Witaminy na chandrę — co jeść jesienią?

Witaminy na chandrę — co jeść jesienią?

Każda z czterech występujących po sobie pór roku jest inna. Czy tego chcemy, czy też nie przyroda ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Jednak mając świadomość zachodzących w trakcie całego roku zmian, jesteśmy w stanie reagować na tyle szybko, aby nie poddać się ich negatywnym konsekwencjom.

Idąc tym tropem, ponieważ jesienna aura w naszej szerokości geograficznej jest przepełniona wysuszającym wiatrem, deszczami oraz przenikliwym chłodem, jesienna dieta musi obfitować w potrawy ciepłe, wilgotne, bardziej oleiste oraz bardziej pikantnie doprawione, ponieważ dzięki temu uda się nam zachować niezbędną do prawidłowego funkcjonowania równowagę przyrody i organizmu.

Jakie witaminy na jesień?

Niestety jesień oraz zima to czas, kiedy z różnych powodów (np. uboższa w warzywa i owoce dieta, mniej światła słonecznego) cierpimy na niedobory witamin niezbędnych dla zdrowia oraz doskonałego samopoczucia. Na jakie substancje szczególnie zwrócić uwagę i jak sobie pomóc odpowiednią dietą i suplementacją? Odpowiadamy poniżej

Witamina D3

Każdemu z nas zdarzyło się jesienią czuć się gorzej. I wcale nie musimy być do tego jakoś specjalnie przeziębieni czy zagrypieni. W zdecydowanej większości za spadek naszego nastroju odpowiada niedobór światła słonecznego, które chowa się przez większość jesiennego czasu za gęstymi chmurami. Niechybną konsekwencją braku promieni słonecznych jest niedobór witaminy D, na który na całym świecie cierpi nawet miliard ludzi.

Witamina D jest hormonem wytwarzanym w naszych organizmach w wyniku zaawansowanych przekształceń cholesterolu, które, aby nastąpić, potrzebują, aby światło słoneczne zadziałało na naszą skórę. 

Ten łańcuch przyczynowo-skutkowy wygląda następująco

  • Skóra zostaje wystawiona na działanie promieni słonecznych. 
  • W konsekwencji tego produkuje substancję 7-dehydrocholesterol.
  • W wątrobie przekształcona jest do innej aktywnej formy 25 (OH) D.
  • A następnie w nerkach zmienia się w kalcytriol (1-25 (OH) D), którego zadaniem jest zwiększenie wchłaniania fosforanów oraz wapnia w układzie pokarmowym. Dzięki temu nasz układ immunologiczny jest stymulowany, a my rzadziej odczuwamy jesienny spadek nastroju oraz tak często nie zapadamy na przeziębienia i grypy.

Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach tak więc najlepiej przyjmować ją w trakcie spożywania posiłków bogatych w tłuszcze. Jest wydalana wraz z moczem oraz potem jednak magazynuje się w wątrobie oraz tkance tłuszczowej.

Naturalne źródła witaminy D3

Witaminę D3 znajdziemy w pokarmach tj. tłuste ryby (makrela, tuńczyk, sardynki, łosoś), wątróbka, żółtka jaj kurzych, pełnotłuste sery oraz mleko. Jednak musimy być świadomi, że spożywanie tych pokarmów nie jest w stanie pokryć naszego dziennego zapotrzebowania na witaminę D3, szczególnie kiedy za oknem króluje jesień oraz zima

Suplementacja witaminy D3

Przed rozpoczęciem suplementacji witaminy D należy zbadać poziom 25 (OH) D. Ponowne badanie należy zrobić po dwóch miesiąca od rozpoczęcia kuracji suplementacyjnej. Witaminę D3 w kapsułkach należy zatem przyjmować głównie jesienią oraz zimą, może się także zdarzyć, że będziemy wymagali suplementacji przez cały rok. Specjaliści zalecają, aby przyjmować około 70 IU witaminy D3 na jeden kilogram naszej wagi ciała. Uśredniając, wynika z tego, że zalecana dawka na dobę to około 2000 IU. Jeśli zaś stwierdzono znaczne jej braki w organizmie, to dawkę można podnieść do nawet 10 000 IU. Na szczęście na rynku znajdziemy wiele suplementów o różnych zawartościach witaminy D.

Warto pamiętać, iż witamina D lubi mieć towarzystwo innych witamin, które pomogą nam zachować równowagę przy ewentualnych jej przedawkowaniach i związanych z nimi skutkami ubocznymi:

  • witamina A – chroni przed toksycznością witaminy D,
  • magnez – znacząco wpływa na jej aktywność,
  • witamina K – pomaga racjonalnie wykorzystywać wapń zawarty w witaminie D, dzięki czemu przy dużej suplementacji unikniemy nadmiaru wapnia w organizmie.

Witaminy z grupy B

Ta złożona grupa witamin odpowiada w dużej mierze za prawidłowe funkcjonowanie naszego układu nerwowego. Poza tym biorą one aktywny udział w wielu procesach biochemicznych. Pomagają także łagodzić nasze napięcia nerwowe, poprawiają koncentrację i zapewniają dobry nastrój. Tak więc aby nie dopuścić do znacznego obniżenia naszego samopoczucia, warto profilaktycznie zadbać o odpowiedni poziom witamin z grupy B w naszym organizmie poprzez spożywanie właściwych pokarmów lub/i odpowiednią suplementację.

Naturalne źródła witamin z grupy B: różnorodne produkty zbożowe tj. ryż, kasze, płatki owsiane, nasiona roślin strączkowych, mięso oraz wędliny dobrej jakości, nasiona sezamu, słonecznika oraz dyni, ziemniaki, orzechy.

Tryptofan

Należy do tych aminokwasów, których nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie. Możemy więc dostarczać go jedynie z pożywieniem. Tryptofan bierze aktywny udział w produkcji serotoniny zwanej także potocznie hormonem szczęścia. Ponadto odpowiada także za wytwarzanie melatoniny, dzięki której nasz organizm wie, kiedy powinien udać się na nocny wypoczynek. Tryptofan zapewnia nam prawidłowe funkcjonowanie całego układu nerwowego, reguluje nastrój oraz zmniejsza nerwowe pobudzenie.

Jego niedobór może się objawiać znaczącym spadkiem energii, stanami lękowymi, zwiększoną wrażliwością na ból, pogorszeniem samopoczucia, agresywnością oraz może także prowadzić do epizodów depresyjnych. Planując suplementację tryptofanu, należy pamiętać, że w preparatach występuje on zawsze obok innych witamin i składników mineralnych, które pozytywnie wpływają na poprawę samopoczucia oraz bezsenność.

Naturalne źródła tryptofanu: pestki dyni, banany, soja oraz jej przetwory, cielęcina, ser mozzarella, mięso z kurczaka – szczególnie piersi, otręby owsiane, tuńczyk, gotowana biała fasola, jajka kurze.

Kwas foliowy – witamina B9, witamina B11, folacyna

Badania wskazują jasno, że blisko 40% osób, które cierpią na zaburzenia nastroju z depresją włącznie, ma niedobory kwasu foliowego. Jego braki mają duży wpływ na produkcje serotoniny, gdyż w takiej sytuacji podnosi się poziom homocysteiny. Tak więc jest on niezbędny, nie tylko jak się powszechnie wydaje dla kobiet w ciąży. Kwas foliowy wpływa zbawiennie na nasz stan psychiczny oraz układ nerwowy. Ponadto pomaga niwelować zgubne skutki stresu oraz oznaki zmęczenia organizmu. Jego niedobór szczególnie w okresie jesienno–zimowym może sprawić, że stracimy zapał do wszystkiego, zaczniemy reagować nerwowo oraz agresywnie na sytuacje, które wcześniej nie robiły na nas wrażenia.

Naturalne źródła kwasu foliowego: soczewica, ciecierzyca, szparagi, sałata, szpinak, kapusta, brokuły, fasola, buraki, awokado, brukselka, natka pietruszki, zielony groszek, kalafior, pomarańcze, komosa ryżowa, ziarna słonecznika,

Kwasy omega-3

Bardzo ważnym kwasem tłuszczowym dla zdrowego funkcjonowanie naszego mózgu jest kwas DHA. Kwas dokozaheksaenowy (DHA) to wielonienasycony kwas tłuszczowy omega – 3, należący do niezwykle pożytecznej grupy kwasów tłuszczowych egzogennych. Kwasy omega – 3 pełnią ważną funkcję w regulacji naszego nastroju, chronią przed jego wahaniami, a także mają znaczący wpływ na zapobieganie zarówno depresji, jak i demencji starczej. Poza tym niezwykle korzystnie wpływają na nasze zaawansowane funkcje poznawcze oraz intelekt, a także łagodzą zbytnie pobudzenie i wybuchy agresji w przypadku zaistnienia sytuacji stresowych.

Naturalne źródła kwasów omega-3: tłuste ryby morskie tj. łosoś norweski, makrela czy tuńczyk, orzechy, awokado oraz oliwa z oliwek wysokiej jakości.

Co oprócz odpowiedniej jesiennej diety?

Musimy pamiętać, że nie tylko dietą możemy stabilizować nasze samopoczucie jesienią. Niezwykle ważne są także inne działania mające wpływ na to, czy nasza zwyczajowa chandra się pojawi, czy nie.

Ruch na świeżym powietrzu

Kiedy aura za oknem nie zachęca do wychodzenia, wielu z nas zamienia aktywność na świeżym powietrzu na zajęcia na siłowni czy w klubie fitness, a to zasadniczy błąd. Kiedy tylko się da, powinniśmy wybierać ćwiczenia na zewnątrz. W myśl zasady, że nie ma złej pogody do treningu może być tylko niewłaściwe ubranie. Regularne trenowanie na powietrzu sprawi, że nasze samopoczucie ulegnie znaczącej poprawie, ponieważ produkcja endorfin o to zadba. Jeśli nie masz ochoty na intensywny wysiłek fizyczny, to wyjdź na spacer, zrelaksuj się i pozwól smutkom opuścić Twój umysł. Sprawdź także sposoby na bycie fit jesienią.

Otocz się kolorami

Nie namawiamy do generalnego remontu i przemalowywania ścian (chyba że właśnie na to masz ochotę). Wystarczy, że dodasz swojemu otoczeniu trochę energetycznych kolorów. Może to będą jakieś dodatki do garderoby w żywych kolorach? A może kolorowa kapa na łóżko czy kilka poduszek? Możesz też kupić sobie niewielkim kosztem kubek w najbardziej szalonym kolorze, jaki tylko przychodzi Ci do głowy. Każde z tych działań sprawi, że będziesz mieć energetyczne barwy w zasięgu wzroku, aby od czasu do czasu popatrzeć na nie i poczuć ich niezwykłą moc. Pamiętaj, tylko żeby nie przesadzić z czerwienią, ponieważ może powodować agresję.

Magia muzyki

Każdy z nas ma takie dźwięki, które wprawiają go w doskonały nastrój, sprawiają, że chce nam się śpiewać, tańczyć i uśmiechamy się do siebie. To jest ten czas, kiedy należy się nimi wspomóc. Wykorzystaj znane utwory lub poszukaj całkiem nowych. Poszerzaj swoje horyzonty i wybierz coś, czego nigdy nie słuchałeś. Warto otworzyć się na nowe i nieznane to zawsze budzi ekscytację i zaciekawienie. Słuchaj swojej ukochanej muzyki regularnie, aby dobry nastrój Cię nie opuszczał każdego dnia.

Terapia zapachami

Nic tak nie relaksuje po ciężkim dniu w pracy i powrocie do domu przez deszcz oraz wiatr jak kąpiel z dodatkiem aromatycznych olejków i płynów. Wybierz lawendę lub miętę pieprzową, aby Twój skołatany stresem umysł się wyciszył i uspokoił. Możesz także użyć kadzidełek lub naturalnie aromatyzowanych świec. Każdy z tych zabiegów sprawi, że poczujesz się odprężony i spokojny.

