Czy sery pleśniowe są zdrowe?

Czy sery pleśniowe są zdrowe?

Niektórzy je kochają, inni wprost nienawidzą - ser pleśniowy to niezwykle kontrowersyjny produkt. Intensywny smak, specyficzny zapach, a do tego często rodzące się pytanie, co z tą pleśnią? Jak powstaje i czy na pewno zawsze jest bezpieczna? No i co z jego właściwościami: czy ser pleśniowy jest zdrowy? Jak często go jeść i czy wprowadzić na stałe do diety? Zacznijmy od początku!

Co znajdziesz w artykule?

Jak powstają sery pleśniowe?

Sery pleśniowe to produkty wykonane z mleka, które podczas dojrzewania są dodatkowo uszlachetnione wybranymi gatunkami pleśni, dzięki czemu nabierają wyjątkowych właściwości organoleptycznych (to znaczy barwę, konsystencję, smak czy teksturę). Należy podkreślić, że wybór pleśni jest tutaj kluczowy: zawsze są to gatunki bezpieczne, które w serze pełnią po prostu funkcje konserwujące i przeciwbakteryjne, przedłużając trwałość produktu. Dla przykładu: do produkcji serów z niebieską pleśni wykorzystuje się grzyby z rodzaju penicylin, czyli naturalnych antybiotyków - nie mają nic wspólnego z pleśnią, którą znajdujemy na źle/zbyt długo przechowywanych produktach! Czy ser pleśniowy jest zdrowy?

Czy sery pleśniowe są zdrowe? Garść faktów

  1. Sery pleśniowe są źródłem łatwo przyswajalnego i - co istotne - pełnowartościowego białka, czyli takiego, które zawiera wszystkie egzogenne aminokwasy (te, których organizm nie jest w stanie samodzielnie syntetyzować), występujące w odpowiedniej ilości i wzajemnym stosunku.
  2. Stanowią bogate źródło witamin takich jak: A, D, E, K, które dzięki zawartości tłuszczu w produkcie są łatwiej przyswajalne, oraz witaminy z grupy B. Idealne połączenie na każdą porę roku!
  3. Ser pleśniowy to także źródło cennych pierwiastków:
    - wapnia (budulec kości i zębów),
    - cynku (zdrowe skóra, włosy i paznokcie),
    - fosforu (prawidłowe funkcjonowanie mięśni i mineralizacja kości),
    - potasu (bierze udział w skurczu mięśni),
    - magnezu (bierze udział w przewodnictwie impulsów nerwowych).
  4. Produkty metabolizmu pleśni, które są nadal szeroko badane, to kolejne cechy sera pleśniowego. Właściwości tych produktów mogą mieć szereg pozytywnych funkcji dla organizmu, np. peptydy powstające w wyniku aktywności Penicllium roqueforti wykazują właściwości przeciwzapalne (wywierając wpływ na działanie cytokin prozapalnych). Należy w tym względzie nadmienić, że pleśnie z serów tego rodzaju są nadal poddawane badaniom w celu udowodnienia ich prozdrowotnych właściwości.

Czy sery pleśniowe można jeść bez ograniczeń? Niekoniecznie!

Choć powyższe właściwości są zdecydowanie pozytywne, to jest to tylko jedna strona medalu. Czy ser pleśniowy jest zdrowy w stu procentach? Jak we wszystkim, i tutaj należy kierować się rozsądkiem jeśli chodzi o ilość spożywanego produktu. Dlaczego?

Uważaj na tłuszcze nasycone

O ile sery pleśniowe są źródłem wielu cennych składników i dostarczają wyjątkowe właściwości smakowe, to ze względu na wysoką zawartość tłuszczów nasyconych należy uważać z ich ilością w diecie. Zbyt duża ich ilość może przyczyniać się między innymi do rozwoju chorób układu krążenia.

Wysoka zawartość soli

Sery pleśniowe cechują się wysoką zawartością soli, dlatego należy to uwzględniać przy całodziennym planowaniu diety, łącząc z produktami, które nie będą już podwyższały poziomu sodu oraz bogatymi w potas. Z serami pleśniowymi szczególnie powinny uważać osoby, które z różnych przyczyn ograniczają podaż soli w diecie (np. osoby z nadciśnieniem). Nie oznacza to, że nie wolno ich jeść, a raczej to, że należy odpowiednio je wpasować w zdrowe, zbilansowane odżywianie.

Mleko surowe czy pasteryzowane? Bezpieczeństwo dla kobiet w ciąży

Pamiętaj, że w ciąży nie powinnaś spożywać surowego mleka. Jeśli sery pleśniowe są produkowane z mleka pasteryzowanego (tak jak w Be Diet Catering), nie stanowią wówczas zagrożenia. Jeśli jednak kupujesz sery samodzielnie, pamiętaj, że zagrożenie stanowią wszystkie produkty powstałe z mleka niepasteryzowanego. Dlaczego? Chodzi przede wszystkim o ryzyko zakażenia bakterią Listeria monocytogenes. W Polsce większość serów jest produkowanych z mleka poddanego pasteryzacji, jednakże dla bezpieczeństwa przy samodzielnych zakupach warto zwrócić na to uwagę.

Wysoka kaloryczność

Podobnie jak wiele innych serów, także ser pleśniowy ma właściwości, które mogą sprzyjać przybieraniu na wadze - przede wszystkim wynikającą z wysokiej zawartości tłuszczów wysoką kaloryczność. Dlatego spożywaj je rozważnie i nie komponuj z innymi wysokokalorycznymi produktami, a np. dodawaj do sałatki (smakują cudownie z gruszką i świeżym szpinakiem!). Osoby z nadwagą i otyłością, które pragną zredukować nadmierną masę ciała, powinny zwrócić szczególną uwagę na przemyślaną obecność serów pleśniowych w diecie.

A zatem jeść… czy lepiej nie?

Jak to w końcu jest: czy sery pleśniowe są zdrowe? Tak jak wiele innych produktów, nie posiadają jedynie zalet lub wad. Prawdziwą i pewną odpowiedzią jest to, że warto jeść je z umiarem. Jeśli będą odpowiednio dopasowane do diety i zbilansowane w całodziennym żywieniu, nie stanowią wówczas zagrożenia, wręcz przeciwnie - mogą świetnie wesprzeć pracę organizmu. Dzięki zbilansowanej diecie możemy cieszyć się ich smakiem bez ryzyka związanego z negatywnymi konsekwencjami stosowania ich nadmiaru! ????

Poznaj, również - Dlaczego warto jeść kiszonki? 7 powodów


Rozgrzewające herbaty na jesień. 4 najlepsze połączenia

Rozgrzewające herbaty na jesień. 4 najlepsze połączenia

Uwielbiasz jesień i zimę za niezwykle przytulną atmosferę, sprzyjającą jak żadna inna zaszyciu się pod kocem z kubkiem parującej herbaty? Świetnie się składa - wiesz, że razem z przyjemnością pod kątem walorów smakowych możesz zafundować swojemu organizmowi prawdziwą terapię wzmacniającą? Pokonaj przeziębienia, rozgrzej ciało, nasyć kubki smakowe i pobudź układ odpornościowy. Poznaj nasze ulubione przepisy na rozgrzewające herbaty na jesień!

Zalety rozgrzewających herbat na jesień

Herbaty rozgrzewające to nie tylko przyjemność dla podniebienia i sposób na relaks - dzięki swoim składnikom pozwalają pozwolą regulować temperaturę ciała w chłodniejsze dni. W okresie, w którym rzadziej odczuwamy pragnienie, świetnie uzupełniają nawodnienie organizmu na co dzień, a do tego bardzo często zawierają składniki, które samoistnie wspomagają układ immunologiczny - zaliczymy do nich np. kurkumę, imbir czy pieprz cayenne. Jakie są nasze ulubione przepisy na tę porę roku?

Herbaty rozgrzewające - przepisy na długie wieczory

Herbata malinowo-różana

Słodki napar dla miłośników owocowo-kwiatowych połączeń i tych, którzy nie chcą lub nie powinni pić czarnej herbaty np. ze względu na zawartość kofeiny.

Składniki

  • 1 garść suszonych owoców róży,
  • 1 łyżka soku z malin (idealnie, jeśli jest domowy),
  • 2-3 goździki,
  • 1 szczypta cynamonu,
  • ½ cytryny,
  • ½ pomarańczy.

