wątrobie i wzmacnia skutecznie jej czynności odtruwające.

Witamina C na odchudzanie

Zdecydowanie można powiedzieć, że witamina C jest wrogiem tłuszczu na udach, brzuchu oraz pośladkach (czyli zasadniczo tam, gdzie mamy z nim najczęściej problem). Jeśli więc dostarczymy naszemu organizmowi z pożywieniem odpowiednie ilości witaminy C, to procesy spalania tłuszczu będą przebiegać bez większych zakłóceń.

Na czym to polega?

  1. Witamina C wspólnie z żelazem sprawia, że jest w ogóle możliwa produkcja karnityny – która bezpośrednio odpowiada za transport tłuszczów do miejsca ich spalania.
  2. Witamina C dostarczana w warzywach oraz owocach przez krew dostaje się do całego organizmu. Zajmuje ona dokładnie te same miejsca na powierzchni komórek co glukoza. A jeśli jest jej odpowiednia ilość, to z powodzeniem glukozę ubiega. To sprawia, że glukoza nie ma możliwości wysłania sygnału do wątroby, by ta zaczęła produkcję znienawidzonego przez nas tłuszczu zapasowego. Dlatego też osoby, które zjadają każdego dnia znaczące ilości owoców oraz warzyw nigdy nie będą otyłe.
  3. Witamina C jest odpowiedzialna za aktywację żelaza, które to transportuje tlen niezbędny do spalania tłuszczu w komórkach organizmu.
  4. Witamina C bierze czynny udział w produkcji hormonów stresu, które wychwytują cząsteczki tłuszczu, z miejsc, gdzie nagromadziło się go zdecydowanie najwięcej np. z ud. Dlatego właśnie nadnercza oraz przysadka mózgowa, które produkują hormony stresu, mają w sobie największe stężenia witaminy C w całym organizmie.
  5. Witamina C jest mocno zaangażowana w przemiany ważnego dla spalania tłuszczu w organizmie aminokwasu – tyrozyny.

Inne ważne funkcje witaminy C:

  • Wspomaga układ nerwowy.
  • Obniża ciśnienie tętnicze krwi.
  • Zmniejsza uczucie zmęczenia oraz znużenia.Odpowiada za prawidłową strukturę oraz całkowitą ciągłość nabłonka naszych naczyń krwionośnych.
  • Bierze udział w syntezie kolagenu odpowiadającego między innymi za elastyczność skóry a którego niedobór powoduje szybsze starzenie i występowanie zmarszczek, żylaków oraz rozstępów.
  • Wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu kostnego, chrząstek, dziąseł oraz zębów.
  • Witamina C zwiększa odporność skóry na czynniki płynące z zewnątrz.
  • Zmniejsza ryzyko wystąpienia uczuleń skórnych.
  • Przeciwdziała powstawaniu cellulitu.

Objawy niedoboru witaminy C

Należy pamiętać, że zapotrzebowanie na witaminę C wzrasta, kiedy ciężko pracujemy fizycznie, mamy zaburzenia żołądkowo-jelitowe z wymiotami włącznie, kiedy nie mamy apetytu, a także, gdy chorujemy na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, palimy papierosy i pijemy alkohol lub jesteśmy w długotrwałym silnym stresie. Więcej witaminy C potrzebują także kobiety w ciąży oraz matki karmiące swoje dzieci piersią.

Do podstawowych objawów niedoborów witaminy C należą:

  • brak apetytu,
  • krwawiące oraz rozpulchnione dziąsła,
  • skłonność do siniaków,
  • osłabienie,
  • szybkie męczenie się,
  • trudno gojące się rany,
  • uogólnione bóle mięśni oraz stawów.

Nadmiar witaminy C: jak rozpoznać?

Jako iż witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, nie gromadzi się w naszym organizmie. Wydalamy ją wraz z potem oraz moczem. Jest więc naprawdę niewielkie ryzyko przedawkowani witaminy C. Jednak jeśli dzienne spożycie witaminy C przekroczy 1000 mg, mogą wystąpić objawy ze strony układu pokarmowego, a także wysypka skórna. Należy także pamiętać, że duże dawki witaminy C zakwaszają mocz, a co za tym idzie, mogą prowadzić do powstawania kamieni w nerkach.

Najlepsze naturalne źródła witaminy C:

  • owoc dzikiej róży,
  • owoce cytrusowe – cytryny, mandarynki, pomarańcze, grejpfruty,
  • warzywa kapustne,
  • ziemniaki,
  • papryka czerwona oraz zielona,
  • jabłka,
  • kiwi,
  • czarne porzeczki,
  • truskawki,
  • sok pomarańczowy oraz jabłkowy,
  • brokuł,
  • brukselka,
  • chrzan,
  • kalafior,
  • pietruszka,
  • szpinak.

Jak nie utracić witaminy C z pożywienia?

Witamina C należy do związków, które są szczególnie wrażliwe na światło słoneczne, wysuszające powietrze i temperaturę. To wszystko sprawia, że jest niezwykle nietrwała i konieczne jest odpowiednie się z nią obchodzenie, by nie wytracić jej z posiłków zbyt dużo.

Należy więc:

  • wybierać możliwie najświeższe owoce oraz warzywa, ponieważ zawierają one najwięcej witaminy C,
  • bardzo cienko obierać skórki gdyż to pod nimi kryje jej najwięcej,
  • w miarę możliwości spożywać produkty na surowo,
  • obierać warzywa tuż przed podaniem,
  • nie trzymać warzyw w wodzie zbyt długi czas,
  • surówki przygotowywać tuż przed zjedzeniem i skrapiać je oliwą z oliwek, która ograniczy kontakt witaminy C z powietrzem,
  • używać przyborów kuchennych ze stali nierdzewnej, rdzewne żeliwo znacznie przyspiesza rozkład witaminy C,
  • wykorzystywać wodę z gotowania warzyw i owoców do przygotowania sosów.

Podsumowanie

Jak pokazuje powyższy tekst, witamina C odpowiada za naprawdę pokaźną ilość różnorodnych funkcji w naszym organizmie, dlatego więc warto zadbać o jej odpowiedni poziom w codziennej diecie. Nie jest to trudne, zważywszy na to, jak wiele naturalnych produktów żywnościowych ją zawiera w naprawdę sporych ilościach.

Jeśli jednak mamy objawy świadczące o dużym niedoborze witaminy C, to warto przez jakiś czas wspomóc się suplementacją farmakologiczną. Najlepiej porozmawiać o niej z lekarzem rodzinnym. 

Dowiedz się także, co ma najwięcej witaminy C.