Podsumowanie

Jesień z jednej strony cieszy nas mnogością barw i obfitością jesiennych przysmaków, z drugiej zaś mniejsza ilość słońca i kapryśna pogoda wpędza nas pod kołdrę, pod którą najchętniej zostalibyśmy do wiosny. Aby pomóc sobie przetrwać ten czas możemy wspomóc się zarówno dietą bogatą w to, czego teraz potrzebujemy, jak i podjąć inne niezmiernie przyjemne działania, które skutecznie poprawią nasze samopoczucie. Wszystko jest w naszych rękach, więc trzeba po prostu zacząć działać i nie dać się jesiennej chandrze


Nadwrażliwość na gluten – jakie choroby?

Nadwrażliwość na gluten - jakie choroby?

Czy warto zrezygnować z glutenu?

Gluten to nazwa określająca ponad 70 zapasowych białek pszenicy, która składa się w około 15% z białka a pozostały jej składnik to skrobia. Jeśli wypłuczemy skrobię z mąki pszennej, to zostanie nam czysty gluten. Dieta pozbawiona glutenu stanowi dla osób chorujących na celiakię prawdziwe wybawienie. Jest to doskonale sprawdzona metoda leczenia tej choroby.

Wiele osób, które nie chorują na celiakię, po odstawieniu glutenu czują się znacznie lepiej. Dlatego, choć nie ma jeszcze badań, które pozwalałyby na zdiagnozowanie tej dolegliwości, to uważa się, że istnieje coś takiego jak nieceliakalna nadwrażliwość na gluten.

Jeśli jednak wydaje Ci się, że dieta bezglutenowa rozwiąże wszystkie Twoje problemy zdrowotne, to jesteś w błędzie. Powinieneś wpierw zdiagnozować źródło lub źródła nękających Cię dolegliwości, a dopiero później rozważać zmianę diety na taką, która pomoże Ci w posiadanych schorzeniach, alergiach i nietolerancjach pokarmowych.

Zboża zawierające gluten:

  • pszenica,
  • jęczmień,
  • żyto,
  • owies.

Zboża bezpieczne w diecie bezglutenowej:

  • ryż,
  • kasza jaglana,
  • gryka,
  • amarantus,
  • proso,
  • komosa ryżowa,
  • kasza gryczana,
  • kasza kukurydziana

Choroby związane z glutenem

Istnieje wiele chorób, których występowanie wiąże się bezpośrednio lub pośrednio ze spożywaniem glutenu. Poniżej przytaczamy kilka głównych, z pełną świadomością, że ta lista nie wyczerpuje tematu w pełni.

Celiakia

Jest bodajże najbardziej znanym schorzeniem związanym z nietolerancją glutenu. Choruje na nią między 1 a 2% światowej populacji. To ogólnoustrojowa choroba autoimmunologiczna, której celem jest uszkodzenie jelita cienkiego. Główną przyczyną celiakii jest niewłaściwa reakcja organizmu na gluten.

Przyjmuje się, że za rozwój celiakii odpowiada gluten, predyspozycje genetyczne, czynniki środowiskowe, przebyte infekcje, leki oraz stres. Częstotliwość występowania tej choroby wzrosła znacznie w ciągu ostatnich 50 lat. Można na nią zachorować w każdym momencie życia i każdy chory ma swój własny zestaw objawów, który może znacznie różnić się od innych.

Gdy osoba nieświadoma swojej choroby zje produkt zawierający gluten, komórki jej układu odpornościowego uznają go za wroga i próbują z nim walczyć, co powoduje stan zapalny. Jeśli stan ten jest chroniczny, to zapalenie niszczy okoliczną tkankę i prowadzi do zaniku kosmków jelitowych, które tracą swoją zdolność do wchłaniania składników pokarmowych z pożywienia.

Działa to podobnie jak w przypadku pożaru domu. Strażacy gaszą pożar, ale pozostają zgliszcza, czyli spalony budynek. Jelito cienkie jest uszkodzone, co w konsekwencji prowadzi do niedoborów witamin, minerałów oraz przedłużających się biegunek. Chory nie ma pojęcia, dlaczego ciągle czuje się zmęczony i odczuwa wiele innych pozornie niepasujących do siebie objawów. Jeśli nie przestanie spożywać glutenu, jelita się nie zregenerują, a organizm ciągle będzie wysyłał niepokojące symptomy

Skutki celiakii:

  • niedobór witamin oraz składników mineralnych,
  • anemia,
  • chroniczne zmęczenie,
  • osteoporoza,
  • neuropatie.

Nadwrażliwość na gluten

To stosunkowo młode schorzenie i nie istnieje jeszcze żaden test potwierdzający nieceliakalną nadwrażliwość na gluten. Jednak nie ulega wątpliwości, że istnieje grupa pacjentów, która nie ma celiakii ani innych schorzeń, a po odstawieniu glutenu czuje się znacznie lepiej. Ich objawy wracają, kiedy na powrót włączą gluten do swojej diety. U tych pacjentów nie dochodzi do uszkodzenia jelit, jakie towarzyszą np. celiakii. Jednak aby wykluczyć jej obecność, warto w takiej sytuacji przebadać się pod kątem tej choroby

Objawy nadwrażliwości na gluten są zmienne, ale obejmują najczęściej:

  • wzdęcia,
  • gazy,
  • biegunki,
  • zaparcia,
  • bóle brzucha,
  • mdłości,
  • złe samopoczucie,
  • zmęczenie,
  • bóle głowy,
  • tzw. mgłę mózgową,
  • drętwienie kończyn,
  • bóle mięśni oraz stawów.

Co ciekawe objawy ustępują natychmiast po odstawieniu glutenu i
błyskawicznie wracają po włączeniu go do jadłospisu. Badane osoby często cierpią także na inne dolegliwości jak nietolerancja laktozy czy
fruktozy oraz niewielkie zapalenia jelita grubego i kiedy podda się je
leczeniu w kierunku tych schorzeń, mogą stopniowo wrócić do spożywania glutenu. Dlatego tak ważna jest odpowiednia diagnoza.

Zespół jelita drażliwego

Jest to czynnościowe zaburzenie jelit, na które choruje od 5 do 20% światowej populacji. Chorują na nie zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci, przy czym częściej chorują kobiety. Przyczyna schorzenia leży w zmianie sposobu funkcjonowania przewodu pokarmowego. Jelita wyglądają normalnie, jednak pacjent cierpi z powodu bardzo bolesnych objawów, które pojawiają się w nieoczekiwanych sytuacjach, co dodatkowo odciska piętno na psychice chorego. Znacznie częściej diagnozuje się osoby, u których objawy są częste niż te, które mają je sporadycznie

Objawy zespołu jelita drażliwego:

  • naprzemienne biegunki oraz zaparcia,
  • wzdęcia,
  • gazy,
  • dolegliwości brzuszne,
  • ostry ból brzucha.

Przyjmuje się, że aby stwierdzić zespół jelita drażliwego chory musi odczuwać symptomy choroby przez przynajmniej trzy dni w miesiącu przez cały ostatni kwartał – są to tak zwane kryteria rzymskie. Ponadto bólowi muszą towarzyszyć inne objawy z listy zdefiniowanych dodatkowo symptomów związanych z wypróżnianiem. Niestety często osoby cierpiące na zespół jelita drażliwego są mylnie diagnozowane jako chore na celiakię, co poniekąd uniemożliwia skuteczną terapię. Leczenie jest długotrwałe i wymaga zarówno restrykcji żywieniowych, jak i stosowania różnorodnych środków farmakologicznych z antydepresantami włącznie co często wzbudza sprzeciw pacjentów.

Cukrzyca

Pewnie masz teraz mocno zaskoczoną minę, bo jak to cukrzyca i gluten? Podczas gdy badania jasno pokazują związek cukrzycy typu 1 z celiakią, czyli nietolerancją glutenu. Tego typu cukrzyca wiąże się bezpośrednio z niedoborem lub brakiem insuliny. Hormonu, dzięki któremu zachodzi metabolizm oraz wykorzystanie glukozy w naszym organizmie.

Cukier jest niezbędny do prawidłowego działania naszego mózgu, mięśni oraz innych elementów w naszym ciele. Jeśli zaś nie może dotrzeć do komórek, to gromadzi się we krwi, dociera do nerek i jest usuwany wraz z moczem. Więc z jednej strony chory czuje ciągłe pragnienie, a z drugiej co chwilę musi oddawać mocz.

Jeśli taka sytuacja ma miejsce przez długi czas, organizm zaczyna czerpać energię do działania z zapasów białek oraz tłuszczy co w konsekwencji sprawia, że chory chudnie i traci masę mięśniową. Z kolei ten proces prowadzi do niebezpiecznego uwalniania kwasów tłuszczowych do krwi, co może skończyć się śpiączką cukrzycową, a nawet prowadzić do śmierci chorego.

Celiakia występuje znacznie (5-7 razy) częściej u osób z cukrzycą typu 1. Często jest niestety tak, że chory, u którego zdiagnozowano celiakię, w późniejszym okresie chorują także na cukrzycę

Neuropatia

Nazwa tego schorzenia pochodzi od greckiego neuron – nerw oraz pathos – cierpienie. Dotyczyć może każdego rodzaju nerwów zarówno tych związanych z ruchami mimowolnymi (autonomiczne), kontrolującymi ruchy kończyn (motoryczne), jak i tymi, które mają za zadanie przekazywać informacje na temat pozycji ciała, gorąca, zimna czy bólu (sensoryczne).

Najpopularniejszą odmianą tej choroby jest neuropatia obwodowa. Termin ten obejmuje zmiany w normalnym odczuwaniu. Dotyczą one najczęściej twarzy, dłoni oraz stóp. Objawia się głównie w formie parestezji (pieczenie, mrowienie), odrętwienia, kurczów, zespołu niespokojnych nóg, oraz ogromnego bólu dłoni i stóp. Parestezję w łagodnej formie odczuwa czasem każdy z nas, kiedy za długo siedzisz np. po turecku i kiedy wstajesz, czujesz jakby, nakłuwały Cię miliony szpileczek.

Najwięcej przypadków neuropatii stwierdza się u pacjentów z cukrzycą typu 1 oraz tych, którzy cierpią na celiakię i inne choroby autoimmunologiczne

Produkty bezglutenowe

W związku z tym, iż w ostatnich latach zainteresowanie dietą bezglutenową znacznie wzrosło, zarówno u osób, które mają ku niej podstawy chorobowe, jak i u tych które często traktują ją jako lek na każdą dolegliwość, na rynku pojawił się ogrom produktów oznaczonych jako bezglutenowe. Kupując je, warto zwrócić uwagę na skład. Ponieważ niestety może się okazać, że zrobimy sobie nimi więcej szkody niż pożytku.

Produkty bezglutenowe zawierające wzmacniacze smaku, substancje wiążące czy emulgatory mogą przyczyniać się do zaostrzenia stanów zapalnych w jelitach. Podobnie jest z produktami, które wyglądają na zdrowe i naturalne, ale mogą podrażniać jelita, bo kiedy spojrzymy na ich skład, okazuje się, że wcale takie zdrowe nie są. Więc może się zdarzyć, tak że rezygnujemy z glutenu, jemy produkty go pozbawione, a pomimo to czujemy się źle i mamy objawy choroby. Czytanie etykiet przy diecie
bezglutenowej to podstawa. Jasne jest, że bezglutenowe produkty
spożywcze ułatwiają życie chorym i znacznie poszerzają ich jadłospis,
jednak trzeba wybierać je mądrze, aby nie narobić sobie problemów.