Przygotowanie

Do dużego kubka wsyp różę, goździki i cynamon. Całość zalej wrzątkiem i odstaw na kilka minut, by zrobić napar. Po tym przelej go np. przez sitko, by odcedzić, a do pozostałego płynu dodaj sok z malin. Cytrynę i pomarańczę obierz i odkrój po plasterku (wrzuć go na końcu w całości). Resztę owoców wyciśnij do środka.

Dlaczego warto?

  • Owoce dzikiej róży mają działanie przeciwzapalnie i moczopędne. Co więcej, działają bardzo silnie przeciwrodnikowo oraz stanowią cenne źródło witamin (m.in. A, E, K oraz witaminy z grupy B oraz witaminy C - to prawdziwy polski superfood!).
  • Sok z malin - najlepiej domowy albo koniecznie o dobrym składzie! - obniża gorączkę, działa napotnie, przeciwkaszlowo oraz jest bogaty w witaminy C, E, B6, B12. Dzięki temu jest bardzo pomocny w leczeniu przeziębienia i grypy. Dzięki temu, że jest niedrogi, powszechny, łatwo dostępny i prosty w przygotowaniu jest dodatkiem na każdą kieszeń.

Herbata korzenna

Cudowny sposób na poczucie świąt już w październiku! To bardzo prosty w wykonaniu napar z czarnej herbaty, który w połączeniu ze słodyczą miodu, kwaskowatością cytryny i niezwykłym aromatem przypraw korzennych zachwyci i natychmiast rozgrzeje cały organizm.

Składniki

  • 1 kubek czarnej herbaty, najlepiej z dodatkiem bergamotki
  • 3 plasterki obranego imbiru
  • 1 laska cynamonu
  • 4 goździki
  • 1 plaster pomarańczy
  • ½ plasterka cytryny
  • 1 łyżka miodu

Przygotowanie

Czarną herbatę, najlepiej sypaną, zalej przegotowaną wodą o temperaturze 90 stopni (w praktyce: zagotuj wodę, odczekaj minutę i zaparz herbatę), razem z cynamonem, imbirem i goździkami. W międzyczasie dodaj do środka przekrojony na pół plasterek pomarańczy oraz cytryny, a całość - jeśli chcesz - po odczekaniu kilku minut dosłódź miodem.

Dlaczego warto?

  • Imbir nie tylko wzbogaci smak każdej herbaty, nadając mu ostrości i wyrazistości, lecz także wspomoże pracę Twojego organizmu. Ma bowiem szerokie działanie antybakteryjne, orzeźwiające, a nawet przeciwbólowe. Jest dobry jako element profilaktyki i pomoc w leczeniu początków przeziębienia czy grypy.
  • Cynamon działa rozgrzewająco, antybakteryjne, odświeża oddech, obniża cholesterol, reguluje trawienie, pomaga zwalczać zmęczenie (co szczególnie cenne w trakcie nauki - jeśli studiujesz, pamiętaj o tym w sesji zimowej, albo poleć swojemu dziecku!)
  • Goździki odświeżają oddech i działają przeciwbakteryjne. To także naturalny środek na ból zęba, a to wszystko dzięki obecności eugenolu.
  • Cytrusy mają wysoką zawartość witaminy C, która poprawia odporność, dba o kondycję naczyń krwionośnych oraz wspomaga trawienie.
  • Miód świetnie wspomaga organizm w walce z przeziębieniem i łagodzi ból gardła, a do tego działa przeciwbakteryjnie.

Herbatka z róży, bzu, aronii i jarzębiny

Świetna herbata rozgrzewająca organizm z dodatkiem słodko-kwaśnych owoców!

Składniki

  • 1 łyżeczka: suszu z owoców róży, bzu czarnego, aronii i jarzębiny,
  • 2 łyżki soku z malin,
  • 1 szczypta mielonego imbiru (albo plasterek 1 cm świeżego),
  • 1 łyżeczka miodu.

Przygotowanie

Owoce oraz imbir wrzuć do kubka, zalej gorącą wodą, przykryj i odstaw do naciągnięcia. Po chwili dodaj miód i gotowe!

Dlaczego warto?

  • Owoce czarnego bzu mają właściwości przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. Dobrze wpływają na pracę dróg moczowych i układu trawiennego. Działają bakteriobójczo i wirusobójczo, a przy tym pomagają oczyścić organizm z toksyn.
  • Aronia stanowi silny przeciwutleniacz, chroni przed wirusami, grzybami i bakteriami. Dzięki zwartym bioflawonoidom (kwercetyna, rutyna) wspomaga budowanie odporności.
  • Jarzębina jest bogatsza w witaminę C niż cytryna oraz ma większa ilość karotenu niż marchewka! Pokochasz ją za smak, zawartość witamin i minerałów. Polecana przy awitaminozie, osłabionej odporności oraz podczas rekonwalescencji.

Herbata lipowa

Prawdziwa klasyka herbat rozgrzewających w najlepszym, ziołowym wydaniu!

Składniki

  • ½ łyżki kwiatów lipy,
  • ¾ szklanki wrzątku,
  • 1 łyżeczka miodu / soku malinowego.

Przygotowanie

Zalać pół łyżki ziół wrzątkiem. Parzyć 15 minut pod przykryciem. Odstawić na 10 minut i przecedzić. Można osłodzić zioła łyżeczką miodu lub sokiem malinowym.

Dlaczego warto?

Kwiat lipy nadaje naparowi miodowego aromatu, rozgrzewa, działa napotnie, przeciwgorączkowo i uspokajająco.


Zero waste w kuchni – jak marnować mniej jedzenia?

Zero waste w kuchni - jak marnować mniej jedzenia?

Według najnowszych badań takich ośrodków jak IOŚ-PIB oraz SGGW, w ciągu roku gospodarstwa domowe wyrzucają ok. 3 tony jedzenia, co stanowi aż 60% objętości pożywienia, które marnuje się w ciągu roku - wliczając w to nawet supermarkety czy restauracje. To ogromne ilości. Na szczęście możesz temu zapobiec, prowadząc w swoim domu kuchnię zero waste. Co można zrobić, żeby nie marnować żywności? Wykorzystuj wszystkie produkty na sto procent, przechowuj je z głową i planuj zakupy rozsądnie, a znacząco obniżysz udział swojego gospodarstwa domowego w tych statystykach. W tym wpisie podpowiemy Ci, jak to zrobić.

Co znajdziesz w artykule?

Jak nie marnować jedzenia? 5 prostych wskazówek

1. Przygotuj Wasze domowe menu

Korzystaj z możliwości planowania posiłków. Możesz w tym celu ściągnąć darmowe planery z sieci albo po prostu spisywać posiłki na kartce. To ważne, bo wiedząc, co będziesz w danym tygodniu gotować, łatwiej przygotujesz listę rozsądnych zakupów i (co nie mniej ważne!) po prostu szybciej je zrobisz. Dodatkowo lista pomoże zaoszczędzić czas na ponowne wyprawy do sklepu, po to, czego zapomniałaś, i zapobiegnie błądzeniu po sklepowych alejkach.

2. Sprawdzaj, co słychać w zapasach

Jak zapobiegać marnowaniu żywności, którą już masz? Przede wszystkim regularnie sprawdzaj zawartość szafek z jedzeniem i lodówki. Świeżość produktów najlepiej kontrolować kilka razy w tygodniu, a już na pewno koniecznie zerknij w te miejsca przed przygotowaniem listy i zakupami!

3. Gotuj sezonowo, zgodnie z porą roku

Wybierając to, co właśnie rośnie u polskich rolników, umożliwiasz sobie dostęp do prawdziwej zero waste kuchni: tańszej, smaczniejszej i zdrowszej. Z większych ilości owoców czy warzyw przygotowuj przetwory: dżemy, konfitury, przeciery, sałatki warzywne, kiszonki, soki czy musy. W ten sposób zatrzymasz lato w kuchni, mając jednocześnie pewność w kwestii składu i, co ważniejsze, nie musisz już tego wszystkiego kupować: wszystko będzie pod ręką. Jeśli masz taką możliwość, możesz także zamrozić owoce i warzywa na zimę - z pewnością wyjdzie to oszczędniej i bardziej ekologicznie niż kupowanie mrożonek.

4. Gotuj na dwa dni

Oszczędzisz Ci to czas i energię, a do tego pomoże wykorzystać produkty w całości (np. cały brokuł, puszkę kukurydzy itp.). Przygotowanie dania na jeden dzień trwa prawie tyle samo co zrobienie podwójnej porcji!