Najlepsza dieta

Pamiętajmy także, że najlepszą dietą dla osób, które muszą eliminować gluten, zawsze będzie menu oparte o produkty świeże oraz jak najmniej przetworzone. Tylko one dostarczą nam naturalnych składników odżywczych, minerałów oraz witamin. Zbilansowana oraz zróżnicowana dieta to doskonały wybór. Jedz warzywa surowe oraz gotowane al dente, owoce ze skórką, pełne ziarna bezglutenowe, wybieraj białko z ryb, chudego mięsa i drobiu oraz te pochodzące z roślin strączkowych, nasion i pestek. Wszystko po to, aby Twoja dieta bezglutenowa był także dietą zdrową i smaczną.


Jak wykorzystać zdrowe, sezonowe warzywa jesienią?

Jak wykorzystać zdrowe, sezonowe warzywa jesienią?

Przyszła jesień i musimy się z tym pogodzić. Jeśli nawet w ciągu dnia świeci słońce, to jego promienie są słabsze, a chłodne poranki i wieczory sprawiają, że mamy ochotę schować się pod ciepłym kocem. Najwyższa więc pora zmienić dietę na bardziej odpowiednią. Idealnym rozwiązaniem jest, aby w tym czasie maksymalnie wykorzystać w naszym menu warzywa oraz owoce sezonowe, których jest naprawdę sporo.

Sezonowe warzywa na jesień

Są one nie tylko pięknie kolorowe, ale też smaczne i wypełnione po brzegi witaminami i składnikami odżywczymi, które pomogą nam w zdrowiu spędzić chłodny jesienno-zimowy czas. Ponadto ich mnogość daje nam możliwość eksperymentowania i odkrywania zupełnie nowych smaków i aromatów, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Nie bez znaczenia jest także fakt, że sezonowe warzywa oraz owoce są najświeższe i najtańsze co pozytywnie wpłynie na stan naszego domowego budżetu. Dowiedz się również jakie witaminy powinniśmy spożywać jesienią. Na jakie produkty warto więc zwrócić szczególną uwagę jesienią i dlaczego? Zapraszamy do lektury!

Dynia

To warzywo, które można by z powodzeniem okrzyknąć królową jesieni, ponieważ kojarzy się z nią jak żadne inne. Sezon na dynie jest od września do marca, a możliwości, jakie daje w kuchni, przyprawiają o zawrót głowy. Dynia jest wyjątkowo lekkostrawna, a jej sto gramów to tylko 30 kalorii. Ponadto posiada wiele właściwości leczniczych, które wynikają z jej unikalnego składu, w który wchodzą zarówno różnorodne witaminy (A, B1, B2, B6, C, E, K, tiaminy, ryboflawiny), jak i składniki mineralne (beta-karoten luteina, wapń, niacyny, fosfor, żelazo, magnez, potas). Z jej pomocą można leczyć problemy z trawieniem, nerkami oraz pęcherzem moczowym, miażdżycą i nadciśnieniem tętniczym. Dynia jest także świetnym środkiem przeciwko nudnościom i wymiotom oraz podnosi odporność. Znacząco wpływa także na nasze zdolności widzenia. A to nie wszystkie z jej zalet.

Oprócz samej dyni warto wykorzystywać także zawarte w niej pestki, które obniżają poziom złego cholesterolu, wpływają na zdrowie prostaty u mężczyzn, a kobietom zapewniają gęste włosy, piękną skórę oraz mocne paznokcie.

Z dyni możemy przyrządzić między innymi:

  • zupę krem,
  • dania z makaronem oraz ryżem,
  • naleśniki,
  • pyszne ciasta,
  • zapiekanki,
  • farsze,
  • purée z dyni, które dodatkowo możemy z powodzeniem zamrozić.

Buraki czerwone

Podobnie jak w przypadku dyni sezon na buraczki przypada między wrześniem a marcem. Jest to warzywo bardzo bogate w różnorodne witaminy (A, B6, C, E, K, tiaminy, ryboflawiny, niacyny) oraz składniki mineralne niezbędne dla naszego zdrowia (wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk). Buraki stanowią doskonałe źródło żelaza, co sprawia, że skutecznie zapobiegają anemii i są pomocne podczas leczenia białaczki. Ponadto barwniki, które nadają warzywom intensywny kolor, są wyjątkowo silnymi przeciwutleniaczami i dzięki nim nasze komórki przyswajają czterokrotnie więcej wartościowego tlenu. Buraki ponadto wykazują działanie regulujące ciśnienie krwi i co ciekawe zawarte w nich azotany działają tym mocniej, im pacjent ma wyższe ciśnienie. Regulują także poziom cholesterolu i przeciwdziałają zwapnieniu naczyń krwionośnych, a duża zawartość kwasu foliowego wpływa zbawiennie nie tylko na dzieci w okresie płodowym. Buraki pomagają też kobietom łagodzić skutki menopauzy i wspomagają naszą odporności w walce z wirusami.

Z buraków możemy przyrządzić między innymi:

  • soki i zdrowe koktajle,
  • musy,
  • zupy,
  • kotlety i burgery,
  • hummus,
  • sałatki i surówki,
  • ciasta,
  • dodatki do kanapek.

Papryka

W naszym kraju świeża papryka jest dostępna od października. Jest warzywem tak wszechstronnym, że można z niej przygotować ogrom potraw. Wynika to głównie z faktu, iż istnieje bardzo dużo odmian papryki o różnorodnych smakach oraz poziomie ostrości. Dlatego też każdy znajdzie paprykę odpowiednią dla siebie niezależnie czy gustuje w potrawach mniej, czy bardziej pikantnych. Papryka jest doskonałym źródłem różnorodnych witamin (A, E, C, flawonoidów), wartościowych minerałów (magnez, potas, wapń, żelazo, likopen) oraz olejków eterycznych, które nadają jej smak, oraz niesamowity aromat (kapsaicyna – obecna głównie w białej błonce oraz pestkach).

Jeśli czujesz, że zbliża się przeziębienie albo grypa warto sięgnąć po surową paprykę, która ma znacznie więcej drogocennej witaminy C niż inne znane nam warzywa oraz owoce. Papryki w żywych jasnych kolorach zawierają dużo likopenu, który słynie z doskonałych właściwości chroniących nas przed występowaniem nowotworów. Jest on lepiej wchłaniany do naszego organizmu w przetworzonej wersji papryki. Co ciekawe badania wskazują, że papryka wpływa na zwiększenie naszego libido i działa przeciwzapalnie. Posiada także właściwości, które skutecznie ukoją ból głowy i poprawią zdolności koncentracji, kiedy tego potrzebujemy. Dla dbających o linię ważną będzie informacja, że papryka ma niewiele kalorii, a najnowsze publikacje wskazują, że może także pomagać w niwelowaniu zakwasów w mięśniach. Nie powinny spożywać jej matki karmiące, ponieważ może powodować bóle brzucha u dziecka.

Z papryki możemy przyrządzić między innymi:

  • różnego rodzaju gulasze,
  • leczo,
  • makarony oraz kasze,
  • zapiekanki,
  • sosy,
  • placki,
  • zupy,
  • pasty,
  • papryki nadziewane,
  • sałatki oraz surówki,
  • hiszpańskie gazpacho,
  • dodatki do dań mięsnych.

Cukinia

Jest zdecydowanie najkrócej dostępna z przedstawianych wcześniej jesiennych warzyw, ponieważ kupimy ją na przełomie września i października. Posiada mało wyrazisty smak, który z powodzeniem polubią dzieci. Dzięki temu można ją także wykorzystać do różnorodnych dań, które możemy przyprawić w najbardziej odpowiedni dla nas sposób. Cukinia jest odmianą dyni zwyczajnej. We Włoszech skąd pochodzi, jej nazwa brzmi zucchina, co oznacza mała dynia. Jest to warzywo szczególnie cenione przez osoby będące na diecie, ponieważ ma bardzo niską kaloryczność – tylko 15 kalorii na 100 gram produktu.

Poza tym, cukinia jest bardzo wartościowa pod względem zawartości witamin z grupy B, witaminy C, A, K oraz karotenów. Zawiera także wiele składników mineralnych tj. żelazo, magnez czy potas. To wszystko sprawia, że cukinia jest warzywem świetnie tolerowanym przez osoby, które mają problemy z chorobami układu pokarmowego, gdyż wspiera trawienie, przemianę materii oraz odkwasza organizm. Z racji tego, iż jest warzywem delikatnym dla żołądka, jest polecana także w diecie dzieci. Jej niski indeks glikemiczny sprawia, że może się bez problemu pojawiać w diecie osób chorych na cukrzycę. Ponadto wspomaga nasz układ nerwowy, wpływa pozytywnie na pracę mózgu oraz podnosi odporność naszego organizmu.

Z cukinii możemy przyrządzić między innymi:

  • spaghetti,
  • kotlety,
  • placki i placuszki,
  • naleśniki,
  • zupy,
  • leczo,
  • bigos,
  • pasty,
  • frytki,
  • makarony,
  • zapiekanki.

Pozostałe jesienne warzywa i owoce

Inne jesienne warzywa oraz owoce, które możemy z powodzeniem wykorzystać w naszej kuchni do przygotowania wartościowych i rozgrzewających potraw to:

  • bakłażan – doskonały jako zapiekanki, sałatki oraz przyrządzany na grillu,
  • brokuł – świetny w postaci sosów do makaronów oraz zapiekanek i past do chleba,
  • kalarepa – idealna do jedzenia na surowo z dodatkiem dipów, ale także w postaci pysznej zupy,
  • gruszki – doskonale smakują surowe oraz zapiekane, możemy także przygotować z nimi ciasto,
  • śliwki – każdy z nas z chęcią zje pyszne ciasto ze świeżymi śliwkami, bardzo dobre także na surowo lub jako farsz do knedli, drożdżówek czy naleśników,
  • jabłka – dostępne przez cały rok, ale największą ilość odmian znajdziemy w sklepach jesienią, wtedy także są najświeższe, przygotujemy z nich pyszne ciasta, desery, są świetne do jedzenia na surowo oraz w postaci pieczonej,
  • pigwa – przygotujemy z niej doskonałe dżemy, konfitury oraz nalewki,
  • żurawina – sprawdzi się jako dodatek do kisielu, świetnie także smakuje suszona.

Podsumowanie

Jak pokazują powyższe przykłady jesienne warzywa oraz owoce dają nam niezliczone wręcz możliwości przygotowania pysznych potraw na każdą okazję. Niezależnie od pory dnia możemy wykorzystać je do każdego posiłku. Tak naprawdę w tej kwestii ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Warto więc wybrać się na pobliski ryneczek czy do zaprzyjaźnionego warzywniaka i czerpać pełnymi garściami z tego, co daje nam jesienna aura.


Dieta za biurkiem. Co jeść w pracy siedzącej?

Dieta za biurkiem. Co jeść w pracy siedzącej?

Taki stan rzeczy przekłada się na rosnącą z roku na rok epidemię nadwagi oraz problemy z kręgosłupem i układem krążenia. Zastanówmy się więc, jak możemy temu zaradzić? Jak pomimo obowiązków zawodowych, które wykonujemy zza biurka cieszyć się zdrowiem oraz smukłą sylwetką? I czy to w ogóle jest możliwe.

Dieta w pracy siedzącej

Śniadanie to podstawa

Każdy z nas wie, jak jest. Poranek w ciągu tygodnia nie sprzyja celebrowaniu posiłków. Najczęściej kończy się na tym, że albo łapiemy coś w biegu między szykowaniem dzieci do wyjścia, robieniem makijażu i kawą albo w ogóle nie jemy nic. Jednak zarówno jeden, jak i drugi sposób postępowania ma swoje negatywne konsekwencje. Szybkie pochłanianie pożywienia wpływa znacząco na to, ile go zjemy w późniejszych godzinach. Swoimi badaniami potwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu w Surrey. Ponadto jedząc w pośpiechu, z zasady zjadamy znacznie więcej niż gdybyśmy spożyli posiłek na spokojnie, siedząc przy stole. Jeszcze gorzej sprawa wygląda, jeśli nie zjemy rano zupełnie nic.

Konsekwencje niejedzenia śniadań:

  • Poranny niedobór węglowodanów znacząco spowolni Twój metabolizm, a co za tym idzie, tłuszcz zacznie się odkładać prędzej.
  • Pojawi się senność, która nie będzie chciała Cię opuścić.
  • Będziesz szybciej odczuwać stres, a Twoja odporność na niego drastycznie spadnie.
  • Twoja koncentracja oraz pamięć nie będzie działała, jak należy.
  • Znacznie zwiększy się Twoja ochota na niezdrowe przekąski w kolejnych godzinach dnia, a wieczorem dopadnie Cię niepohamowany głód.
  • Docelowo możesz nabawić się choroby wrzodowej żołądka spowodowanej nadmierną produkcją soków żołądkowych, którą zjedzenie śniadania by ograniczyło.

Jak pokazują powyższe dane, naprawdę warto jeść wartościowe śniadania, które dodadzą nam energii na cały aktywny dzień. Szczególnie, że wybór dań śniadaniowych jest naprawdę spory i każdy z powodzeniem znajdzie wśród nich coś dla siebie.

Co warto jeść na śniadanie?

  • ciemne pieczywo,
  • omlety,
  • jajecznicę,
  • owsiankę z owocami i pestkami,
  • płatki zbożowe ze zdrowymi dodatkami,
  • naleśniki,
  • kanapki pełne wartościowych składników.

Postaw na regularne posiłki

Nasze ciało jest skonstruowane w taki sposób, że lubi czuć się bezpiecznie. Takie bezpieczeństwo mogą mu zapewnić regularne posiłki. Najlepiej by było ich pięć w ciągu całego dnia. Jeśli jesz regularnie o w miarę stałych porach, to organizm przygotowuje się na dostarczenie dawki energii do działania i odpowiednio wydatkuje tą, którą otrzymał wcześniej. Jeśli zaczynasz odżywiać się nieregularnie, to dla ciała jest to sygnał, że w którymś momencie może tej energii zabraknąć, więc rozsądnym jest zacząć magazynować jej zapasy. Nietrudno się domyślić, że tymi zapasami jest znienawidzona przez wszystkich tkanka tłuszczowa.

Jeśli więc nie chcemy narazić się na nieestetyczne wałeczki na brzuchu, to warto jeść posiłki regularnie. Naczelną zasadą, jaka powinna nam przyświecać, jest „częściej a mniej”. Dzięki zjadaniu mniejszych porcji będziemy wydatkować energię na bieżąco i unikniemy problemów z nadprogramowymi kilogramami.

Pamiętaj także o tym, aby Twój wieczorny posiłek nie był obfity i nie stanowił głównego posiłku dnia. Kolacja powinna być lekka, niewielka i zjedzona mniej więcej dwie godziny przed udaniem się na spoczynek.

Jedz pokarmy z błonnikiem

Zadaniem błonnika jest, najprościej mówiąc, wymiatanie z jelit wszystkiego, nie powinno w nich zalegać. Ponadto znacznie spowalnia on wchłanianie się węglowodanów i zapobiega znacznym wahaniom poziomu cukru we krwi. Tak więc spożywając produkty z błonnikiem, dłużej nie odczuwamy głodu. Poza tym oczyszcza on organizm z toksyn, dzięki czemu nasz układ trawienny działa lepiej. Ma to duże znaczenie przy siedzącym trybie życia.

Błonnik pokarmowy to nic innego jak pozostałość komórek roślinnych, które są odporne na działanie enzymów trawiennych znajdujących się w naszym układzie pokarmowym. Przechodzą one przez nasze jelita jako niestrawiona pozostałość, a w pewnej części są hydrolizowane przez bakterie zawarte w naszej okrężnicy. Błonnik zwiększa ilość treści pokarmowej, przez co wpływa na zwiększenie masy stolca.

Źródła błonnika pokarmowego:

  • warzywa – fasola biała, czerwona, szparagowa, bób, groch, groszek zielony, seler, korzeń pietruszki, chrzan, czosnek, boćwina,
  • owoce – czarne jagody, jeżyny, porzeczki, maliny,
  • owoce suszone,
  • orzechy,
  • zboża – kasza jęczmienna, gryczana, ryż brązowy, pieczywo z ziarnami, żytnie, graham, płatki pszenne, żytnie, otręby, chrupki kukurydziane, bułka tarta, sezam.

Zaopatrz się w zdrowe przekąski

Koniecznie wrzuć do biurka czy torebki przekąski, które jednocześnie zaspokoją głód i będą dobre dla Twojego zdrowia oraz sylwetki. Dzięki nim nie sięgniesz po słodkiego batonika czy ciastko, kiedy poczujesz, że musisz coś zjeść natychmiast. Przeczytaj, dlaczego jedzenie z automatu jest niezdrowe i czemu lepiej wybierać dietetyczne przekąski.

Pomysły na przekąski:

  • ogórek surowy albo kiszony,
  • otręby,
  • chudy biały ser,
  • serek wiejski,
  • pieczywo chrupkie,
  • marchew, 
  • kalarepa,
  • owoce np. jabłko czy banan,
  • suszone owoce,
  • orzechy,
  • pestki,
  • sok warzywny.

Pij wodę bez względu na porę roku

Nasze ciało w około 70% składa się z wody, a jeśli utracimy 20% wody, to mówimy o ciężkim odwodnieniu, które w konsekwencji może doprowadzić do śmierci. Jasnym jest więc, że woda jest absolutnie niezbędna dla prawidłowego działania komórek, transportu substancji odżywczych, enzymów, hormonów i regulacji temperatury naszego ciała. Tyle teorii. Pomówmy o praktyce.

A praktyka wcale nie wygląda tak radośnie, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Przecież wiemy, że woda jest ważna, wiemy, że trzeba ją pić. Jednak co z tego skoro z zasady pijemy za mało. Latem sytuacja wygląda nieco lepiej. Ma na to bezpośredni wpływ temperatura powietrza i to, że nasze ciało zwyczajnie wysyła nam sygnały o tym, że musi być nawodnione. Znacznie gorzej jest w miesiącach chłodnych, gdy najczęściej zapominamy o piciu wody. W tej sytuacji nie dziwi popularność aplikacji, które o jej spożywaniu nam przypominają.

Co dobrego robi dla nas woda?

  • poprawia koncentrację, co ma szczególne znaczenie, kiedy pracujemy umysłowo,
  • dodaje energii i chęci do wykonywania codziennych działań,
  • orzeźwia i gasi pragnienie,
  • reguluje temperaturę naszego ciała,
  • wpływa na odchudzanie – wypicie wody przed posiłkiem sprawi, że zjemy mniej i szybciej poczujemy się syci,
  • poprawia metabolizm,
  • dba o odpowiedni poziom pH w naszym ciele,
  • wpływa na zdrowie skóry – nawilża ją, spłyca zmarszczki i ujędrnia,
  • minimalizuje zaparcia,
  • łagodzi ból głowy oraz zapobiega bólom stawów,
  • zapobiega chorobom serca – badania na Uniwersytecie w Kalifornii dowodzą, że osoby, które piją minimum 2 litry wody dziennie, rzadziej zapadają na schorzenia serca,
  • usuwa toksyny z organizmu i zapobiega występowaniu nowotworów,
  • zapobiega chorobom nerek,
  • pomaga w utrzymaniu ciąży.

Przez wzgląd na powyższe fakty powinniśmy pić minimum 2 litry wody dziennie, a jeśli pracujemy fizycznie lub intensywnie trenujemy to nawet więcej. Dzięki temu zyskamy zdrowie oraz energię i koncentrację niezbędną w pracy umysłowej.

Co jest ważne oprócz odpowiedniej diety?

Ruch

Regularna aktywność fizyczna jest niezbędna, szczególnie kiedy prowadzisz siedzący tryb życia. Przyczyni się ona znacząco do utrzymania zdrowia oraz zachowania odpowiedniej masy ciała. Regularne treningi poprawią funkcjonowanie całego organizmu. Ma to szczególne znaczenie w przypadku narządów ruchu, które przy siedzącym trybie życia często wykazują tendencje bólowe. Ponadto ruch znacząco obniża ryzyko wystąpienia osteoporozy. Nie bez znaczenia jest także to, że poprawia działania układu krążenia, dzięki czemu najpewniej unikniemy chorób serca, miażdżycy i nadciśnienia.

Nie możemy także zapominać o tym, że regularne uprawianie odpowiedniej dla siebie dyscypliny sportu wpłynie pozytywnie na masę i skład naszego ciała, co w konsekwencji przełoży na nasz doskonały nastrój spowodowany utratą zbędnych kilogramów i wydzielaniem endorfin. Tak, więc jeśli chcesz doskonale się czuć pomimo pracy za biurkiem, to wyjdź na trening. Poprawa nastroju i redukcja stresu gwarantowana.

Dodatkowo możesz także wykorzystać przerwy w pracy na wykonywanie prostych ćwiczeń ruchowych, dzięki czemu ciało będzie mogło odpocząć choć przez chwilę od wymuszonej pozycji. I pamiętaj, że jeśli pracujesz w biurze to po każdej godzinie pracy, należy Ci się ustawowa przerwa 5-minutowa. Staraj się tego przestrzegać dla własnego zdrowia.

Odpowiednio przygotowane stanowisko pracy

Ergonomia stanowiska pracy jest sprawą bardzo ważną. Teoria sobie a praktyka jak zwykle sobie. Jednak nawet jeśli nasz pracodawca nie dba o odpowiednie wyposażenie (na co warto mu zwrócić uwagę) to możemy sobie pomóc odpowiednią postawą przyjmowaną w czasie pracy. Pamiętaj, aby monitor znajdował się na odpowiedniej dla wzroku wysokości, staraj się nie garbić podczas siedzenia, odpowiednio dopasuj wysokość krzesła, kup sobie podkładkę pod mysz i nadgarstki z żelową wkładką. Twój organizm odwdzięczy ci się za to brakiem bólu pleców, karku oraz nadgarstków.

Podsumowanie

Odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu i zachowanie ergonomii naszego stanowiska pracy mogą sprawić, że negatywne konsekwencje siedzącego trybu życia nie wystąpią lub jeśli już się pojawią, to nie będą tak uciążliwe dla naszego codziennego funkcjonowania.


Przyspieszenie regeneracji mięśni po treningu

Przyspieszenie regeneracji mięśni po treningu

Od wczesnego dzieciństwa wpaja się nam, że poświęcanie czasu na odpoczynek jest niewłaściwe w obliczu faktu, że tak wiele rzeczy jest do zrobienia. Tak więc kiedy podejmujemy decyzję o rozpoczęciu regularnych treningów w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej, to często zachowujemy się tak jakbyśmy w tydzień lub maksymalnie miesiąc chcieli nadrobić stracone lata. A tak się nie da.

Takie podejście może nam przynieść zasadniczo znacznie więcej szkody niż pożytku. Należy pogodzić się z tym, że osiąganie wyników poprzez ćwiczenia to proces. Proces, w którym nie mniej ważne od treningów są przerwy między nimi przeznaczone na regenerację. Należy więc odłożyć w czasie swoje aspiracje do zostania mistrzem świata w dwa tygodnie i podejść do sprawy racjonalnie.

Odpoczynek po treningu

Najgorszym błędem, jaki popełniają osoby ćwiczące amatorsko szczególnie na początku treningów to ćwiczenia bez przerwy każdego dnia. Naiwnie liczą oni na to, że częstsze bieganie czy wizyty na siłowni przyniosą szybszy efekt w postaci np. zrzucenia zbędnych kilogramów. Brak odpowiednio skonstruowanego planu treningowego, w którym krótkotrwałą aktywność fizyczną przeplatamy dłuższymi okresami odpoczynku, może sprawić, że osiągnięcie założonych celów stanie się niemożliwe. Tylko zastosowanie odpowiedniego planu pozwoli na to, by nasze treningi były nie tylko skuteczne, ale także w pełni bezpieczne dla naszego zdrowia.