5. Nie wyrzucaj resztek

Jak nie marnować żywności, która została po posiłkach? Pojedyncze porcje obiadu czy kolacji możesz zamrozić albo zjeść kolejnego dnia, np. na lunch w pracy, a nawet na śniadanie.

Bądź kreatywna: planuj, jak wykorzystać to, co zostało po gotowaniu

Jak jak zapobiegać marnowaniu żywności dzięki pomysłowemu zarządzaniu składnikami, które posiadasz? Oto kilka dodatkowych wskazówek, jak prowadzić samodzielnie kuchnię zero waste:

  • Kaszę, ryż, makaron a nawet ziemniaki pozostałe z obiadu wykorzystaj do przygotowania sałatki, zapiekanki lub jako dodatek do zupy. Jeśli nie lubisz odgrzewanych ziemniaków, zawsze możesz przerobić je na kopytka, kotleciki czy kluski śląskie — ulubione posiłki większości dzieci!
  • Owoce: polskie jabłka i gruszki długo pozostają świeże, ale jeśli potrzebujesz je szybko przerobić, zawsze możesz przyrządzić z nich pyszny kompot albo uprażone z odrobiną miodu i cynamonu dodać do kaszy jaglanej, domowej owsianki czy porcji ryżu. Pokrojone w cząstki wymieszaj w placuszkach lub przygotuj fit owocowe ciasto. Nie zapominaj o koktajlach i możliwości mrożenia!
  • Warzywa: paprykę albo pomidory możesz poddusić, przygotowując leczo lub gulasz, albo upiec, zdejmując wcześniej skórkę, i w ten sposób przygotować pyszny sos czy pastę kanapkową. Pamiętaj, że nawet zwiędła włoszczyzna wciąż nadaje się do gotowania bulionów, które wykorzystasz później jako bazę do zup i sosów.
  • Pieczywo: bułki, które straciły świeżość, wysusz i zetrzyj na bułkę tartą, z chleba przygotuj tosty lub grzanki z oliwą i ziołami – fantastyczny dodatek do zup i sałatek

Ważne: Przerabiaj tylko to pożywienie, które nie jest popsute! Jeśli nie udało Ci się uniknąć zapleśnienia lub zepsucia produktu, bardziej zero waste będzie go wyrzucić niż narażać swoje zdrowie i liczyć się z konsekwencjami.

Jak przechowywać jedzenie, by było dobre jak najdłużej?

  • Produkty z krótszą datą ustawiaj z przodu lodówki czy szafek;
  • Mięso i jaja ze względu na ryzyko mikrobiologiczne najlepiej przechowuj w szczelnie zamykanych pojemniczkach. Jeśli wiesz, że kupiłaś za dużo mięsa, zamroź je od razu.
  • Produkty suche sypkie po otwarciu najlepiej przesypać do szczelnych, szklanych pojemników – pozwoli to uniknąć zawilgocenia produktu i utrzymać jego świeżość oraz aromat (co szczególnie ważne np. w przypadku przypraw).
  • Nie wkładaj do lodówki: cebuli, czosnku, cytrusów, ogórków, pomidorów, ziemniaków, owoców egzotycznych (mango, kiwi, ananas). Z kolei jabłka, gruszki czy arbuzy, jeśli pokrojone, koniecznie wkładaj do lodówki. Najlepiej oczywiście zjeść je od razu, ale jeśli nie masz takie możliwości, zamknij je w lodówce i zmniejsz ryzyko utraty jędrności, witamin czy koloru.
  • Na dolnych półkach lodówki trzymaj: owoce jagodowe, warzywa korzeniowe, śliwki, sałaty, rzodkiewki, winogrona, świeże cięte zioła.

Sprawdź, również artykuł: Witaminy na jesień. O których musisz pamiętać w swojej diecie?


Dlaczego warto jeść kiszonki? 7 powodów

Dlaczego warto jeść kiszonki? 7 powodów

Jesień i zima to czas, w którym kiszonki wracają do łask po pełnym świeżych i sezonowych warzyw lecie. Pojawia się przy tym pytanie, skąd wynika ich popularność? Czy kiszonki są zdrowe? Jak często powinniśmy je jeść? I w jaki sposób przyczyniają się do wzmacniania odporności w sezonie grypowym? Ten artykuł to Twoje kompleksowe ABC kiszonek!

Co znajdziesz w artykule?

Dlaczego warto jeść kiszonki jesienią?

Jeśli rozważasz, czy warto jeść kiszonki, nawet kiedy za nimi szczególnie nie przepadasz (choć walory smakowe dobrze przygotowanych kiszonek to często zdecydowanie jeden z argumentów “za”), lista pozytywów, które płyną z ich regularnego spożywania, jest niezwykle długa. Naturalny probiotyk, który wzmacnia odporność organizmu i buduje zdrową florę bakteryjną jelit, a do tego wyjątkowo bogate źródło witamin i minerałów niezbędnych organizmowi jesienią - to właśnie kiszonki. Czy warto? Poniżej wylistowaliśmy dla Ciebie 7 powodów odpowiadających wprost na pytanie, dlaczego warto jeść kiszonki, szczególnie w sezonie przejściowym.

1. Chronią Twój układ pokarmowy… i wzmacniają odpornościowy

Kiszonki są wyjątkowo cennym źródłem kultur bakterii fermentacji mlekowej oraz kwasu mlekowego, które pozytywnie wpływają na mikroflorę jelit. Chronią Twój układ pokarmowy przed rozwojem drobnoustrojów chorobotwórczych w jelitach. Jaki ma to związek z odpornością? Wpływa korzystnie na układ immunologiczny, zmniejszając ryzyko zachorowania, co jest ważne zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

2. Poprawiają samopoczucie

Jesień daje w kość? Pamiętaj, że wpływ składników kiszonek na rozwój mikroflory jelitowej odgrywa istotną rolę w poprawie samopoczucia i jest to potwierdzone licznymi badaniami. Wynika z istnienia w organizmie osi jelitowo-mózgowej, która sprawia, że informacje z jelit są wysyłane do mózgu, wpływając na jego funkcjonowanie, i odwrotnie.

3. Są źródłem cennych witamin

Uważamy, że odpowiedzią na pytanie, czy kiszonki są zdrowe, może być już samo wymienienie istotnych witamin, które w nich znajdziesz: witaminy K, E, prowitamina A, wiele witamin z grupy B, a do tego niezwykle wysoka zawartość witaminy C. A to jeszcze nie wszystko: kwaśne środowisko dodatkowo działa stabilizująco na witaminy, ale również, co bardzo ważne, poprawia ich przyswajanie w organizmie!

Dzięki temu wszystkiemu kiszonki to wartościowe uzupełnienie diety, które pozwoli Ci dostarczyć organizmowi mnóstwo ważnych do prawidłowego funkcjonowania składników odżywczych.

Tęsknisz za świeżymi warzywami? W okresie jesienno-zimowym, kiedy na rynku mamy zmniejszoną ilość dobrych polskich produktów, kiszonki świetnie zastąpią ten smak i wartości odżywcze. Pamiętaj, że latem możesz samodzielnie ukisić ulubione produkty.

Co jeszcze zawdzięczamy kiszonkom?

Zawierają antyoksydanty

Witaminy zawarte w kiszonkach, taka jak występująca w dużych ilościach witamina C, są również przeciwutleniaczami, które wykazują działanie przeciwzapalne w organizmie. Ma to duże znaczenie w zmniejszaniu ryzyka rozwoju wielu chorób, jak również działanie przeciwstarzeniowe.

Moc składników mineralnych

Kiszonki to świetne źródło przeróżnych składników mineralnych w szczególności zaś potasu, magnezu, fosforu i wapnia. Ponadto - tak jak w przypadku witamin - procesy fermentacyjne oraz kwaśne środowisko wpływają korzystnie na przyswajanie tych pierwiastków.

Acetylocholina

W kiszonkach znajdziesz także wartościową acetylocholinę, ester kwasu octowego i choliny, neuroprzekaźnik, który odgrywa istotną rolę w działaniu układu nerwowego, a do tego obniża ciśnienie tętnicze krwi.

Błonnik, bakterie fermentacji mlekowej i kwas mlekowy

Chcesz usprawnić działanie swojego układu pokarmowego? Kiszonki dzięki wysokiej zawartości błonnika pokarmowego, bakterii fermentacji mlekowej oraz kwasu mlekowego wspomagają trawienie i regulują perystaltykę jelit. Są zatem niezwykle korzystne nie tylko w procesie wzmacniania odporności, lecz także profilaktyce zaparć i problemów jelitowych.