Po co nam odpoczynek po ćwiczeniach?

  • Pozwala znacznie zmniejszyć ryzyko kontuzji – przeciążony organizm jest na nie znacznie bardziej narażony.
  • Sprawia, że nie tylko odzyskujemy siłę do ćwiczeń, ale także wspomaga naszą motywację.
  • Dzięki niemu nasz organizm nie zostanie przetrenowany, nikomu przecież nie jest potrzebne chroniczne zmęczenie, brak energii i ból mięśni uniemożliwiający często normalną codzienną aktywność

Jak przyspieszyć regenerację mięśni po treningu?

Sen Twoim sprzymierzeńcem

Jeśli zależy Ci na odpowiedniej regeneracji po treningu, to nie możesz zarywać nocy. Sen stanowi najprostszy i zarazem najtańszy sposób na odpoczynek. Zasadniczo przyjmuje się, że powinniśmy spać minimum 8 godzin na dobę, ale praktyka pokazuje, że jest to sprawa znacznie bardziej indywidualna. Są osoby, które czują się doskonale, śpiąc krócej, ale są także i takie, którym do regeneracji potrzebna jest większa ilość spokojnego snu.

Najważniejsze dla odpowiedniego odpoczynku oraz regeneracji są pierwsze cztery godziny snu, ponieważ w tym czasie następuje produkcja hormonu wzrostu przez przysadkę mózgową. Kolejna faza naszego snu to czas, kiedy białka naszego organizmu podlegają procesowi syntezy. Jeśli więc chcemy czuć się rano wypoczęci i z nowymi siłami witać dzień to koniecznie musimy się wyspać.

Czasem po prostu odpocznij

Wpisz w swój harmonogram treningów dni przeznaczone stricte na odpoczynek. Nie rób wtedy w miarę możliwości nic innego, tylko odpoczywaj. Sprzątanie czy mycie samochodu odpoczynkiem nie jest. Tak więc, aby trenować skutecznie, pamiętaj, że do regeneracji niezbędne jest chwilowe wyhamowanie i oddanie się błogiemu nic nierobieniu

Odpowiednia dieta dla odpowiedniej regeneracji

Absolutnie oczywiste jest, że każda dieta, tak jak i każdy plan treningowy jest inny. Jednak można z pewnością wyróżnić kilka zmiennych związanych z jedzeniem, które znacząco wpłyną na nasz proces regeneracji. Oto one:

Odpowiedni czas na posiłek

  • Najlepiej jest zjeść coś do 30 minut po treningu, ponieważ w tym właśnie okresie nasz organizm skutecznie się naprawia, więc należy dostarczyć mu paliwa do tych napraw. Także nasze przyswajanie jest wtedy najbardziej efektywne i każdy składnik odżywczy trafia dokładnie tam, gdzie jest niezbędny.

Węglowodany uzupełnią glikogen w mięśniach

  • Zapasy glikogenu zostają zużyte w czasie treningu, dlatego należy uzupełnić węglowodany najlepiej w płynnej postaci np. zielonych koktajli, które dodatkowo dzięki swojemu rozdrobnieniu są doskonale przyswajane przez nasz organizm.

Białko naprawi mikrouszkodzenia

  • Podczas każdego treningu dochodzi do mikrouszkodzeń w naszych mięśniach. Aby je zregenerować, warto dostarczyć naszemu ciału produkty białkowe. Koktajle, o których pisaliśmy wyżej, warto uzupełnić o białko pochodzące np. z mleka albo amarantusa.

Uzupełnij elektrolity

  • W czasie intensywnych ćwiczeń fizycznych wraz z potem tracimy dużą ilość soli, dlatego niezbędne jest uzupełnienie elektrolitów, którymi są głównie jony soli. Jeśli ich poziom drastycznie spadnie, możemy mieć problemy z rytmem serca, osłabieniami, omdleniami oraz zawrotami głowy. Doskonałym źródłem elektrolitów jest woda kokosowa, na której bazie możemy przygotowywać nasze koktajle. Możemy także korzystać z dobrodziejstw soku pomidorowego czy wysoko mineralizowanej wody mineralnej.

Pamiętaj o kwasach Omega 3

  • Dodaj do koktajlu po treningu siemię lniane, nasiona chia oraz konopi, a unikniesz zapaleń mięśni i szybciej je zregenerujesz.

Żelazo zapewni Ci wytrzymałość

  • Żelazo odpowiada za skuteczny transport tlenu do całego organizmu, a co za tym idzie, mocno wpływa na naszą wydajność oraz ogólną wytrzymałość podczas całego treningu. Szczególnie trenujące kobiety są narażone na niedobór żelaza. Należy więc pamiętać, aby uzupełniać jego niedobory poprzez np. zjadanie jako przekąski pestek dyni. A jeśli jeszcze zjemy je w towarzystwie owocu bogatego w witaminę C, to znacznie zwiększymy jego przyswajalność.

Antyoksydanty przeciw wolnym rodnikom

  • Wolne rodniki powstałe podczas treningu znacznie zwiększają zmęczenie naszych mięśni oraz sprawiają, że ilość mikrouszkodzeń jest większa. Możemy temu zapobiec, włączając do naszej diety owoce tj. jagody, maliny, jeżyny czy truskawki także te wcześniej zamrożone. Wykorzystujmy je do koktajli, które możesz wzbogacić także jagodami goji. Innym źródłem przeciwutleniaczy są przyprawy: imbir, kurkuma i cynamon. Poza tym warto uwzględnić w naszym menu także zielone warzywa liściaste tj. szpinak, roszponka, rukola, sałata, jarmuż, kapusta itp.

Uzupełnij mikroelementy

  • Intensywne ćwiczenia sprawiają, że ilość minerałów oraz witamin w naszych organizmach dramatycznie spada. Należy więc uzupełniać ich niedobory, aby równowaga została zachowana, a nasze mięśnie budowały się sukcesywnie. Doskonałym źródłem mikroelementów są świeże nieprzetworzone produkty.

Zredukuj stres

  • Zbyt często zapominamy o tym, że im wyższy poziom stresu mamy w życiu codziennym tym nasz organizm wolniej się regeneruje. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się własnych metod reagowania na sytuacje stresowe. Im mniej będzie stresu w naszej codzienności, tym lepsze wyniki przyniosą nasze treningi i szybciej się po nich zregenerujemy. Poszukaj najlepszej dla Ciebie metody walki ze stresem i działaj. Dowiedz się również, jak dieta wpływa na poziom stresu.

Masaż nie tylko dla przyjemności

  • Masaż jest doskonałą metodą na przyspieszenie regeneracji po wytężonym wysiłku fizycznym. Przeprowadzony przez fachowca znającego się na rzeczy pomoże w usunięciu toksycznych produktów przemiany materii z naszych komórek i dodatkowo poprawi krążenie naszej krwi. A endorfiny, jakie wyzwoli, pomogą Ci poczuć się doskonale i wpłyną na redukcję stresu oraz obniżenie ciśnienia. Masaż pomoże także na ewentualne obrzęki oraz krwiaki.

Sauna dla odporności

  • Dzięki saunie nasza regeneracja przyspieszy. Podobnie jak masaż podziała na nas relaksująco. Poza tym usprawni krążenie, zadziała przeciwbólowo i zmniejszy napięcie, jakie pojawiło się w naszych mięśniach po ćwiczeniach. Jeśli zaś cierpimy na kontuzje, to wizyta w saunie pomoże strukturom kostnym i więzadłowym odzyskać szczytową formę. Ponadto sauna znacząco wspomaga nasz układ odpornościowy, dzięki czemu możemy trenować więcej, bo rzadziej chorujemy

Tego nie rób, bo sobie zaszkodzisz!

Rezygnacja z rozciągania

  • Każdą sesję treningową koniecznie zakończ ćwiczeniami, które mają za zadanie wyciszyć zmęczone mięśnie oraz wprowadzić organizm w stan odpoczynku. Jeśli nagle przejdziesz z intensywnego treningu do całkowitego zatrzymania, to możesz doznać zasłabnięcia, omdlenia lub nawet poważnego zatoru żylnego. Nie warto narażać się na takie niebezpieczeństwo.

Rezygnacja z posiłku po treningu

  • Wydaje Ci się, że jeśli nic po treningu nie zjesz, to spalisz więcej kalorii? To bardzo duży błąd. Takie zachowanie sprawi, że organizm nie mając czym uzupełnić powstałych niedoborów energii, zamiast spalać tłuszcz, będzie spalał Twoje ciężko wypracowane mięśnie. Zjawisko to nosi nazwę katabolizmu mięśni i aby go skutecznie uniknąć, należy maksymalnie w ciągu dwóch godzin zjeść posiłek bogaty w białko, zdrowe tłuszcze oraz węglowodany. Nie ma znaczenia, o której ćwiczysz, od tej zasady nie ma odstępstw.

Sięganie po słodkie przekąski

  • Cokolwiek znajduje się w słodkich batonikach czy chipsach, nie jest Ci potrzebne do regeneracji mięśni po treningu. Puste kalorie zawsze są pustymi kaloriami, choćbyśmy nie wiadomo jaką ideologię próbowali do nich dorobić. One zawsze odłożą się jako tłuszcz, z którym tak usilnie walczymy.

Zarywanie nocy

  • Odpowiednia ilość snu jest niezbędna do skutecznej regeneracji organizmu po wyczerpującym treningu. Dlatego odłóż książkę, wyłącz serial i śpij na zdrowie.

Picie alkoholu

  • Alkohol znacznie spowalnia regenerację. Ponadto wypłukuje niezbędne elektrolity, odwadnia ciało, sprawia, że zaopatrywanie mięśni w glikogen jest zaburzone, hamuje także przyrost tkanki mięśniowej. Biesiadę z alkoholem planuj więc raczej na czas, kiedy będziesz mieć dłuższą przerwę w treningach, w innym wypadku zniweczysz pracę, jaką włożyłeś w ćwiczenia.

Sauna od razu po treningu

  • Jeśli lubisz się zrelaksować w saunie, to najlepiej zrób to nie wcześniej jak 1-2 dni od treningu. Wtedy osiągniesz optymalny efekt w postaci rozluźnienia, usunięcia szkodliwych toksyn oraz zmniejszenia bólu Twoich mięśni. Jeśli zaś do sauny wybierzesz się wcześniej, to znacznie spowolnisz proces regeneracji mięśni, a przecież nie o to chodzi.

Regeneracja po treningu - podsumowanie

Nigdy nie zapominajmy o tym, że regeneracja jest ważną częścią składową każdego treningu. Im dłużej i skuteczniej będziemy się regenerować, tym lepsze i szybsze wyniki będziemy w stanie osiągnąć. Dlatego warto pozwolić sobie czasem na kontrolowane lenistwo. To przecież nic złego.


Trener personalny – jak go znaleźć?

Trener personalny – jak go znaleźć?

Moda na zdrowy styl życia towarzyszy nam niezmiennie od dobrych kilku lat. Zaowocowało to dużą ilością siłowni i centrów sportowych, w których możemy wybrać aktywność fizyczną, która najbardziej nam odpowiada.

Decydując się na trening na siłowni, musimy zdawać sobie sprawę z faktu, iż każdy z nas jest inny i aby osiągnąć swój cel np. w postaci rozbudowy masy mięśniowej czy utraty wagi będzie potrzebował innego treningu. Tak więc informacje, które znaleźliśmy w internecie albo plan treningowy kolegi na nic się nam nie zda. A co najgorsze możemy sobie nim bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jeśli dodatkowo dawno (albo nigdy) nie ćwiczyliśmy, to możemy szybko nabawić się kontuzji, wykonując poszczególne ćwiczenia w niewłaściwy sposób albo popaść w zniechęcenie, kiedy wymarzone efekty nie będą się pojawiać pomimo włożonej w treningi pracy. Jak temu zaradzić? Odpowiedź jest prosta. Należy udać się do doświadczonego trenera personalnego i skorzystać z jego pomocy.

Kim jest trener personalny?

To osoba, która ma Ci pomóc w osiągnięciu założonych celów. To ktoś, kto będzie Cię nie tylko motywował do pracy, ale także będzie uczciwie rozliczał Twoje postępy. Dobry trener personalny przygotuje dla Ciebie indywidualny plan treningowy uwzględniający poziom, z jakiego startujesz, Twój stan zdrowia oraz ewentualne ograniczenia. Takie działanie gwarantuje, że Twoje treningi będą maksymalnie efektywne i osiągniesz, to co sobie założyłeś.

Podczas indywidualnego treningu personalnego trener będzie do Twojej dyspozycji, będzie poświęcał swój czas tylko Tobie. Dzięki temu może na bieżąco korygować pojawiające się błędy w wykonywaniu ćwiczeń, ale także może ciągle motywować Cię do wytężonej pracy, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz już siły i więcej nie dasz rady.

Dlaczego tak drogo?

Wiele osób zwraca uwagę na to, że treningi z trenerem personalnym są dość drogie. Jednak jeśli masz kupić karnet na siłownię, z którego będziesz korzystał nieregularnie, ponadto będziesz ćwiczył w niewłaściwy sposób, bez planu i celu a do tego możesz jeszcze nabawić się kontuzji i wylądować u lekarza to naprawdę taniej i szybciej osiągniesz efekt, trenując z trenerem personalnym. Poza tym potraktuj to jako inwestycję w swoje zdrowie oraz lepsze życie.

Cechy dobrego trenera:

Zastanawiając się nad tym, jak wybrać trenera personalnego, zwróć uwagę na poniższe cechy:

  • robi na nas doskonałe wrażenie przy pierwszym spotkaniu,
  • jego obecność nie krępuje,
  • czujemy się przy nim dobrze i swobodnie,
  • słucha nas i odpowiada na nasze pytania,
  • podczas rozmowy jest zaangażowany,
  • doskonale organizuje czas treningu,
  • motywuje i dodaje nam siły w momentach kryzysowych,
  • czuwa nad naszym bezpieczeństwem w trakcie treningu,
  • uczy poprawnego technicznie wykonywania poszczególnych ćwiczeń,
  • nadzoruje nasze postępy i rozlicza je,
  • modyfikuje na bieżąco nasz plan treningowy pod kątem celów, jakie mamy osiągnąć,
  • zna się na zdrowym odżywianiu – nie musi być dietetykiem, ale musi umieć doradzić nam, w sprawie tego, co powinniśmy jeść a czego unikać w kontekście naszych celów treningowych,
  • jest kreatywny i pomysłowy – to pomoże uniknąć rutyny w ćwiczeniach,
  • jest ubezpieczony z tytułu działalności, jaką prowadzi.

Zadania trenera personalnego

Najważniejszym z zadań trenera personalnego współpracującego z klientem jest przygotowanie planu działania opartego o najbardziej efektywne oraz bezpieczne dla trenującego rozwiązania. Z jednoczesnym uwzględnieniem jej indywidualnych ograniczeń. Przygotowana strategie powinna być realna i możliwa do osiągnięcia w najszybszym czasie.

Wywiad – ważna część współpracy

Profesjonalny trener personalny przed przygotowaniem indywidualnego planu treningowego powinien przeprowadzić z nami szczegółowy wywiad, dzięki któremu pozyska komplet informacji na nasz temat. Dowie się, jak żyjemy, co i jak jemy, sprawdzi, jaka jest nasza kondycja, pozyska informacje na temat naszych celów, chorób, dolegliwości zdrowotnych, na które cierpimy.

Ponadto powinien dokonać wszelkich możliwych pomiarów, do których będziemy się odnosić na kolejnych etapach naszej drogi do upragnionego celu. Czasem może także skierować nas na dodatkowe badania lekarskie, aby mieć pewność, że planowane regularne treningi nie zaszkodzą naszemu zdrowiu oraz życiu. Należy pamiętać, że najważniejsze podczas treningów jest nasze bezpieczeństwo, więc takie działanie jest w pełni zrozumiałe. Dowodzi, że mamy do czynienia z profesjonalistą.

Dzięki pomocy trenera personalnego mamy swoje cele osiągać mądrze, odpowiedzialnie i bezpiecznie. Mają być one długofalowe, a nie chwilowe. Dlatego warto rozważyć współpracę z odpowiednim trenerem personalnym. Dzięki temu możemy wiele zyskać i dodatkowo oszczędzić na konsekwencjach niewłaściwego trenowania samodzielnie.

Akcja motywacja!

Treningi z trenerem personalnym dają nam szansę na osiągnięcie sukcesu także dlatego, że przynajmniej na początku będzie on naszym motywatorem do pracy nad sobą oraz konsekwentnego uczęszczania na ćwiczenia. Wszyscy wiemy, jak to jest, kiedy mija pierwsza euforia i nadchodzi pierwszy kryzys. Moment, w którym jest spora szansa, że się poddamy, zrezygnujemy, stracimy z oczu swoją wizję celu. W takiej chwili pomoc i motywacja trenera personalnego będzie nieoceniona. Dzięki niemu uwierzymy, że nasze cele są możliwe do realizacji, a wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas. To naprawdę ważne by w czasie kryzysów mieć obok siebie kogoś, kto da nam motywacyjnego kopa do działania.

Gdzie szukać i jak znaleźć trenera personalnego?

Jak znaleźć trenera personalnego, gdzie go szukać? Najprościej w centrach sportowych, klubach fitness lub na siłowniach. Można także sprawdzić w internecie, ponieważ szanujący się trenerzy personalni mają często swoje strony internetowe. Przy okazji można poczytać opinie na temat poszczególnych trenerów, jakie zamieszczają ich klienci. Doskonałym rozwiązaniem jest także zasięgnięcie porady znajomych, którzy z usług takiego trenera korzystali i są zadowoleni ze współpracy i wspólnie osiągniętych efektów. Rekomendacja to najlepsza droga, by szybko znaleźć kogoś naprawdę godnego uwagi, naszego czasu i naszych pieniędzy.

Kluczowa sprawa – kwalifikacje

Wybrany przez nas trener musi być profesjonalistą. Należy więc dokładnie sprawdzić jego wykształcenie, certyfikaty i dyplomy. Zwracając przy tym szczególną uwagę na to, czy nie są to dokumenty, których uzyskanie jest proste oraz łatwe. Odpowiednia wiedza uzyskana w profesjonalnych placówkach w połączeniu z doświadczeniem da nam pewność, że mamy do czynienia z osobą, która jest przygotowana do prowadzenia efektywnych i bezpiecznych dla nas treningów. Trenowanie z osobą, która nie ma rozległej wiedzy nie tylko treningowej, ale i na temat anatomii, fizjologii, dietetyki może doprowadzić do ciężkich urazów i niebezpiecznych kontuzji. Musimy mieć tego pełną świadomość.

Dlatego pytajmy trenera o kwalifikacje oraz posiadane doświadczenie na długo przed rozpoczęciem współpracy. Kwalifikacje potwierdzają to, że trener nie tylko zna się na ćwiczeniach, ale ma także wiedzę teoretyczną, która w tym zawodzie jest równie ważna. Nie masz się co obawiać, że pytanie o wykształcenie będzie niestosowne. Jeśli trener zareaguje na nie wymijająco, to odpuść sobie współpracę z nim. Chodzi o Twoje zdrowie oraz życie. Tutaj nie ma miejsca na pomyłki i przypadkowo wybrane osoby. Możesz także poprosić o rekomendacje, wielu trenerów pozyskuje takowe od swoich klientów.

Warto także dopytać kandydata na naszego trenera personalnego o to, czy systematycznie poszerza swoje kwalifikacje, wiedzę, jaką posiada, czy śledzi nowości w swojej branży i ma na ich temat swoje zdanie. Takie informacje możemy często znaleźć na stronie www trenera, jego blogu czy w mediach społecznościowych, jakie prowadzi.

Wykształcony i doświadczony trener personalny nie tylko przygotuje dla nas indywidualny program treningowy oparty o nasze zaawansowanie, ale będzie umiał się zmierzyć także z naszymi problemami zdrowotnymi i do nich dopasować treningi. To zdecydowanie odróżnia profesjonalistę od amatora.

UWAGA – AMATOR!

Amatorów wśród trenerów personalnych jest naprawdę sporo. Wizja dobrego wynagrodzenia dość mocno kusi. Ważne jest więc aby umieć skutecznie rozpoznać oszustów i od razu skreślić ich z listy potencjalnych kandydatów na naszego trenera.

Uważaj na trenerów, którzy:

  • nie chcą pokazać dokumentów potwierdzających ich kwalifikacje,
  • nie podają informacji oraz referencji ze swoich miejsc pracy,
  • nie robią wywiadu, tylko od razu każą ćwiczyć,
  • nie interesują się naszymi ograniczeniami, dolegliwościami oraz stanem naszego zdrowia,
  • proponują plan treningowy, który wygląda, jak żywcem ściągnięty z internetu na zasadzie kopiuj – wklej,
  • chcą nam od razu sprzedawać suplementy oraz odżywki,
  • gadają, zamiast działać,
  • nie robią notatek,
  • wyglądają niechlujnie i nieprofesjonalnie,
  • dobierają ćwiczenia, które są zbyt trudne na tym etapie treningów,
  • podczas ćwiczeń nie zwracają na Ciebie uwagi albo co gorsza rozmawiają przez telefon,
  • proponują treningi monotonne oraz nudne,
  • nie mierzą Cię wcale, przez co nie kontrolują Twoich postępów,
  • każą wprowadzać restrykcyjne metody odchudzania,
  • gwarantują niesamowite efekty w błyskawicznym tempie,
  • proponują stawkę za godzinę, która jest dużo niższa niż obowiązująca stawka rynkowa.

Zanim wybierzesz trenera, zapytaj o poniższe sprawy:

  • czy pierwsze zajęcia są tańsze lub bezpłatne?
  • jaki jest koszt treningu za godzinę?
  • czy możliwy jest rabat przy wykupieniu z góry większej ilości treningów?
  • czy są jakieś dodatkowe koszty?
  • co jeśli zdarzy się nam odwołać trening?
  • czy grafik trenera jest w stanie zgrać się z naszym grafikiem?
  • czy potrzebne będą badania lekarskie?
  • jakie trener przewiduje metody oraz rodzaje treningów?
  • czy trener może nam pomóc w zakresie odżywiania, czy powinniśmy udać się do dietetyka?

Dowiedz się także, co jeść przed treningiem!


Co jeść po treningu i jak radzić sobie z zakwasami?

Co jeść po treningu i jak radzić sobie z zakwasami?

Niezależnie od dyscypliny sportowej, jaką uprawiasz, trenujesz intensywnie kilka razy w tygodniu. Pewnie nie raz słyszałeś, że trening stanowi zaledwie 30% sukcesu a pozostałe 70% to odpowiedni sposób odżywiania. Wynika z tego, że właściwa dieta to klucz do tego, aby pot wylany na treningach nie poszedł na marne, tylko przyniósł nam wymierne efekty. Kiedy i co jeść po treningu, aby sobie pomóc, a nie zaszkodzić?