Co mogę ukisić?

Wiesz już, dlaczego warto jeść kiszonki jesienią - teraz możemy jeszcze podpowiedzieć, jakie warzywa możesz w sezonie wrzucać do słoików, by potem urozmaicić jesienną i zimową dietę:

  • cukinia,
  • buraki,
  • papryka,
  • kapusta,
  • kalafior,
  • ogórki,
  • rzodkiewki,
  • pomidory.

Mikstura na wzmocnienie organizmu. Tych koktajli musisz spróbować!

Mikstura na wzmocnienie organizmu. Tych koktajli musisz spróbować!

Okres jesienno-zimowy to czas, kiedy wiele osób zmaga się z infekcjami i spadkiem odporności. Wraz z pojawieniem się chłodnych i deszczowych dni, organizm się wychładza, a my jesteśmy bardziej podatni na wirusy i bakterie. Jak pobudzić naturalne bariery odpornościowe? W jaki sposób wspomóc osłabiony organizm? Istnieje szereg naturalnych sposobów, dzięki którym możemy wygrać walkę z patogenami. Sprawdź, jak przygotować miksturę na wzmocnienie organizmu i poznaj szereg cennych właściwości, jakie zapewnia picie odżywczych koktajli!

Co znajdziesz w artykule?

Dlaczego warto pić miksturę na odporność?

Okres jesienno-zimowy wymaga szczególnego podejścia do kwestii związanej z dbaniem o odporność organizmu. W tym czasie jesteśmy szczególnie narażeni na działanie patogenów. I choć sklepowe półki urywają się pod ciężarem produkowanych specyfików na odporność, to warto mieć na uwadze, ze naturalne składniki również odgrywają dużą rolę - zwłaszcza w pierwszych objawach przeziębienia czy osłabienia organizmu. Leki i suplementy dostępne na rynku zawierają zazwyczaj szereg naturalnych składników. Jaki z tego wniosek? Stosowanie domowych sposobów na odporność może okazać się skutecznym rozwiązaniem, które z jednej strony pomoże w uniknięciu infekcji, z drugiej zaś wzmocni bariery ochronne naszego organizmu, dodając mu sił i witalności.

Mikstura na wzmocnienie organizmu to nic innego koktajl składający się z naturalnych składników, które warto mieć zawsze pod ręką. Regularne picie domowych napojów wspiera układ odpornościowy, a także dostarcza szereg niezbędnych składników odżywczych, witamin i minerałów, które wpływają na poprawę samopoczucia i prawidłową pracę organizmu.

Jaki napój na wzmocnienie organizmu wybrać?

Odpowiedź jest prosta: wszystko zależy od Twoich potrzeb organizmu i upodobań smakowych. Warto zapoznać się z błyskawicznymi i prostymi przepisami na koktajle wzmacniające odporność dla siebie i całej rodziny. Ich przygotowanie wymaga skompletowania kilku składników, które zazwyczaj ma się pod ręką w lodówce lub domowej spiżarni. Należy pamiętać o tym, że regularna podaż witamin i mikroelementów zabezpiecza organizm w okresie wzmożonej zachorowalności na infekcje, a także dodaje siły i energii.

Przygotowanie mikstury na odporność nie jest trudne, ani czasochłonne. Co więcej, do jej sporządzenia wystarczy wyposażyć się w blender lub wyciskarkę - wszystko zależy od tego, jakie sprzęt posiadamy. Co pić na wzmocnienie odporności? Poniżej przedstawiamy różnorodne propozycje napojów na wzmocnienie organizmu, które warto sporządzić dla siebie i swoich bliskich.

1. Zielony koktajl na napoju roślinnym z zastrzykiem witaminy C

Składniki:

  • napój migdałowy 250 ml,
  • natka pietruszki (½ pęczku),
  • szpinak - 30 g,
  • mango mrożone - 100 g,
  • awokado - 20 g,
  • banan - 60 g.

Czym wyróżnia się ta mikstura wzmacniająca odporność? Szeregiem cennych dla organizmu właściwości. Natka pietruszki to źródło witaminy C, żelaza, beta-karotenu oraz witaminy E. Napój migdałowy jest wzbogacany w wapń i witaminę B12. Szpinak obfituje w luteinę i kwas foliowy, natomiast awokado dostarcza cennych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Nie należy zapominać również o właściwościach banana i mango, które są źródłem wielu witamin i składników mineralnych.

2. Żółty koktajl z jarmużem na napoju owsianym

Składniki:

  • ananas – 100 g,
  • imbir – 2 g,
  • kurkuma – ¼ łyżeczki,
  • napój owsiany – 250 ml,
  • gruszka – 130 g,
  • jarmuż – 30 g.

Żółty koktajl wzmacniający odporność to mix cennych dla zdrowia składników. Imbir wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, a to wszystko za sprawą gingeroli. Kurkuma zawiera kurkuminoidy, które oczyszczają krew i działają przeciwzapalnie. Napój owsiany jest dodatkowo wzbogacony w wapń i witaminę B12 odpowiadającą za utrzymywanie i wzmacnianie prawidłowej przemiany materii. Warto przyjrzeć się również właściwościom jarmużu, który jest źródłem witamin z grupy B, C i K, a także pierwiastków takich jak: magnez, żelazo, cynk, fosfor, wapń, potas. Jarmuż to również cenne źródło sulforafanu jednego z ważniejszych antyoksydantów. Ostatnim składnikiem żółtego koktajlu jest ananas zawierający bromelainę, czyli enzym o wartościach przeciwzapalnych.

3. Fioletowy koktajl owsiany z nasionami chia

Składniki:

  • nasiona Chia – 15 g,
  • borówki mrożone – 100 g,
  • ananas – 100 g,
  • napój owsiany – 250 ml.

W przypadku tej mikstury wzmacniającej organizm warto skupić się na dobroczynnych wartościach nasion Chia, które są źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych. Borówki to moc polifenoli i silnych antyoksydantów. Ananas to zastrzyk witaminy C i bromelainy, natomiast napój owsiany jest wzbogacony w wapń i witaminę B12.

Swoją codzienną dietę warto wzbogacić o domowe i zdrowe koktajle na wzmocnienie organizmu. Te proste i smaczne mikstury dodadzą Ci sił i witalności, a także pobudzą układ immunologiczny do działania. A Ty, który koktajl wybierasz? Smacznego i na zdrowie!

Sprawdź również, jak wzmocnić odporność dzięki diecie.


Witaminy na jesień. O których musisz pamiętać w swojej diecie?

Witaminy na jesień. O których musisz pamiętać w swojej diecie?

Sezon przeziębień to dla wielu osób prawdziwa zmora - wszyscy wokół kaszlą i kichają, a nawet jeśli starają się zachować odpowiednią odległość, lepiej jest mieć pewność, że Twój organizm poradzi sobie ze wszystkimi wirusami, jakie spotka na swojej drodze. Jak wzmocnić układ odpornościowy? Dobre witaminy na jesień i zbilansowana dieta to podstawa - sprawdź, w jaki sposób możesz sobie pomóc!

Co znajdziesz w artykule?

Witaminy na przesilenie jesienne - ABC Twoich potrzeb

Jesienią pamiętaj o ważnych mikroelementach, w tym zwłaszcza o kilku witaminach (witaminie A, C, D), pierwiastkach śladowych (cynk, selen) oraz niezbędnych nienasyconych kwasach omega-3. Wszystkie odgrywają ważną rolę w procesie optymalnej pracy układu odpornościowego, dlatego najwyższa pora się z nimi poznać na dobre.

Suplementuj witaminę D!

Wprowadzając do diety jesienne witaminy, nie zapomnij o tej, która zadba o Twój dobry nastrój! Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, a nasz organizm potrafi ją syntetyzować podczas ekspozycji na promienie słoneczne. Niestety jesień jest okresem, w którym coraz mniej przebywamy na słońcu i zakrywamy się swetrami, kurtkami czy płaszczami, zabierając skórze możliwość syntezy witaminy D3. Według badań nawet 90% Polaków ma niedobory tej witaminy (m.in. dane IPCZD), a naprawdę trudno uzupełnić jej braki wyłącznie pożywieniem, szczególnie jesienią i zimą. Ponieważ wpływa plejotropowo na nasz organizm (to znaczy odpowiada za liczne funkcje z pozoru niepowiązane z jej obecnością), w tym moduluje wiele ważnych procesów układu odpornościowego. Jej niedobór powoduje spadek odporności i w związku z tym również zwiększone ryzyko na infekcji wirusowych.