30 minut po treningu

Badania naukowe dowodzą, że nasze mięśnie najlepiej przyjmują wszelkie substancje odżywcze w przeciągu pół godziny od zakończenia ćwiczeń, kiedy to zachodzi w nich proces odbudowy glikogenu. Dlatego też szalenie ważne jest, by pierwszy posiłek po zakończonym wysiłku fizycznym zjeść maksymalnie w ciągu godziny. Najlepiej zjeść posiłek, który będzie wysokoenergetycznym połączeniem białek i węglowodanów, które pomogą nam szybko i sprawnie zregenerować mięśnie i zmniejszą ryzyko bolesnych zakwasów. Ta pierwsza godzina to jednocześnie jedyny czas w ciągu dnia, kiedy można sobie bez wyrzutów sumienia pozwolić na węglowodany proste. Pamiętaj, jednak że należy unikać tłuszczów szczególnie tych, które pochodzą od zwierząt.

Co jeść po treningu?

Jeśli zastanawiasz się, co pomaga na zakwasy, na początek zjedz najlepiej coś, co będzie jednocześnie wysokoenergetyczne, ale nie będzie dużym posiłkiem i nie obciąży nadmiernie naszego zmęczonego organizmu. Może to być np. napój węglowodanowy, jogurt, maślanka, kefir, albo odpowiedni batonik energetyczny. Spożywanie po treningu odżywek białkowo–węglowodanowych przyspieszy naszą regenerację. Pełnowartościowy posiłek zjedz dopiero po upływie minimum dwóch godzin od ćwiczeń. Wtedy postaw na węglowodany złożone (ciemne pieczywa oraz ryż, kasze, makarony, warzywa strączkowe) i białka (chude mięso, jaja, produkty pochodzenia mlecznego).

Pamiętaj o nawodnieniu!

Po porcji intensywnych ćwiczeń musisz nawodnić organizm. Paradoksalnie to wcale nie woda sprawdzi się tutaj najlepiej. Idealne będą napoje izotoniczne. Charakteryzują się one doskonale zbilansowanym składem, który pokrywa braki minerałów tj. wapń, sód, magnez czy potas spowodowane treningiem. Ponadto doskonale nawadniają.

Zakwasy, czyli bolesny problem

Bezpośrednio po treningu jesteśmy naładowani endorfinami i czujemy się doskonale. Jednak często po kilku godzinach czujemy się znacznie gorzej, bolą nas mięśnie i zastanawiamy się nawet, czy nie zaczyna się u nas grypa. Najczęściej jednak to nie przeziębienie a zakwasy. Mogą się pojawić już około 8 godzin od ćwiczeń, ale najczęściej dają o sobie znać między dobą a 72 godzinami od zakończonego wysiłku fizycznego. Zakwasy mogą nam skutecznie popsuć początkową radość z treningów. Pojawiają się, ponieważ podczas ćwiczeń w naszych mięśniach dochodzi do wielu mikrourazów.

Jak radzić sobie z zakwasami?

Oto sprawdzone sposoby na to, jak radzić sobie z zakwasami:

  • Gorący prysznic może zdziałać prawdziwe cuda, warto więc pozwolić sobie na nieco dłuższy relaks po ćwiczeniach
  • Natrzyj obolałe mięśnie octem – tak – działanie zwykłego octu, może Cię zaskoczyć.
  • Znajdź dobrego masażystę w Twojej okolicy i odwiedzaj go regularnie. Dzięki masażowi kwas mlekowy, który boleśnie odłożył się w Twoich mięśniach, szybciej się rozłoży i zostanie usunięty z organizmu.
  • Pomimo wszystko nie rezygnuj z ruchu. Najgorsze co możesz zrobić, kiedy masz zakwasy to przestać się ruszać. Nie forsuj się. Porozciągaj mięśnie, pobiegaj, idź na spacer lub na basen. Naprawdę poczujesz się lepiej.
  • Następnym razem przyłóż się do rozgrzewki przed treningiem, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia zakwasów po ćwiczeniach.

Przeczytaj także o tym, co jeść przed treningiem oraz jak połączyć dietę z treningiem.


Bieganie na bieżni czy w terenie – co jest lepsze dla Twojego zdrowia?

Bieganie na bieżni czy w terenie - co jest lepsze dla Twojego zdrowia?

W ostatnich latach bieganie przeżywa swój wielki powrót. Coraz więcej osób decyduje się uprawiać tę dyscyplinę sportu. To doskonała wiadomość, szczególnie, że badania pokazują, iż z ruchem u Polaków nadal nie jest najlepiej, a wszyscy mamy świadomość jak jest ważny dla zdrowia oraz dobrego samopoczucia. Dlaczego ludzie tak lubią bieganie? Przede wszystkim bieganie jest jedną z najłatwiej dostępnych form rekreacji na świeżym powietrzu. Nie potrzebujemy wypasionego sprzętu, wystarczą sportowe buty i zwykły dres i już możemy ruszać w teren. Na specjalistyczne biegowe buty oraz inne gadżety zdecydujmy się dopiero wtedy, kiedy mamy pewność, że bieganie jest dla nas. Rynek jest pełen świetnych produktów dla biegaczy, więc jeśli poczujesz, że to jest to, wybierzesz to, co dla Ciebie niezbędne. Otwarte pozostaje pytanie, gdzie biegać? Lepsza będzie bieżnia w klimatyzowanej siłowni albo zaciszu własnego domu czy miejski park? Która forma biegania da nam lepsze wyniki? Przyjrzyjmy się nieco bliżej im obu.

Bieganie na bieżni

Bieganie na bieżni jest niezależne od pogody. Jest także lżejsze i prostsze niż bieganie w terenie, co do tego nie ma wątpliwości. Dzieje się tak dlatego, że bieżnia jest amortyzowana. Dzięki temu jest też bezpieczniejsza dla stawów i mięśni niż bieganie w parku. Z tego właśnie powodu często stosuje się bieganie na bieżni elektrycznej jako przygotowanie do rozpoczęcia biegów w terenie. Choć ważna jest także odpowiednia technika biegania na bieżni. Ponadto w siłowniach wszystko jest podporządkowane efektywnym treningom. Temperatura oraz wilgotność powietrza sprzyja ćwiczeniom. Jednak właśnie przez te idealne warunki spalamy mniej kalorii niż podczas biegania w terenie, ponieważ organizm mniej się męczy. Osoby trenujące na bieżni magnetycznej często uskarżają się na monotonność takiego biegu, ponieważ obrazy wokół nich się nie zmieniają, co może na dłuższą metę nudzić. Biegając na bieżni, częściej zapominamy także o uzupełnianiu płynów, przez co może nam grozić odwodnienie. Należy wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw decydując się na trening na bieżni, niezależnie, czy będzie ona w fitness clubie czy będzie to bieżnia domowa.

Bieganie w terenie

Bieganie w terenie to nie tylko trening, ale także doskonała okazja do podziwiania otaczającego nas świata i zwracania uwagi na szczegóły, które w codzienności nam umykają. Wielu biegaczy wspomina także o tym, jak bieganie w lesie czy parku świetnie działa na naszą psychikę i pozwala zdystansować się od problemów. Bieganie na świeżym powietrzu szczególnie w niesprzyjających warunkach atmosferycznych hartuje nasz organizm i wpływa na odporność. Ponadto biegając w terenie, ćwiczymy poczucie tempa, a w bieganie w górach wykształca szczególną uważność na wszelkie nierówności terenu. Z powodu występujących w miastach zanieczyszczeń powietrza najlepiej do biegania wybierać wczesne godziny poranne oraz wieczorne. W okresie zimowym warto zwracać uwagę na komunikaty dotyczące smogu lub wyposażyć swój telefon w jedną z dostępnych aplikacji i na bieżąco śledzić poziomy zanieczyszczeń w swoim mieście. Jeśli są one znacząco podwyższone to lepiej zrezygnować z biegania w terenie i zastąpić je bieżnią lub innym rodzajem treningu wykonywanego na siłowni.

Jak widać, każde bieganie ma swoje plusy i minusy. Ważne jest, by dopasować formę treningu zarówno do warunków zewnętrznych, jak i swoich własnych upodobań. Ponieważ tylko wtedy mamy szansę na regularne ćwiczenia, które dadzą nam radość i efekty. Przeczytaj również co jeść po treningu, aby szybko zregenerować mięśnie.


Pomysły i przepisy na zdrowe karnawałowe przekąski

Pomysły i przepisy na zdrowe karnawałowe przekąski

W karnawale znacznie częściej niż w innych okresach roku organizujemy przyjęcia, domówki czy po prostu wieczory ze znajomymi. Niezależnie od tego, czy planujecie taneczne szaleństwa, czy spędzicie czas przy planszówkach albo zorganizujecie domowy seans filmowy, przyda się coś do przegryzania.

Oczywiście można iść do supermarketu i kupić kilka paczek chipsów, ciastka, paluszki i inne niekoniecznie zdrowe przekąski, które każdy lubi, choć lubić nie powinien, bo tuczą i szkodą. Jednak można też włożyć w przygotowania więcej energii i zrobić coś zdrowego do przegryzania między kolejnymi tańcami, partiami gry czy scenami filmowymi. A jeśli jesteś na diecie, to w ogóle nie powinieneś rozważać chipsowo – paluszkowej opcji.

No tak – powiesz – ale pewnie to zajmie mi dużo czasu, będzie dużo kosztowało i w ogóle spędzę cały dzień na przygotowaniach. Otóż niekoniecznie. Część przepisów, które Ci zaproponujemy, zrobisz błyskawicznie. Inne są nieco bardziej czasochłonne, ale nie martw się, żaden z nich nie będzie wymagał wielogodzinnych przygotowań i stania przy kuchni pół dnia.

To jak? Zaczynamy przygodę z dietetycznymi przekąskami?

Pomysły na zdrowe przekąski karnawałowe

Faszerowane ogórki [1]

Składniki:

  • 2 długie ogórki,
  • 100 g sera feta w wersji light,
  • Pomidorki koktajlowe,
  • Koperek,
  • Sól oraz pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:

Drobno pokrusz ser feta i wymieszaj go z posiekanym drobno koperkiem, solą oraz pieprzem. Ogórka pokrój na plastry. Powinny mieć grubość około 2 cm, żeby łatwo było włożyć do nich farsz. Następnie, wydrąż środek z plastrów ogórka i do środka włóż porcję serka z przyprawami. Na koniec pokrój pomidorki na ćwiartki i każdego ogórka udekoruj na wierzchu kawałkiem pomidora.

Warzywa z dressingiem czosnkowo – rozmarynowym [2]

Składniki dressingu:

  • Główka czosnku,
  • Gałązka rozmarynu,
  • 4-5 łyżek oliwy z oliwek dobrej jakości,
  • Łyżeczka soku z cytryny,
  • Pół łyżeczki cukru,
  • Sól oraz pieprz do smaku.

Wykonanie dressingu:

Obetnij niewielki kawałek u góry czosnku – około 2-3 milimetry. Rozgrzej piekarnik do temperatury 200 stopni Celsjusza. Owiń czosnek folią aluminiową i włóż do piekarnika na 40 minut. W międzyczasie zmieszaj oliwę z pozostałymi przyprawami. Wyjmij czosnek z piekarnika, obierz go i dodaj do oliwy. Całość zmiksuj blenderem na gładką masę. Podawaj z warzywami pokrojonymi w słupki lub podzielonymi na różyczki.

Warzywa które nadają się do podania z tym dressingiem:

  • Papryka,
  • Marchew,
  • Zielony ogórek,
  • Kalafior,
  • Kalarepka,
  • Seler naciowy,
  • Rzodkiewka.

Szaszłyki z buraczków[3]

Składniki na 12 szaszłyków:

  • 6 niewielkich buraczków – możesz kupić już ugotowane, sprzedawane na tackach w supermarkecie lub ugotować na parze,
  • Szpinak baby,
  • Kozi ser lub ser feta,
  • Patyczki do szaszłyków.

Sposób przygotowania:

Każdy z ugotowanych buraczków podziel na pół. Nadziej każdą połówkę na patyczek do szaszłyków. Złóż liście szpinaku baby na pół i nadziej na patyczek zaraz po buraczku. Na koniec nałóż na każdy szaszłyk kawałek koziego sera lub sera feta, który także doskonale pasuje do buraczków. Ułóż szaszłyki na talerzu, posyp je posiekanymi orzechami włoskimi i skrop odrobiną sosu balsamicznego.

Roladki łososiowe[4]

Składniki:

  • Opakowanie wędzonego łososia w plastrach,
  • Serek homogenizowany o smaku naturalnym,
  • Sok z cytryny,
  • Sól, pieprz czy inne zioła, na jakie mamy ochotę.

Sposób przygotowania:

Plastry łososia kroimy na kawałki o wymiarach mniej więcej 2 na 4 cm. Serek mieszamy z ziołami i układamy na brzegu każdego z kawałków ryby. Zawijamy roladki i na po zwinięciu nabijamy na wykałaczkę, aby roladka się trzymała.Układamy roladki na talerzu i delikatnie skrapiamy sokiem cytrynowym.

Lekkie faszerowane jajka[5]

Składniki:

  • 4 jajka,
  • 3 plastry szynki dobrej jakości z dużą zawartością mięsa,
  • Rzodkiewki,
  • Szczypiorek,
  • 1/3 łyżeczki papryki w proszku,
  • ½ łyżeczki musztardy sarepskiej,
  • 2 łyżeczki chudego serka homogenizowanego o smaku naturalnym,
  • Sól oraz czarny pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:

Ugotuj jajka na twardo, wystudź je i obierz. Przetnij każde z jajek na pół i wyjmij z nich żółtka tak, aby nie uszkodzić białek. Posiekaj szczypiorek na drobno, a rzodkiewki pokrój w drobniutką kosteczkę. Zgnieć żółtka i połącz je z serkiem i musztardą, żeby otrzymać gładką masę. Dodaj do masy szczypiorek, rzodkiewki oraz przyprawy. Delikatnie przełóż masę do białek.

Chipsy warzywne wprost z piekarnika[6]

Składniki:

  • 5 buraków,
  • 4 marchewki,
  • 4 pietruszki,
  • Oliwa z oliwek wysokiej jakości,
  • Przyprawy według własnego uznania – polecamy sól, zioła, chilli, paprykę słodką, paprykę ostrą.
  • Plastikowy woreczek.
  • Folia do piekarnika.

Wykonanie:

Obierz warzywa i pokrój na bardzo cieniutki plastry – nie powinny być grubsze niż 1,5 mm. Nagrzej piekarnik do 180 – 200 stopni Celsjusza. Do plastikowego woreczka wlej trochę oliwy, dorzuć warzywa i wsyp miks przypraw – możesz zrobić różne mieszanki i tym samym chipsy o różnych smakach. Zamknij woreczek i potrząsaj nim przez chwilę, aby przyprawy bardzo dokładnie obsypały warzywa. Wyłóż blachę folią aluminiową i przełóż warzywa na blaszkę. Piecz warzywa przez około 15 minut, po czym obróć je na drugą stronę i piecz kolejne 15 minut.

Lekka sałatka[7]

Składniki:

  • Sałata rzymska,
  • Rukola,
  • Pomidorki koktajlowe,
  • Ogórek,
  • Fasola konserwowa,
  • Ser feta,
  • Oliwa z oliwek,
  • Grzanki czosnkowe domowej produkcji.

Sposób przygotowania:

Umyj oraz osusz wszystkie warzywa, fasolę odsącz z zalewy. Porwij sałatę na małe kawałki. Pomidorki przekrój na pół a ogórka na plasterki. Ser feta pokrój w drobną kostkę. Przesyp warzywa do dużej miski, w której łatwo wszystko wymieszasz. Dodaj grzanki, oliwę z oliwek, sól oraz pieprz. Delikatnie wszystko wymieszaj.

Jak wykonać domowe grzanki?

Bagietkę pokrój najpierw w kromki a kolejno w kosteczki. Podgrzej oliwę z ząbkiem czosnku przeciśniętym przez praskę. Tak przygotowaną oliwą skrop pieczywo i dodaj zioła prowansalskie. Kosteczki z pieczywa wysyp na blachę do pieczenia i całość włóż na kilka minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza. Wyjmij grzanki, wtedy gdy będą odpowiednio chrupkie i dodaj do sałatki.

Chrupiąca cieciorka[8]

Składniki:

  • Puszka ciecierzycy,
  • 2 łyżki oleju kokosowego w płynnej postaci,
  • 1 łyżka ostrej papryki,
  • 1 łyżka słodkiej papryki,
  • Chilli.

Sposób przygotowania:

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni Celsjusza. Ciecierzycę odsącz, przepłucz i koniecznie osusz. Przełóż cieciorkę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Polej ją olejem kokosowym i posyp mieszanką przypraw. Wszystko dokładnie wymieszaj i rozłóż równomiernie. Piecz około 35 minut.

Mini pizze z papryki[9]

Składniki:

  • 4 papryki w różnych kolorach,
  • Małe opakowanie przecieru pomidorowego,
  • 150 g szynki drobiowej dobrej jakości, z dużą zawartością mięsa,
  • Kulka sera mozzarella,
  • Kawałek żółtego sera gouda oraz parmezanu,
  • Oregano, suszona bazylia, szczypta cukru, sól, pieprz.

Wykonanie:

Paprykę pokrój na szerokie plastry, swoim wyglądem powinny przypominać małe łódeczki lub łyżeczki. Ser mozzarella oraz szynkę pokrój na małe kawałki. Piekarnik nagrzej do 180 stopni Celsjusza. Wrzuć przecier pomidorowy do małego garnka i zagotuj z przyprawami oraz cukrem. Zdejmij z gazu, kiedy na wierzchu zobaczysz małe bąbelki.

Każdą łódeczkę z papryki polej dwiema łyżkami przygotowanego przecieru, dodaj szynkę, mozzarellę, posyp bazylią oraz oregano. Zetrzyj na tarce ser gouda lub parmezan i posyp nim całość – możesz z tego zrezygnować, wtedy danie będzie mniej kaloryczne. Przełóż papryki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz całość około 15 minut.

Słodkie przepisy na zdrowe przekąski

I jeszcze coś dla tych, którzy lubią na przyjęciu przekąsić coś „na słodko”

Ciasteczka owsiane[10]

Składniki na 14 sztuk ciasteczek:

  • Szklanka płatków owsianych,
  • 2 bardzo dojrzałe banany,
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub masła,
  • 2 łyżki pestek dyni lub słonecznika albo inne ulubione.

Wykonanie:

Nagrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Widelcem rozgnieć banany albo zmiksuj je w blenderze. Dodaj miękkie masło lub olej kokosowy, płatki owsiane oraz pestki. Wymieszaj wszystko i odstaw na 10 do 15 minut. Blachę wyłóż papierem do pieczenia i nakładaj małe porcje masy (każda wielkości maksymalnie jednej łyżki) i lekko dociśnij, aby uzyskać spłaszczone, okrągłe ciasteczka. Piecz przez około 15 minut.

Pudding z chia[11]

Składniki na 4 porcje puddingu:

  • 2 dojrzałe owoce mango,
  • ¼ szklanki dowolnego mleka,
  • 3 łyżki nasion chia,
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego,
  • Porzeczki lub borówki,
  • 2 kostki gorzkiej czekolady z dużą zawartością kakao.

Sposób przygotowania:

Mango zmiksuj z mlekiem i dodaj nasiona chia. Całość odstaw do lodówki najlepiej na kilka godzin – nasiona chia muszą napęcznieć. Przełóż pudding do pucharków, dodaj na wierzch jogurt naturalny, owoce i posiekaną czekoladę.

Jabłkowe „ciasteczka”[12]

Składniki:

  • Jabłka,
  • Masło orzechowe dobrej jakości, czyli takie zawierające dużą ilość orzechów a małą ilość sztucznych dodatków,
  • Przyprawy do wyboru: cynamon, kardamon, wanilia itp.
  • Dodatki według własnego uznania: ekspandowana kasza jaglana, pokruszone ziarno kakaowca, posiekane orzechy, nasiona chia, dyni lub słonecznika, posiekane rodzynki, żurawina, daktyle, gorzka czekolada, mielone siemię lniane. Tak naprawdę możesz dodać wszystko, na co tylko masz ochotę. Eksperymentuj, aby znaleźć najlepsze dla siebie połączenie smaków.

Wykonanie:

Jabłka ze skórką pokrój w plastry – wydrąż gniazda nasienne. Każdy plaster posmaruj masłem orzechowym. Posyp przyprawami i dodatkami.

Słodkie kulki mocy[13]

Składniki na 8 – 10 kulek:

  • Około 24 sztuki suszonych daktyli bez pestek,
  • 2 łyżki dowolnych ulubionych orzechów,
  • 2 łyżki wiórków kokosowych,
  • 1 łyżka rodzynków,
  • 1 łyżka kakao.

Sposób przygotowania:

Zalej daktyle gorącą wodą i zostaw na całą noc. Wody powinno być tylko tyle, aby zakryć daktyle w naczyniu. Jeśli wody będzie za dużo, to słodycz przejdzie do wody. Zblenduj daktyle, orzechy, rodzynki, wiórki kokosowe oraz kakao na gładką masę. Wilgotnymi rękoma ulep z masy niewielkie kulki. Obtocz kulki w wiórkach kokosowych.Wyłóż kulki na talerzyk tak by jedna była obok drugiej i wstaw do lodówki na minimum 15 minut.

Mamy nadzieję, że proponowane przez nas przepisy są tak różnorodne, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie niezależnie jakie smaki najbardziej preferuje. Dzięki nim każda impreza będzie nie tylko udana, ale także zdrowa oraz dietetyczna. Smacznego! :)

[1] http://dietetyczne-przepisy.net
[2] http://party.pl
[3] https://www.womenshealth.pl
[4] http://be-healthy-and-beauty.blog.pl
[5] http://polki.pl
[6] http://dbam-o-siebie.pl/
[7] https://www.garneczki.pl
[8] http://betterchoice.pl
[9] https://www.codzienniefit.pl
[10] http://wformie24.poradnikzdrowie.pl/
[11] https://zdrowe-odzywianie-przepisy.blogspot.com
[12] http://lifemanagerka.pl
[13] https://www.drlifestyle.pl


Przepis na pasztet warzywny: dietetyczny, zdrowy

Przepis na pasztet warzywny: dietetyczny, zdrowy

Sprawdź przepis na pasztet warzywny od Be Diet Catering!

Jak przygotować dietetyczny pasztet warzywny?

Składniki na jedną keksówkę o wymiarach około 30x12 cm:

  • 1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej / około 3/4 suchej szklanki kaszy
  • 1 szklanka orzechów laskowych, zmielonych w młynku lub blenderze
  • 80 ml oleju roślinnego
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 por, tylko biała część
  • 2 laski selera naciowego
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 2 łyżeczki ulubionych ziół
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i czarny pieprz

Sposób przygotowania:

Pora pokroić na cienkie plasterki, na dnie dużego garnka rozgrzać olej, smażyć na niewielkim ogniu do czasu, aż por będzie miękki. Marchewki i pietruszki obrać i zetrzeć na tarce, seler naciowy pokroić w cienką kostkę, a czosnek posiekać.

Dodać przygotowane warzywa, czosnek i dusić na małym ogniu aż warzywa będą miękkie.

Warzywa przełożyć do miski, dodać ugotowaną kaszę jaglaną, orzechy, olej oraz pozostałe przyprawy i zmielić wszystko na gładką masę.

Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej olejem i piec przez 30-45 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Kroić ostudzony.

Życzymy smacznego! :)

Polecamy sprawdzić również przepis na szpinakowe muffinki oraz przepis na kakaowy krem jaglany!