Jak dobiera się dawkę witaminy D? Na podstawie masy ciała, stanu zdrowia, wieku, stanu fizjologicznego oraz zasobów wit. D w organizmie - dlatego konieczne jest oznaczenie z krwi 25 -(OH)D. Najpierw sprawdź poziom tej witaminy w swoim organizmie, a potem - najlepiej z udziałem lekarza - określ, ile jednostek powinnaś dziennie przyjmować i kontroluj regularnie poziom wit. D.

Witamina A - na jesienne przesilenie

Witamina A jest kolejną z witamin na jesień rozpuszczalną w tłuszczach. W przeciwieństwie do witaminy D niezależnie od warunków zewnętrznych nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie jej syntetyzować, dlatego witaminę A musisz dostarczyć z pożywieniem. Znajdziesz ją w takich produktach jak:

  • podroby;
  • mleko;
  • ser;
  • żółte owoce;
  • zielone warzywa.

Cenne pochodne wit. A, retinoidy, odgrywają kluczową rolę w budowaniu odporności komórkowej, stanowią tym samym istotny punkt wzmacniania układu odpornościowego.

Warto wiedzieć: niskie stężenie retinolu w surowicy jest według licznych badań negatywnie skorelowane z większą częstotliwością zachorowalności na infekcje oraz zwiększoną śmiertelnością.

Witamina C - surowe owoce i warzywa to Twoi sprzymierzeńcy

Witamina C, znana także jako kwas askorbinowy, jest witaminą rozpuszczalną w wodzie i niezbędnym mikroelementem w diecie człowieka. Dlaczego jest tak ważną witaminą na jesienne przesilenie? Jest przeciwutleniaczem i bierze udział w procesach biologicznych warunkujących prawidłową pracę układu immunologicznego - zdecydowanie chcesz wprowadzić ją do swojej diety! Na szczęście przez większość czasu bez problemu możemy uzupełnić jej potencjalne braki samym pożywieniem, natomiast podczas infekcji rozważ jej dodatkową suplementację.

Jej cennym źródłem są surowe (to ważne!) warzywa i owoce. Choć witamina ta znajduje się w wielu produktach, które spożywamy na co dzień, to nie jest łatwo o jej zachowanie. Długotrwałe przechowywanie sprawia, że produkty ją tracą, tak samo jak gotowanie i przetwarzanie żywności.

Aby uniknąć utraty witaminy C z produktów, które spożywasz, jedz je na surowo albo gotuj na parze.

Jakie witaminy na jesień? I co poza nimi?

Witaminy na jesień to nie wszystko! Oprócz nich musisz do swojej diety wprowadzić także:

Kwasy Omega -3

To wielonienasycone kwasy tłuszczowe n-3 (PUFA), które zaliczamy do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Konieczna jest odpowiednia podaż wraz z pożywieniem. Znajdziesz je przede wszystkim w tłustych rybach morskich (łosoś, dorsz). Najczęściej suplementacja nie jest konieczna, ponieważ obecność niezbędnych kwasów tłuszczowych da się zbilansować samą dietą, ale osoby niespożywające ryb i alg powinny stosować suplementację.

Cynk

Cynk jest niezbędnym dla człowieka pierwiastkiem śladowym, który odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu wielu enzymów i czynników transkrypcyjnych. Dlaczego jest ważny? Bez cynku nie ma odpowiedniej regulacji funkcji układu odpornościowego (zarówno adaptacyjnego, jak i wrodzonego).

Czy suplementować? Źródła podają, że suplementacja cynku rzeczywiście może skrócić czas infekcji, ale należy z nią uważać, ponieważ nadmierna podaż tego minerału wiąże się z pewnym ryzykiem zdrowotnym (wpływ cynku na układ odpornościowy jest złożony: może zarówno wzmacniać, jak i osłabiać różne funkcje odpornościowe).

Jak wprowadzić cynk do diety? Zawierają go:

  • produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, jaja, nabiał);
  • produkty pełnoziarniste;
  • orzechy;
  • nasiona roślin strączkowych.

Selen

To silny przeciwutleniacz, który - podobnie jak cynk - nadmiernie suplementowany może powodować problemy zdrowotne, dlatego skup się na odnalezieniu go w diecie. Najcenniejsze źródła selenu to:

  • orzechy brazylijskie;
  • jaja;
  • ryby.

Suplementować… czy nie?

Jak widzisz, wiele składników musisz dostarczyć swojemu organizmowi w okresie przesilenia. Na szczęście większość jesiennych witamin i składników mineralnych z łatwością znajdziesz w pożywieniu - konieczna dla każdego z nas jest jedynie suplementacja wit. D. Dlatego jeśli lekarz nie wskaże inaczej, postaraj się zbilansować swoją dietę na tyle, by suplementy nie były potrzebne. Pomoże Ci to zadbać o optymalne funkcjonowania układu odpornościowego, a co za tym idzie - zmniejszyć ryzyko i konsekwencje infekcji, w tym wirusowych infekcji dróg oddechowych.


Insulinooporność – objawy, leczenie i dieta

Insulinooporność - objawy, leczenie i dieta

Najpierw jest pośpiech, niezdrowy tryb życia i przypadkowe posiłki - a potem organizm mówi dość. Twoja masa ciała wariuje, ty jesteś nieustannie zmęczona i senna po wszystkich posiłkach (a szczególnie po tych słodkich - podejrzane!), do tego coraz częściej dopada Cię wilczy głód, aż wreszcie dochodzisz do wniosku, że coś musi być nie tak. Chcesz dowiedzieć się, co to insulinooporność, bo obiło Ci się o uszy, ale każde źródło mówi co innego. Dlatego zebraliśmy tu dla Ciebie najważniejsze informacje, by insulinooporność i jej objawy przestały być tajemnicą.

Co znajdziesz w artykule?

Co to jest insulinooporność?

Insulinooporność to zespół metaboliczny, który przejawia się obniżoną wrażliwością organizmu na działanie insuliny, czyli produkowanego przez trzustkę hormonu regulującego poziom glukozy we krwi. Insulina bierze czynny udział w procesie metabolizmu składników odżywczych (węglowodanów, białek oraz tłuszczów). Jej poziom w organizmie zwiększa się po posiłku, ponieważ małe ilości insuliny są uwalniane do krwi właśnie po jedzeniu. Dzieje się tak, bo insulina pomaga w transporcie glukozy do komórek - a jak wiemy, glukoza jest dla nich cennym źródłem energii.

Insulinooporność jest stanem, w którym organizm coraz mniej reaguje na wydzielaną z trzuski insulinę, obojętniejąc na jej obecność, czego skutkiem jest coraz większa produkcja tego hormonu, prowadząca do jego zbyt wysokiego poziomu we krwi.

Jakie mogą być przyczyny insulinooporności?

Zastanawiasz się, czy insulinnoporność jest problemem, który Cię dotyczy? Na początku zastanów się, czy któreś z poniższych przyczyn tego zespołu metabolicznego pojawiają się w Twoim życiu:

  • nadwaga i otyłość oraz wynikająca z nich nadmierna ilość tkanki tłuszczowej brzusznej. Dlaczego to tak istotne? Wypełnione komórki tłuszczowe produkują i uwalniają do krwi więcej leptyny, wisfatyny, IL-6 czy TNF-alfa (substancji sprzyjających zaburzeniu odpowiedzi komórek na działanie insuliny) niż puste.
  • niska aktywność fizyczna lub jej całkowity brak;
  • niewłaściwa dieta - szczególnie ta bardzo bogata w węglowodany proste, a także pełna rozmaitych błędów żywieniowych, często występujących obok siebie: wysokokaloryczne posiłki (niekoniecznie o dużej objętości), omijanie śniadań, małe ilości błonnika w diecie, obecność tłuszczów trans, wielu potraw smażonych oraz bogatych zarówno w cukry, jak i tłuszcze słodyczy.
  • sięganie po używki - alkohol i papierosy zdecydowanie nie sprzyjają dobremu zdrowiu;
  • ciąża - w tym okresie zwiększa się predyspozycja do zaburzeń wydzielania insuliny;
  • przyjmowanie leków - wiele tabletek antykoncepcyjnych, diuretyków tiazydowych i pętlowych, glikokortykosteroidów czy też blokerów kanałów wapniowych stosowanych w leczeniu nadciśnienia powoduje stan insulinooporności.

Insulinooporność - objawy, które powinieneś znać

  • problemy z utrzymaniem masy ciała, a szczególnie nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha.
  • senność (zwłaszcza po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany, słodyczy czy mocno przetworzonej żywności);
  • zmęczenie, chroniczne poczucie znużenia;
  • nadmierna potliwość;
  • utrzymujący się obniżony nastrój, stany depresyjne często będące chorobą towarzyszącą w insulinooporności;
  • problemy z koncentracją, zaburzenia skupienia i trudności w wykonywaniu codziennych prac;
  • powolny lub niemożliwy proces chudnięcia mimo utrzymywania deficytu kalorycznego;
  • widoczny w badaniach podwyższony poziom cukru i trójglicerydów;
  • problemy skórne, np. rogowacenie ciemne skóry;
  • nadmierny apetyt, a także często pojawiające się w insulinooporności objawy pochodne zwiększonego apetytu, np. napady tzw. wilczego głodu po posiłkach węglowodanowych (w szczególności zaś tych bogatych w węglowodany proste), uczucie głodu już ok. godzinę po posiłku.

Pamiętaj: jeśli podejrzewasz u siebie insulinooporność, koniecznie skontaktuj się z lekarzem, by wykonać odpowiednie badania. Nigdy nie diagnozuj się sama - powyższe objawy mogą świadczyć także o innych problemach zdrowotnych.

Diagnostyka

W diagnostyce insulinooporności najczęściej wykorzystywane metody to:

  • Metoda HOMA - polega ona na wyliczeniu odpowiedniego wskaźnika (HOMA-IR) na podstawie stężenia glukozy i insuliny oznaczonych u pacjenta, koniecznie rano i na czczo. Norma HOMA-IR wynosi 1, a już wartość HOMA-IR powyżej 2,5 świadczy o insulinooporności. Warto jednak dodać, że wynik ten może być zaburzony u chorych na cukrzycę.
  • Doustny test tolerancji glukozy (OGTT) uzupełniony o oznaczenie stężenia insuliny - czyli tzw. krzywa cukrowa zestawiona z krzywą insulinową. Badanie wykonuje się poprzez mierzenie stężeń obu substancji po wypiciu roztworu zawierającego 75 g glukozy (tuż przed wypiciem, 60 min po oraz 120 min po). Badanie to służy do oznaczenia insulinowrażliwości.

Insulinooporność a leczenie dietą - czy jest skuteczne?

Lekarze zawsze informują, że w insulinooporności leczenie dietą jest niejednokrotnie bardziej istotne niż wprowadzenie farmakologii. Branie metforminy może pomóc uregulować apetyt, kontrolując wydzielanie insuliny, jednak jeśli mimo tego pacjent nie zmieni swojej diety, efekty nie będą zadowalające. Kluczowe jest więc uregulowanie masy ciała poprzez dostosowanie diety do insulinooporności, a także wprowadzenie regularnej aktywności fizycznej oraz – co nie mniej ważne – rezygnacja z używek. Wszystkie te działania w znaczącym stopniu wpływają na poprawę wrażliwości komórek na insulinę i pozwalają przywrócić procesy metaboliczne do normy.

Jak powinna wyglądać dieta w insulinooporności? Proste wskazówki

Jeśli wiesz już, że cierpisz na insulinooporność, dieta, którą stosujesz, powinna skupiać się na ograniczeniu spożywania cukrów prostych oraz posiłków, w których dominują. Dobrze, jeśli zrozumiesz, czym charakteryzują się produkty o niskim IG i ŁG (indeksie oraz ładunku glikemicznym) i wprowadzisz je na stałe do swojej diety. Jak dieta w insulinooporności powinna wyglądać w praktyce?

  • zwiększ w codziennej diecie ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych - wprowadź więc do niej ryby, owoce morza, orzechy, awokado;
  • dbaj o obecność białka w posiłkach, najlepiej pełnowartościowego i z wielu różnych źródeł. Jeśli nie jesz mięsa i/lub produktów odzwierzęcych, szczególnie dobrze zbilansuj ten składnik w swoich posiłkach;
  • staraj się nie jeść samych węglowodanów: zmniejsz ilość granoli czy płatków owsianych w śniadaniu, a zwiększ proporcje jogurtu; nie zapominaj o dodatku ziaren podczas spożywania owoców itd.;
  • jedz 4 razy dziennie, nie pomijaj śniadań ani innych posiłków, ale zachowuj dłuższe przerwy między nimi - ok. 4 h, by poziom insuliny mógł się unormować;
  • postaw na owoce jagodowe, które mają niższy indeks glikemiczny niż pozostałe owoce;
  • zwiększ spożycie warzyw, co pozwoli Ci poprawić objętość posiłków i się nasycić, nie podbijając wyrzutu insuliny.

Sprawdź, również artykuł: Dieta w chorobach trzustki i jej główne założenia


Co to jest cheat day i co ile warto go robić?

Co to jest cheat day i co ile warto go robić?

Jesteś na diecie redukcyjnej i zastanawiasz się, czy cheat day jest dobry dla Ciebie? A może w ogóle nie powinnaś go stosować z obawy o utratę efektów? Dlaczego właściwie powstał taki termin i jaka ma być funkcja tego „odstępstwa” od trzymania się diety? Stworzyliśmy ten artykuł, by odpowiedzieć Ci na wszystkie te pytania i pomóc zdecydować, czy słynny cheat day to rozwiązanie pomagające w procesie odchudzania, czy jednak nieszczególnie.

Co znajdziesz w artykule?

Co to jest cheat day? Czy jest dla Ciebie dobry?

Definicja cheat day i cheat meal

Zacznijmy od tego, co to jest cheat day. Najprościej opisać go jako dzień przerwy od restrykcyjnej diety redukcyjnej, w którym możesz pozwolić sobie na produkty na co dzień zakazane, np. fast food, słodycze czy inne produkty wysokokaloryczne i wysoko przetworzone. Z założenia ma być chwilową przerwą w diecie redukcyjnej i pomóc w utrzymaniu jej ciągłości, jednocześnie dając osobie chwilę wytchnienia.

Czym zatem różni się cheat meal od cheat day? To po prostu dwa różne hasła: cheat meal oznacza „oszukany posiłek”, czyli stosowane raz na jakiś czas odstępstwo od diety w obrębie jednego posiłku, który ma być szczególnie przyjemny i nie wymagający liczenia kalorii. Cheat day to natomiast cały dzień dedykowany jedzeniu wszystkiego, na co ma się ochotę.

Dlaczego stosować cheat day?

Powszechnie uważa się, że cheat day/cheat meal to nieszkodliwe uzupełnienie diety redukcyjnej, które - stosowane od czasu do czasu - ma za zadanie:

  • podkręcić metabolizm,
  • pozwolić Ci odpocząć od diety i odetchnąć,
  • stanowić formę nagrody za trzymanie się restrykcji,
  • dać poczucie szczęścia i spełnienia.

Dieta a cheat day - jak to wygląda w praktyce?

Załóżmy, że każdego dnia, od poniedziałku do piątku, stosujesz dietę redukcyjną o deficycie 300 kcal. W ciągu 5 dni tworzysz więc deficyt o łącznej wysokości 1500 kcal. Przychodzi weekend, a na sobotę zaplanowałaś sobie prawdziwą fiestę z okazji tak długo wyczekiwanej przerwy od diety. Na śniadanie jesz więc słodkie pancake’i z Nutellą, na obiad wybierasz się do ulubionego fast fooda, a potem pozwalasz sobie na kilka gałek ulubionych lodów, by wieczorem jeszcze poprawić drinkiem i chipsami na kanapie. Pełen relaks, prawda? Tyle że w ciągu takiego dnia z łatwością stworzysz nadwyżkę kaloryczną niemal wyrównującą deficyt, jaki udało Ci się osiągnąć przez poprzednie pięć dni, a czasem nawet przewyższysz go, całkowicie zaprzepaszczając ciężką pracę całego tygodnia!

Czujesz, że potrzebujesz przerwy od diety? Chęć stosowania cheat meal podpowiada Ci, że Twoja dieta jest bardzo restrykcyjna, a Twój organizm - zmęczony! Być może założyłaś zbyt duży deficyt kaloryczny albo nałożyłaś na siebie presję związaną z przestrzeganiem diety na 200% - to szczególnie prawdopodobne, jeśli jesteś perfekcjonistką.

Negatywne skutki płynące ze stosowania cheat meals

  1. Cheat day niekorzystnie wpływa na budowanie zdrowych nawyków żywieniowych. Jeżeli jesteś na początku drogi do zmiany stylu żywienia, powinnaś skupić się na kształtowaniu sprzyjających Ci zachowań. "Oszukany" posiłek nie wpływa na to pozytywnie, a wręcz przeciwnie: buduje niezdrową relację z jedzeniem, priorytetyzując jego znaczenie w Twoim życiu oraz definiując je jako nagrodę.
  1. Może nasilać uzależnienie od wysoko smakowitych produktów, np. słodyczy czy fast foodów. Jeśli istotne źródło przyjemności w Twoim życiu to właśnie jedzenie, cheat meals i cheat days tylko to podkreślają. Dlatego tak ważne szukanie jest alternatywnych sposobów dbania o spełnienie swoich potrzeb.
  1. W dłuższej perspektywie cheat meal a dieta to bardzo niesprzyjające sukcesowi połączenie. Odstępstwa od redukcji nie przynoszą żadnych pozytywnych skutków dla zdrowia fizycznego i psychicznego, mogą tylko pozornie zaspokajać Twoje potrzeby.
  1. Rujnuje dotychczasowe efekty. Tak jak pisaliśmy, jeżeli kaloryczność niewinnego cheat meal znacząco przekroczy zapotrzebowanie kaloryczne, w łatwy sposób może zaprzepaścić nawet cały tydzień pracy nad sobą!
  1. Oddala Cię od osiągnięcia celu, widocznie przedłużając proces odchudzania. Jeśli cały tydzień trzymasz się diety z jakiegoś powodu, dlaczego w weekend miałabyś porzucić swoje wartości dla chwilowej przyjemności?
  1. Rozbudza apetyt na produkty, które nie są szczególnie dobre dla Twojego zdrowia i mogą utrudniać trzymanie się diety - nawet nie wiesz, ile cheat meals skończyło się powrotem do wcześniejszego sposobu odżywiania!

Jeśli nie cheat meal… to co?

Czy cheat day jest dobry? Warto zauważyć, że już samo słowo “cheat” niesie w sobie dość specyficzne znaczenie, zakładając, że jedzenie, które w czasie danego posiłku czy dnia spożywasz, jest wyczekiwanym źródłem przyjemności, na które można sobie pozwolić w ramach odstępstwa od stuprocentowo poprawnej diety. Wiąże się to z ryzykiem uczynienia z niezdrowej żywności zakazanego owocu.

Dlatego zarówno z punktu widzenia psychologicznego, jak i dietetycznego, nie zalecamy stosowania cheat meal ani cheat day jako przerwy w diecie wynagradzającej poprzednie starania i odmawianie sobie wszystkiego, co do tej pory uważałaś za najsmaczniejsze. Zamiast tego sugerujemy stosowanie zasady 80/20, której skuteczność potwierdzona jest psychodietetycznie. 

80/20 to prosta zasada, która polega na tym, aby 80% dziennego zapotrzebowania kalorycznego starać się zapełniać zdrowymi, pełnowartościowymi produktami sprzyjającymi Twojemu organizmowi, natomiast pozostałe 20% pozostawić na codzienny cheat, nie demonizując mniej zdrowych produktów. Dzięki temu chęć na nie będzie mniejsza niż gdy wyznaczysz sobie jeden dzień czy posiłek na spełnienie absolutnie wszystkich zachcianek.

Sprawdź również - Jak zmotywować się do ćwiczeń?


Dieta na wypadające włosy. Co jeść, by je wzmocnić?

Dieta na wypadające włosy. Co jeść, by je wzmocnić?

Każdego dnia zdejmujesz ze szczotki garść włosów, a ich widok na poduszce już Cię nie dziwi po przebudzeniu? Wypadanie włosów jest problemem, z którym zmaga się wiele kobiet – czasem ze względu na brak równowagi hormonalnej lub chorobę, ale jeśli po wykluczeniu najpoważniejszych przyczyn czysto zdrowotnych problem nie ustępuje, jego powód może być bardziej błahy: niedobory w organizmie. W takich wypadkach niezbędna jest zrównoważona dieta na włosy wypadające. Co zmienić w odżywianiu, by cieszyć się zdrowym wyglądem i zapomnieć o problemach na głowie?

Co znajdziesz w artykule?

Wypadanie włosów? Dieta to podstawa

Dla zachowania zdrowych włosów niezbędne jest dostarczanie organizmowi prawidłowej ilości witamin i składników mineralnych. Zamiast stosować sztuczne suplementy, zbilansuj swoją dietę. Na wypadanie włosów najczęściej poleca się uzupełnienie takich składników jak:

Aminokwasy L-cysteina i L-metionina

Zacznijmy od podstawowej odpowiedzi na pytanie: co jeść, żeby włosy nie wypadały, czyli niezwykle kluczowych aminokwasów. Biorą one udział w syntezie keratyny i stymulują wzrost włosa, wpływając pozytywnie na na mieszki włosowe oraz zapobiegając wypadaniu i nadmiernej łamliwości włosów.

Źródła L - cysteiny w żywności:

  • mięso,
  • łosoś,
  • jaja kurze,
  • pistacje,
  • orzechy włoskie,
  • nasiona słonecznika.

Źródła L - metioniny w żywności:

  • jaja,
  • mięso,
  • ryby,
  • nabiał.

NNKT - niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe

Dieta na wypadające włosy musi obejmować nienasycone kwasy tłuszczowe, które zapobiegają temu problemowi, a przy tym – co nie mniej ważne – nadają im blask i zdrowy wygląd.

Źródła niezbędnych nasyconych kwasów tłuszczowych w żywności:

  • oleje roślinne (lniany, rzepakowy, oliwa z oliwek),
  • ryby morskie (łosoś, makrela, śledź, dorsz),
  • siemię lniane,
  • orzechy i migdały,
  • nasiona dyni, pestki słonecznika.

Cynk

To składnik, który organizm wykorzystuje do produkcji keratyny – podstawowego budulca włosów. Kontroluje też metabolizm aminokwasów, dzięki którym powstają włosy, dlatego jego niedobór osłabia ich kondycję i w znacznym stopniu przyczynia się do zwiększonego wypadania.

Źródła cynku w żywności:

  • ostrygi,
  • mięso, podroby (szczególnie wątróbka),
  • pestki dyni,
  • nasiona słonecznika,
  • migdały,
  • kasza gryczana,
  • sery,
  • jaja,
  • chleb żytni razowy.

 

Miedź

To mikroelement, który wpływa na siłę i kondycję włosów. Niedobór miedzi w organizmie prowadzi do ich osłabienia, wypadania, siwienia i rozdwajania się, dlatego jeśli zastanawiasz się, jaka dieta na wypadanie włosów będzie idealna, odpowiedzią jest właśnie dieta bogata w miedź. Gdzie jej szukać?

Źródła miedzi w żywności:

  •  produkty zbożowe (płatki owsiane, kasza gryczana, kasza jaglana, chleb żytni pełnoziarnisty),
  •  rośliny strączkowe (fasola, groch, soczewica, soja),
  • warzywa liściaste,
  • wątróbka,
  • orzechy,
  • pestki dyni i słonecznika,
  • ziemniaki,
  • owoce
  • mięso,
  • ryby,
  • kakao.

Co jeść na wypadanie włosów? Moc witamin

Witamina A

Jako niezwykle istotny składnik diety wpływa na poprawę metabolizmu cebulek włosowych oraz metabolizm komórek rogowych nabłonka skóry głowy. Prawidłowa ilość witaminy A sprawia, że włosy są mocne i gęste, z kolei jej niedobór prowadzi do ich wypadania i przesuszania się.

Źródła witaminy A w żywności:

  • jajka,
  • mleko i przetwory mleczne,
  • tłuste ryby,
  • podroby zwierzęce,
  • bataty,
  • jarmuż,
  • szpinak,
  • dynia.

Witamina C

Bierze udział w syntezie kolagenu, który poprzez dostarczenie niezbędnych aminokwasów korzystnie wpływa na wzrost i odbudowę włosa oraz odżywienie cebulek. Niedobór kolagenu prowadzi do wypadania, łamania i przesuszania się włosów, dlatego tak ważne jest, by witamina C była obecna w diecie na wypadanie włosów.

Źródła witaminy C w żywności:

  • owoce i warzywa.

Witamina E

Niedobór witaminy E sprawia, że włosy stają się matowe, dlatego zbilansowana dieta na wzmocnienie włosów powinna opierać się o produkty ją zawierające.

Źródła witaminy E w żywności:

  • nasiona i orzechy,
  • oleje roślinne,
  • pełnoziarniste produkty zbożowe.

Witamina D

Co jeść na wypadające włosy? Witaminę D! Bardzo łatwo o jej niedobory, a niewystarczająca ilość witaminy D może być przyczyną wypadania i przerzedzania się włosów

Źródła witaminy D w żywności:

  • tłuste ryby,
  • żółtka jaj,
  • mleko i jego przetwory.
Ważne: O ile większość niedoborów da się wyrównać dietą, to w naszym klimacie konieczna jest suplementacja witaminy D w okresie jesienno-zimowym, w dawce 800-2000 IU/dobę.

Biotyna

Biotyna zawiera siarkę, dzięki czemu wspomaga procesy powstawania keratyny - najważniejszego budulca włosów, dlatego niedobór biotyny może prowadzić do zaburzenia ich wzrostu i nadmiernego wypadania.

Źródła biotyny w żywności:

  • mięso,
  • ryby,
  • jaja,
  • mleko i jego przetwory,
  • produkty roślinne (marchew, pomidory, kalafior, soja),
  • orzechy i nasiona,
  • pokrzywa - napary, herbatki.

Woda

Nie można zapominać o odpowiednim nawodnieniu: woda jest niezbędna do prawidłowego przyswojenia wszystkich wymienionych wyżej witamin i składników mineralnych, dlatego tak naprawdę to właśnie ona stanowi klucz do utrzymania zdrowych, dobrze odżywionych włosów.

Poznaj również - dieta na trądzik.


Nagły brak apetytu u dziecka. Przyczyny i sposoby na jego zażegnanie

Nagły brak apetytu u dziecka. Przyczyny i sposoby na jego zażegnanie

Dbanie o odpowiednie żywienie dzieci to podstawowa forma troski, jaką możesz im okazać jako opiekun czy rodzic. Zdarzają się jednak momenty, gdy ulubione zupki niespodziewanie przestają smakować, a uwielbiana dotąd śniadaniowa owsianka spotyka się ze stałą odmową. Co zrobić, gdy nagle pojawia się brak apetytu u dziecka, mimo że wcześniej wszystko było w porządku? Jakie są przyczyny i jak temu zaradzić?

Co znajdziesz w artykule?

Brak apetytu u dziecka - przyczyny

Nie ma jednej konkretnej przyczyny, która tłumaczyłaby nagły brak apetytu u dziecka. Jego powody mogą obejmować zarówno sferę psychiczną, jak i fizyczną rozwoju malucha. Z jednej strony należy wykluczyć problemy zdrowotne, z drugiej zastanowić się, czy forma i objętość posiłków, które mu proponujemy, jest dla niego odpowiednia. Wśród najczęstszych przyczyn braku apetytu u dziecka znajdują się takie jak:

  • Neofobia. To zjawisko, które występuje u dzieci pomiędzy 2. a 5. rokiem życia. Objawia się niechęcią do próbowania nowych i dotąd nieznanych smaków. Czy oznacza to, że trzeba rezygnować z rozszerzania diety dziecka albo namawiać go do jedzenia wbrew jego woli? Nic z tych rzeczy - naprawdę skuteczną metodą radzenia sobie z neofobią jest wielokrotne podawanie niechcianych pokarmów dziecku, ale bez przymusu spożycia. Dzięki temu zapozna się z teksturą, smakiem i zapachem potraw, które z upływem czasu przestaną być dla niego nowe i straszne.
  • Monotonny jadłospis. Każdego dnia na śniadanie kanapeczki z pomidorami, w przedszkolu co drugi dzień zupa pomidorowa, a na obiad spaghetti z passatą? Dzieci też miewają dość wtórnych smaków. Być może nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak często jedzą to samo. Warto urozmaicać ich posiłki nie tylko ze względu na to, by smaki się nie znudziły, lecz także, chociażby z uwagi na odpowiednie zbilansowanie diety.
  • Nieatrakcyjny i nieciekawy wygląd posiłków. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie każdego dnia masz czas przygotować dla swojej pociechy uśmiechnięte kanapki czy kolorową sałatkę, ale często nieatrakcyjna forma posiłku negatywnie wpływa na jego odbiór w oczach dziecka.
  • Zmuszanie do jedzeniaJako dorosłym często trudno nam w to uwierzyć, ale prawda jest taka, że dzieci mają dobrze rozwinięte poczucie głodu i sytości - często odczuwają sygnały ze swojego ciała dużo bardziej poprawnie niż my. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia, bo stworzy to w jego głowie negatywne konotacje z posiłkami.
  • Nadmiar w diecie dziecka słodyczy i niezdrowych przekąsek między posiłkami. Pociecha nie chce jeść śniadania? Być może poprzedniego niezauważenie podjadała między stałymi posiłkami, bo akurat przyszli goście? Choć całkowite ograniczanie dostępu do produktów mniej sprzyjających zdrowiu nie służy dziecku (czyniąc z nich „owoc zakazany” i wartościując jako coś ważnego, a niedostępnego), to gdy słodyczy i przekąsek jest zbyt dużo, maluch może zwyczajnie nie być głodny.
  • Zły przykład do naśladowania. Twoje własne nawyki żywieniowe są podstawą do budowania tych Twojego dziecka. Jeśli sama nie jesz regularnie i odmawiasz sobie posiłków z jakichś powodów, brak apetytu u dziecka nie powinien dziwić - pamiętaj, że jesteś jego najważniejszym wzorem!
  • Infekcje i choroby. Czasami najprostszą z przyczyn nagłego braku apetytu u dziecka jest złe samopoczucie spowodowane infekcją. Dzieci szczególnie tracą chęć do jedzenia, kiedy doskwierają im problemy związane z kondycją górnych dróg oddechowych.

Brak apetytu u dziecka - co robić, by go zażegnać?

Jeśli wiesz, że niechęć dziecka do posiłku nie jest spowodowana problemami zdrowotnymi, zastanawiasz się pewnie, co na brak apetytu u dziecka. Oto nasze propozycje:

  1. Bądź przykładem dla dziecka. Może wydawać Ci się, że maluch nie zwraca uwagi na to, co, ile oraz kiedy je rodzic - nic bardziej mylnego. Dzieci naśladują Twoje zachowania oraz chętnie spożywają posiłki w obecności rodziny.
  2. Ogranicz w diecie dziecka produkty przetworzone, słodycze, słodkie napoje i słone przekąski. Jeśli dziecko za często podjada, może zwyczajnie nie być głodne w porze posiłku, a co za tym idzie - nie mieć apetytu. Dlatego ważne jest, by unikać podawania dziecku przekąsek i słodkich napojów około 1-2 godziny przed głównym posiłkiem.
  3. Podawaj małe porcje. Dzieci nie potrzebują takiej objętości posiłków jak dorośli, dlatego nie zapełniaj całego talerza jedzeniem, nawet z troski. Lepiej stopniowo zwiększać porcje i doprowadzić do sytuacji, w której dziecko poprosi o dokładkę. Pełen talerz działa na dziecko demotywująco.
  4. Skróć czas spożywania posiłków i usuń rozpraszacze. Wiesz, że optymalny czas dziecka przy stole powinien wynosić maksymalnie 20 minut? Zadbaj o to, aby środowisko posiłku było pozbawione elementów, które mogłyby rozpraszać dziecko (zabawki, telewizja).
  5. Stwórz miłą atmosferę przy stole. Gdy dziecko przepełnione jest emocjami - szczególnie tymi trudnymi, a więc np. płacze czy jest smutne - najczęściej nie ma ochoty na jedzenie. Dlatego pozytywna atmosfera w porze posiłku to klucz do odzyskania apetytu.
  6. Zadbaj o wyciszenie dziecka przed posiłkiem. To bardzo ważne: już 10-15-minutowe wyciszenie przed każdym posiłkiem wpływa na poprawę apetytu.
  7. Szanuj decyzje i wybory dziecka, nagradzając za małe sukcesy. Jeśli dziecko spośród kilku warzyw wybierze jedno, należy zaakceptować jego decyzję i nie zmuszać do zjedzenia każdego.
  8. Zadbaj o wygląd potraw - dziecko dużo chętniej sięgnie po potrawę, która wygląda dla niego atrakcyjnie i kolorowo. Np. do jogurtu dorzuć garść malin, borówek albo pokrojoną w kostkę brzoskwinię, by na talerzu działo się trochę więcej, a obiady urozmaicaj kolorowymi warzywami.

Sprawdź także - dieta dziecka w czasach pandemii.